Świat

Rozmowy o denuklaryzacji Korei znowu się załamały

Kolejne rozmowy o denuklaryzacji Półwyspu Koreańskiego zakończyły się porażką. Co ciekawe obie strony zupełnie inaczej oceniają ich przebieg.

Negocjacje pomiędzy USA i Koreą Północną dotyczące zatrzymania przez tą drugą swojego programu nuklearnego toczą się od dłuższego czasu. Po spotkaniu prezydenta Trumpa z Kim Jong Unem, do którego doszło w lutym, doszło jednak do impasu. W międzyczasie KRLD dokonała kilku prób nowego uzbrojenia, między innymi w zeszłą środę, kiedy odpalili pocisk rakietowy z pokładu łodzi podwodnej.

Sobotnie rozmowy w Sztokholmie miały przełamać ten impas i sprawić, że pokojowe rozwiązanie problemu z koreańską bronią atomową nadal będzie możliwe. Trwające osiem i pół godziny rozmowy zakończyły się jednak bez efektu.

„Negocjacje nie spełniły naszych oczekiwań i wreszcie się załamały bez żadnego wyniku. Winę za to ponosi fakt, że USA nie zrezygnowało z dawnego podejścia” – stwierdził główny negocjator KRLD Kim Myong Gil – „USA podniosła oczekiwania i zasugerowała takie rozwiązania jak elastyczne podejście, nowe metody i kreatywne rozwiązania, ale bardzo nas rozczarowali i zmniejszyli nasz entuzjazm poprzez nie rzucenie niczego nowego na stół negocjacyjny”. Kim Myong Gil dodał, że jego państwo „jest na rozdrożu między dialogiem i konfrontacją”.

Zupełnie inaczej przebieg rozmów ocenili Amerykanie. Morgan Ortagus, rzecznik prasowa Departamentu Stanu powiedziała, że „wczesne komentarze ze strony delegacji KRLD nie oddają zawartości i ducha dzisiejszej dyskusji”. Jej zdaniem strona amerykańska „przyniosła kreatywne pomysły i odbyła dobrą rozmowę z północnokoreańskimi odpowiednikami”. Dodała również, że wstępnie ujawniono kilka nowych rozwiązań, które pozwolą na postęp w negocjacjach.

Kolejne rozmowy w Szwecji najprawdopodobniej odbędą się za dwa tygodnie. Ortagus przyznała jednak, że osiągnięcie porozumienia nie będzie łatwe. „USA i KRLD nie pokonają dziedzictwa 70 lat wojny i wrogości na Półwyspie Koreańskim w jedną sobotę” – powiedziała – „To trudne sprawy i wymagają silnego zaangażowania obu państw. USA jest na to gotowe”.

Źródło: yahoo news Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij