Kraj

Dymisja Zbigniewa Ziobry? Rzecznik rządu o politycznej przyszłości ministra sprawiedliwości

Dymisja ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry nie wchodzi w grę; nie ma powodów, by minister Ziobro został zdymisjonowany – powiedział w środę rzecznik rządu Piotr Muller, pytany o apel w tej sprawie b. prezesa SN prof. Adama Strzembosza.

Inicjatywa “Wolne Sądy” opublikowała we wtorek wieczorem nagranie wideo, w którym b. prezes SN prof. Adam Strzembosz apeluje do premiera o dymisję ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

“W sposób stanowczy i zdecydowany zwracam się do pana o odwołanie pana ministra Zbigniewa Ziobry ze stanowiska ministra sprawiedliwości, i to nie tylko dlatego, że pod jego bokiem działała grupa właściwie przestępcza, bo ujawniająca tajne materiały personalne i dokonująca hejtu o znamionach zniesławienia, na której czele stał wiceminister sprawiedliwości” – powiedział prof. Strzembosz. Dodał, że w tej grupie “znaleźli się nominaci pana Zbigniewa Ziobry na stanowiska prezesów sądu, zastępców rzecznika dyscyplinarnego czy członków Krajowej Rady Sądownictwa”.

Prof. Strzembosz w swoim apelu przekonywał, że “minister Ziobro odpowiada za nominacje na wysokie stanowiska sędziowskie często ludzi sfrustrowanych, gotowych na wszelkie kompromisy moralne dla uzyskania wysokich stanowisk”.

Pytany w środę w TVn24 o ten apel Piotr Müller powiedział, że “pan profesor ma oczywiście prawo apelować do pana premiera, natomiast kwestia dymisji pana Ziobry nie wchodzi w grę”. “Nie ma powodów, aby minister Ziobro był zdymisjonowany” – dodał rzecznik rządu.

Odnosząc się do tzw. afery hejterskiej w resorcie sprawiedliwości, rzecznik rządu podkreślił, że w związku z tą sprawą doszło do natychmiastowej dymisji ówczesnego wiceszefa MS Łukasza Piebiaka. “Ja naprawdę bym oczekiwał, żeby podobne standardy były w Platformie Obywatelskiej” – dodał.

W drugiej połowie sierpnia portal Onet podał, że ówczesny wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która prowadziła akcje dyskredytujące niektórych sędziów. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Według doniesień portalu, w akcję hejtowania mieli być zaangażowani także m.in. członkowie KRS: Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz, sędzia SN Konrad Wytrykowski i sędzia delegowany do resortu sprawiedliwości Jakub Iwaniec. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.

Źródło: PAP Autor: sno/ mok/
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij