Świat

Władze Meksyku ugięły się przed przemocą karteli narkotykowych

Władze Meksyku aresztowały Ovidio Guzmana, syna legendarnego El Chapo. Musiały go jednak wypuścić z powodu strzelanin z członkami jego kartelu.

Aresztowanie syna El Chapo, którego USA oskarżają o spisek celem dystrybucji narkotyków, było całkowicie przypadkowe. Według meksykańskiej policji ich patrol składający się z 30 członków Gwardii Narodowej został ostrzelany z jednego z domów w mieście Culiacan. Policjanci odpowiedzieli ogniem i udało im się dostać do środka. Tam dokonali aresztowania czterech członków kartelu, w tym Guzmana.

Kiedy wieść o jego aresztowaniu się rozeszła, inni członkowie jego kartelu Silanoa nie przyjęli jej dobrze. Ciężko uzbrojeni przestępcy otoczyli dom, w którym znajdował się aresztowany i policjanci. Doszło do wielogodzinnej strzelaniny. Równocześnie członkowie kartelu zablokowali szereg ulic płonącymi pojazdami, co jest często stosowaną przez nich taktyką mającą na celu utrudnienie dotarcia na miejsce akcji policyjnym posiłkom. Po całym mieście zaczęły również jeździć półciężarówki z których członkowie kartelu strzelali z karabinów maszynowych i półcalowych karabinów snajperskich. Lokalni mieszkańcy twierdzą, że ich miasto wyglądało jakby było w trakcie wojny domowej.

 

Policjanci ugięli się pod przemocą. Zadecydowali, że Guzman zostanie wypuszczony aby osaczeni policjanci mogli się ewakuować i aby sytuacja w mieście się uspokoiła.

Na razie nie wiadomo ile osób zginęło i zostało rannych. Policja twierdzi, że na razie nie potwierdzono żadnej śmierci, ale zdjęcia w mediach społecznościowych pokazują wielu ludzi leżących na ulicach w kałużach krwi. Członkowie kartelu zniszczyli również wiele samochodów, stacji benzynowych itp. W trakcie całego zamieszania doszło również do ucieczki ok. 30 więźniów z lokalnego więzienia, chociaż na razie nie wiadomo jaki obie sprawy mają związek ze sobą. Policjanci twierdzą, że większość z nich została już złapana.

Pojawiły się również doniesienia, że w starciach pomiędzy policją i kartelem zginął Ivan Archibaldo Guzman, najstarszy syn El Chapo. Na razie jednak brak oficjalnego potwierdzenia. Po aresztowaniu głowy kartelu i skazaniu go przez USA na wyrok dożywotniego więzienia to właśnie on razem z młodszym bratem Jesusem Alfredo mieli przejąć kontrolę nad kartelem. Powszechnie nazywa się ich „los Chapitos” (hiszp. mali Chapo”).

Meksyk od bardzo dawna ma problem z przemocą ze strony karteli narkotykowych, zarabiających ogromne pieniądze na przemycie narkotyków do USA. Od około dekady sytuacja jest tak zła, że mówi się już o wojnie domowej. Kolejni meksykańscy politycy zapowiadają, że zrobią z nimi porządek, jednak na razie żadnemu się to nie udało.

Źródło: Daily Mail Autor: WM
Fot. PAP/EPA/IVAN MEDINA

Ankieta

W kolejnej kadencji Sejmu najgodniej Ryszarda Petru zastąpi:

Ładowanie ... Ładowanie ...

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij