Świat

Epidemia chorób płuc łączonych z e-papierosami. Naukowcy myślą, że są blisko odkrycia przyczyny

W USA ma miejsce epidemia chorób płuc łączonych z używaniem e-papierosów. Naukowcy na razie nie wiedzą co ją powoduje – ale zaczynają mieć podejrzenia.

Nie wiadomo kiedy zaczęła się ta epidemia, chociaż zwiększoną ilość wypadków odnotowano już wiosną a głośno zrobiło się o niej w połowie roku. Amerykanie używający e-papierosów zaczęli dostawać tajemniczej choroby płuc. Choroba powodowała duszność, zmęczenie, ból w klatce piersiowej i wymioty. Lekarze zwracali uwagę, że przypominała reakcję na wdychanie żrących substancji.

Jak na razie zidentyfikowano 450 przypadków tej epidemii. Większość dotkniętych tą chorobą trafiła do szpitali, co najmniej pięć osób zmarło. Problem w tym, że nikt na razie nie wie co ją powoduje.

E-papierosy to urządzenia, które za pomocą grzałki zmieniają specjalny płyn – tzw. liquid – w parę. Jej wciąganie do płuc daje podobne wrażenia jak palenie tytoniu a liquidy często zawierają nikotynę. Naukowcy od dawna ostrzegają, że badania potwierdzające ich niższą od tradycyjnych papierosów skuteczność należy traktować z rezerwą gdyż e-papierosy pojawiły się na rynku niedawno i trudno na razie zbadać wpływ ich długotrwałego użytkowania na organizm.

Fakt wystąpienia tak wielu przypadków ciężkich chorób płuc jest jednak dla nich zagadką. Epidemia ta pojawiła się bowiem nagle – przynajmniej na taką skalę – i jak się wydaje ma miejsce tylko w USA. Co więcej jak na razie nie udało się zidentyfikować wspólnej przyczyny która łączyłaby jej ofiary, jak ten sam typ e-papierosa, grzałki czy liquidu. Wielu lekarzy i urzędników nawołuje więc Amerykanów do powstrzymania się od korzystania z elektronicznych papierosów do czasu wyjaśnienia sprawy.

Naukowcy z Nowego Jorku podejrzewają, że znaleźli powód. Po przeanalizowaniu przypadków zachorowań w ich stanie i uzyskanych od pacjentów próbek liquidów znaleziono octan tokoferylu, To popularny suplement witaminowy, dodawany często do kremów i innych produktów do pielęgnacji skóry.

Środek ten, jak się okazuje, był często dodawany do liquidów zawierających tetrahydrokannabinol (THC), środek psychoaktywny zawarty w marihuanie, jako zagęszczacz. W niektórych zbadanych próbkach stanowił ponad połowę objętości liquidu. Większość jej ofiar używała liquidów z THC, często pochodzących z nielegalnych źródeł lub tworzonych samodzielnie. Tego typu koktajle stają się w USA coraz bardziej popularne z powodu legalizacji marihuany i pochodnych produktów w rosnącej ilości stanów.

Naukowcy jak na razie nie wiedzą jednak co dokładnie może powodować schorzenia płuc. Octan tokoferylu jest uznawany za niegroźny środek, smarowanie nim skóry lub nawet jedzenie go jak na razie nie budziło żadnych obaw lekarzy. THC jest już nieco bardziej kontrowersyjny, ale zdaniem naukowców nie powinien powodować tak ostrych objawów. Podejrzewają, że winny jest sam sposób ich przyjmowania w formie pary, który ma tworzyć nieznany na razie efekt powodujący tą chorobę.

Naukowcy przestrzegają jednak, że na razie są to wstępne podejrzenia, które nie zostały udowodnione. Proszą aby Amerykanie powstrzymali się przed używaniem e-papierosów – a zwłaszcza liquidów z THC – do czasu aż uda im się ustalić bez wątpliwości przyczyny tej epidemii.

Źródło: Fox News Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij