Kraj

Skąd pieniądze na dodatkowe emerytury, wyższą pensję minimalną i dopłaty dla rolników? Padło pytanie o podatki

Nie planujemy podnoszenia, czy wprowadzania nowych podatków – zapowiedział w niedzielę zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel. Dodał, że pieniądze na dodatkowe emerytury będą zapewnione ze środków w budżetowych.

Dopytywany, czy nie będą podnoszone np. podatki sektorowe, powiedział, że “tego typu rozwiązania, czy jak np. możliwość ewentualnie powrotu do podatku wielkopowierzchniowego (…) oczywiście  będziemy rozważać, czy ten pomysł podatku od sklepów wielkopowierzchniowych nie powinien wrócić”. “Ale, co do zasady, czy podatki w takim sensie, jak odczuwa je każdy z nas – nie będą podnoszone” – zapewnił.

Fogiel był pytany o finansowanie “hattricku” Jarosława Kaczyńskiego, który został przedstawiony podczas sobotniej konwencji wyborczej partii w Lublinie. Zakłada on wyższe płace, podwójną trzynastą emeryturę w 2021 r., równe dopłaty dla rolników. Zgodnie z nim na koniec 2020 roku pensja minimalna ma wynosić 3 tys. zł, a na koniec 2023 roku – 4 tys. zł. Obecnie płaca minimalna wynosi 2250 zł, a minimalna stawka godzinowa 14,70 zł.

“Wzrost płacy minimalnej jest częścią podejścia, które w PiS mamy, że czas najwyższy skończyć z tym, żeby jedyną wartością Polski, czy tego, co Polska jest w stanie zaoferować globalnej
gospodarce – jest tania siła robocza. Chcemy z tym zerwać, chcemy, żeby polska siła robocza przestała być tania, bo możemy konkurować kompetencjami, solidnością. I uważamy, że zbliżenie się
do europejskich poziomów wynagrodzeń jest możliwe. Oczywiście te pieniądze będą pochodzić ze wzrostu gospodarczego” – tłumaczył.

Jak zauważył, pracodawcy, którzy płacą pensje pracownikom, będą mieli pewne ułatwienia, np. ZUS będzie uzależniony od dochodu. “Proporcjonalny ZUS w stosunku do dochodu, co poluzuje dla
przedsiębiorców te zobowiązania fiskalne. A po drugie zakładamy, że tak, jak dotąd cieszyliśmy się dużym wzrostem gospodarczym – konsumpcja również go napędzała – zakładamy, że jeżeli będziemy kontynuować nasze rządy, to te wskaźniki również takie będą, co przekłada się nie tylko na dochody budżetowe, ale też na dochody przedsiębiorców” – powiedział Fogiel.

Na pytanie skąd będą pochodzić pieniądze na dodatkowe emerytury, odparł, że już jakiś czas temu PiS zapowiedziało, że ta trzynasta emerytura będzie utrzymana. “Zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy w stanie zapewnić takie środki w budżecie. Myślę, że już swoją wiarygodność w tym zakresie już pokazaliśmy. Będą ze środków budżetowych – w sposób oczywisty. Prognozujemy, jak będą wyglądały budżety w czasach przyszłych. I dlatego, to rozwiązanie nie wchodzi od przyszłego roku, ponieważ zakładamy, że bezpieczne budżetowo będzie to dopiero tak, jak zakładaliśmy” – podkreślił.

Dopytywany, czy trzynasta emerytura będzie w przyszłym roku, powiedział, że “w sytuacji, kiedy Prawo i Sprawiedliwość będzie nadal rządzić po jesiennych wyborach, to będzie to świadczenie również w przyszłym roku”. Mówiąc o dopłatach dla rolników Fogiel zaznaczył, że mają one być “równe z poziomem tych dopłat, które otrzymują rolnicy niemieccy, francuscy, włoscy”.

Fogiel zapewnił, że Janusz Wojciechowski jest nadal kandydatem Polski na komisarza Unii Europejskiej; ma objąć tekę związaną z rolnictwem. W piątek agencje dpa i AFP podały, że Europejski
Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) prowadzi postępowanie wobec Wojciechowskiego, w sprawie możliwych nieprawidłowości przy zwrocie kosztów podróży. Polityk wyjaśnił PAP, że z własnej inicjatywy zwrócił pieniądze i ma podstawy sądzić, że postępowanie jest zakończone.

“Rozmawialiśmy z panem Januszem Wojciechowskim. Zresztą on sam chyba również oświadczenie dla prasy przygotował. Tutaj clue sprawy polega na tym, że faktycznie OLAF prowadził postępowanie. To postępowanie jest już zakończone – ze słów Janusza Wojciechowskiego wynika. Czeka tylko na końcowe wnioski. Tam w zasadzie – oprócz jakiś drobnych kwestii, raczej omyłek księgowych, nic niewłaściwego nie ma. Więc oczywiście Janusz Wojciechowski nadal jest naszym kandydatem na komisarza” – powiedział.

Zdaniem Fogla, “kwota rzeczywiście 11 tys. euro – z naszego polskiego punktu widzenia – jest dość znacząca”. “Pamiętajmy, że mówimy o kraju, gdzie w euro się zarabia i gdzie te wydatki są zupełnie inne. I to trochę zmienia postać rzeczy. I tak pan sędzia Wojciechowski sam dokonał przeglądu swoich wydatków swojego biura. Gdzieś prawdopodobnie w papierach był jakiś błąd, albo zabrakło jakiegoś rachunku, więc dla czystości te wątpliwe przypadki zostały wycofane z tego ryczałtu; dlatego pan Wojciechowski tę kwotę w przypadkach wątpliwych zwrócił” – zauważył Fogiel.

W rozmowie z PAP Wojciechowski podkreślił, że “z własnej inicjatywy” zwrócił Parlamentowi Europejskiemu ponad 11 tys. euro w 2016 roku, gdy podczas porządkowania dokumentów stwierdził “ryzyko jakiegoś błędu w tych obliczeniach” w rozliczaniu podróży z lat 2009-2011. Jak podkreślił, posiada potwierdzające to dokumenty, które może pokazać.

Źródło: PAP Autor: Aneta Oksiuta
Fot. PAP

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij