Świat

Naukowiec twierdzi, że w walce z globalnym ociepleniem pomoże kanibalizm

Szwedzki naukowiec wpadł na makabryczny pomysł walki z globalnym ociepleniem. Uważa, że może w tym pomóc kanibalizm.

Zwolennicy walki z globalnym ociepleniem zwracają uwagę, że zwierzęta hodowlane są jednym z największych źródeł gazów cieplarnianych. Szacuje się, że zwierzęta hodowlane produkują rocznie do 2,7 miliarda ton gazów cieplarnianych, głównie metanu. Kolejne dwie tony są wydalane w trakcie produkcji dla nich paszy. Wielu zwolenników walki z globalnym ociepleniem uważa więc, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zmuszenie ludzkości do przejścia na dietę wegańską.

Szwedzki behawiorysta Magnus Soderlund wpadł na inny pomysł. Rozmawiając ze stacją TV 4 powiedział, że sposobem na ograniczenie hodowli zwierząt może być…zjadanie ludzi. A konkretniej zwłok świeżo zmarłych.

Soderlund powiedział, że według jego badań największym problemem z jego pomysłem jest to, że kanibalizm to temat tabu. Jego zdaniem „konserwatywne poglądy” społeczeństwa sprawią, że przekonanie Szwedów do takiej diety może okazać się trudne. Ale, twierdzi naukowiec, jego pomysł jest wart rozważenia.

Źródło: Breitbart Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij