Świat

Ambasada USA skasowała tweet z kondolencjami dla Mugabe po interwencji prawicowego dziennikarza

Ambasada USA złożyła kondolencje rodzinie niedawno zmarłego prezydenta Mugabe i obywatelom Zimbabwe. Po interwencji prawicowego dziennikarza usunęli tego tweeta.

W piątek były prezydent Zimbabwe, socjalista Robert Mugabe zmarł w wieku 95 lat na raka. Jego rządy doprowadziły Zimbabwe, niegdyś jeden z najbogatszych krajów Afryki, do niesamowicie poważnego kryzysu gospodarczego. Wypędzenie przez niego białych farmerów sprawiło, że mieszkańcy państwa nazywanego niegdyś „koszem chlebowym Afryki” byli uzależnieni od pomocy zagranicznej aby nie umrzeć z głodu. Dodatkowo miał na sumieniu dziesiątki tysięcy przeciwników politycznych i przypadkowych ofiar.

Socjalista, rasista, zbrodniarz. Kim był zmarły prezydent Zimbabwe?

Pomimo takiego życiorysu przedstawiciele Ambasady USA w Harare uznali za stosowne złożenie kondolencji. „Stany Zjednoczone przesyłają kondolencję rodzinie Mugabe i obywatelom Zimbabwe, którzy opłakują swojego prezydenta Roberta Mugabe” – napisali na swoim Twitterze – „Łączymy się ze światem w refleksji nad jego dziedzictwem w zabezpieczeniu niepodległości Zimbabwe”.

Reakcja internautów na ten tweet była przytłaczająco negatywna. Zwracali uwagę na liczne zbrodnie, których dopuścił się Mugabe i stan do jakiego doprowadził swoje państwo. Tweet ten krytykowała nawet lewica sugerując, że dowodzi sympatii administracji Trumpa do totalitarnych reżymów.

W końcu sprawę tego tweeta podjął Tucker Carlson, cieszący się wielką estymą wśród amerykańskiej prawicy komentator telewizji Fox News. „Trudno w to uwierzyć, ale to prawda. Najwyraźniej ambasador USA w Zimbabwe się na to zgodził. Powinien zostać za to odwołany” – skomentował dziennikarz – „Równocześnie Departament Stanu wydał oświadczenie, w którym chwalił Mugabe za, cytuję, wyzwolenie Zimbabwe”. Zdaniem Carlsona to dowód na to, że władza wykonawcza jest kompletnie pozbawiona kontroli i że jej członkami są nie wybrani biurokraci, którzy realizują swoją lewicową politykę.

Komentator Fox News skomentował również, że prezydent Mugabe był „tak złym liderem, że żadna normalna osoba nie mogłaby na niego spojrzeć i stwierdzić, że powinniśmy go opłakiwać” oraz, że „Jedynymi słowami w odpowiedzi na jego śmierć powinny być: szerokiej drogi”.

„Zniszczył ten kraj. Przejął kontrolę nad jednym z najbogatszych państw Południowej Afryki i doprowadził go do klęski głodu. Sprawił, że jego waluta stała się bezwartościowa jak tapeta. Dosłownie popełnił ludobójstwo przeciwko grupie etnicznej jak tylko został wybrany w 1980” – kontynuował Carlson – „Robert Mugabe nie wyzwolił swojego narodu tylko go zniszczył, i tylko Departament Stanu tego nie rozumie. Ktoś powinien dotrzeć do dna tego, kto odpowiada za wysłanie tego tweeta”.

Słowa Carlsona wywołały natychmiastową reakcję. Ambasada usunęła tweeta z kondolencjami dla Mugabe i zamiast tego udostępniła nieco bardziej odpowiedni wpis asystenta sekretarza stanu ds. Afryki Tibora Nagiego. „Chociaż poprowadził Zimbabwe do niepodległości, to jego dziedzictwo jest splamione naruszaniem praw człowieka i marnym zarządzaniem” – napisał urodzony na Węgrzech dyplomata, mijając się skądinąd z prawdą, bo niepodległość Zimbabwe ogłosił rząd Iana Smitha – „Wspieramy naród Zimbabwe w nadziei na wolny, bardziej dostatni kraj rządzony przez rząd odpowiedzialny przed obywatelami”.

Niektórzy komentatorzy zwracają jednak uwagę na to, że sprawa tego skandalicznego tweeta może mieć drugie dno. Ambasadorem USA w Zimbabwe jest zawodowy dyplomata Brian Nichols, nominowany na to stanowisko przez Donalda Trumpa. Wcześniej Barrack Obama uczynił go ambasadorem w Peru. Nichols cieszył się dobrą opinią. Zdaniem Monici Showalter z portalu American Thinker tweet ten został opublikowany gdyż Zimbabwe rządzą dzisiaj współpracownicy byłego prezydenta i ambasador musiał wyciągnąć do nich rękę aby móc przeciwdziałać wpływom komunistycznych Chin.

Źródło: Daily Caller, Twitter Autor: WM
Fot. PAP/EPA/AARON UFUMELI

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij