Kraj

Lewica idzie na wojnę z Kościołem. “To jeden z najważniejszych punktów programowych lewicy”

Wycofanie finansowania lekcji religii w szkołach, a docelowo wyprowadzenie religii z polskich szkół zapowiedzieli we środę we Wrocławiu kandydaci KW SLD w wyborach parlamentarnych. Szkoła powinna być wolna od religijnej indoktrynacji – podkreślali politycy lewicy.

Lider wrocławskiej listy KW SLD – z list komitetu startują kandydaci SLD, Wiosny i Lewicy Razem – Krzysztof Śmiszek powiedział w środę podczas konferencji prasowej we Wrocławiu, że rozdział Kościoła od państwa to jeden z najważniejszych punktów programowych lewicy. “Podkreślamy przy tym, że lewica nigdy nie była i nie będzie przeciwko komukolwiek, kto wyznaje jakąkolwiek wybraną przez siebie religię. Lewica natomiast zawsze mówiła i mówić będzie, że granica pomiędzy Kościołem a państwem, tym co świecki i duchowe musi być bardzo wyraźna” – mówił Śmiszek.

Polityk lewicy uważa, że w Polsce Kościół i państwo do dwie sfery, które coraz bardziej się przenikają. “Sojusz tronu i ołtarza jest coraz bardziej ścisły. To nie jest zdrowe ani dla społeczeństwa, ani dla świeckiego państwa, ani dla samego Kościoła” – podkreślił.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (startuje z ostatniego miejsca na wrocławskiej liści KW SLD) stwierdziła, że w polskich szkołach zatrudnionych jest ponad 30 tys. katechetów. “To osoby, których zatrudnienie generuje koszty dla budżetu państwa rzędu 1,5 miliardów złotych – to szacunki MEN, które nie uwzględniają kosztów związanych z udostępnianiem sal lekcyjnych i szkolnej infrastruktury” – mówiła.

Dodała, że te pieniądze mogłaby zostać przeznaczone na inne cele edukacyjne. “Na przykład na naukę języków obcych” – stwierdziła. Jej zdaniem państwo ma znikomy wpływ na treści, które są przekazywane uczniom podczas lekcji religii w szkołach.
Lewica – jak mówiła Dziemianowicz-Bąk – chce wycofać finansowanie lekcji religii w szkołach. “Szkoła powinna być miejscem, które gwarantuje uczniom edukację w zakresie przedmiotów opartych na najnowszej wiedzy naukowej. Nie może być tak, że państwo finansuje lekcje, podczas których przekazywane treści często mijają się z wiedzą naukową, są oparte na doktrynie religijnej, są treściami wyznaniowymi. Miejsce religii powinno być docelowo poza szkoła” – podkreśliła.

Dodała, że lewica postuluje całkowite wyprowadzenie lekcji religii ze szkół. “To nie wydarzy się z dnia na dzień, ale mówimy jasno: celem jest wycofanie religii ze szkół. Każdy uczeń, który chce uczestniczyć w lekcjach katechezy powinien mieć taką możliwość w ramach swoje własnej organizacji wyznaniowej. () Szkoła powinna być wolna od religijnej indoktrynacji” – stwierdziła Dziemianowicz-Bąk.

Źródło: PAP Autor: Piotr Doczekalski
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij