Gospodarka

Dobry rating dla polskiej gospodarki – czeka nas jednak spowolnienie

Agencja ratingowa Fitch utrzymała w piątek rating polskiej gospodarki na poziomie A-. Zwracają jednak uwagę, że jesteśmy na szczycie cyklu koniunkturalnego i należy się spodziewać spowolnienia tempa wzrostu.

Według Fitch utrzymanie ratingu na poziomie A- ma związek z silnymi podstawami makroekonomicznymi, zróżnicowaną gospodarką czy stabilnym sektorem bankowym. Zdaniem ekspertów agencji równoważy to niższy PKB na mieszkańca czy wysoki dług zewnętrzny netto względem mediany dla porównywalnych krajów.

Zdaniem analityków po redukcji deficytu sektora finansów publicznych w 2018 roku nastąpi jego znaczne powiększenie z powodu zwiększonych wydatków socjalnych. Wpłynie to, razem ze spodziewanym spowolnieniem w strefie euro, na zahamowanie popytu zewnętrznego Polski, co wpłynie na zmniejszenie tempa wzrostu PKB do 4,1% w 2019, 3,3% w 2020 i 2,9% w 2021.

Fitch oczekuje umiarkowanego wzrostu przychodów budżetowych z powodu spowolnienia gospodarczego, które rozpoczęło się w zeszłym roku. Analitycy zwracają uwagę, że obowiązujące od sierpnia zwolnienie osób poniżej 26 roku życia zmniejszy dochody budżetu, ale spodziwają się dodatkowych wpływów z podatków pośrednich związanych z silną konsumpcją prywatną, na którą wpływa silny rynek pracy i transfery socjalne.

Agencja spodziewa się także dalszego zmniejszania luki VAT. Nie do końca jednak wierzą, że rządowi uda się zmniejszyć ją o deklarowane 7,9 mld złotych w 2020 roku. Analitycy uważają też, że deficyt sektora finansów publicznych osiągnie w przyszłym roku 2,3% PKB a nie zapowiadane przez rząd 0,3%, po czym zmniejszy się w następnym roku do 1,9%.

Zdaniem Fitch polski sektor bankowy jest rentowny, ma stabilną jakość aktywów i jest dobrze uregulowany. Ostrzega jednak, że zbliżający się wyrok TSUE w sprawie hipotek denominowanych w walutach obcych, które w Polsce stanowią 28,7% wszystkich hipotek, może potencjalnie znacznie podnieść koszty dla naszego sektora bankowego. Agencja zwraca uwagę na szacunki Związku Banków Polskich, według których najgorszy dla banków scenariusz, czyli przeliczenie wszystkich hipotek walutowych na złotówki, kosztowałby banki 3% aktywów sektora na lipiec 2019 (60 mld zł). Podkreśla jednak, że realizacja tego scenariusza jest obarczona znaczną niepewnością a jego skutki zostaną rozłożone na kilka lat.

Kolejne ratingi, tym razem w wykonaniu agencji Moody’s i S&P, zaplanowano na 11 października. Wszystko wskazuje, że także one utrzymają dotychczasowe, relatywnie dobre oceny polskiej gospodarki.

Źródło: PAP Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij