Kraj

Absurd! CBA przeprowadza akcje w Inowrocławiu, a Brejza zdążył już wymyślić teorię w tej sprawie

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w środę przeprowadzili szereg akcji na terenie województwa kujawsko-pomorskiego w ramach śledztwa związanego z tzw. aferą fakturową.  Czynności CBA obejmują również urząd miasta w Inowrocławiu, gdzie urzęduje Ryszard Brejza. Jego syn Krzysztof, poseł PO, broni ojca sugerując, że czynności śledczych mają na celu przykrycie sprawy wiceministra Piebiaka.

Czynności funkcjonariuszy CBA prowadzone są w blisko 30 lokalizacjach, w tym również w inowrocławskim ratuszu. Agenci zabezpieczają dokumentację oraz sprzęt elektroniczny w badanych miejscach. Akcja ma związek ze śledztwem związanym z przekroczeniem uprawnień przez pracowników Wydziału Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Inowrocławia.

Jedną z osób, wobec której są prowadzone czynności funkcjonariuszy, jest prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza. W obronie ojca postanowił stanąć jego syn, poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza, który zwołał specjalną konferencję prasową w celu wyjaśnienia całego zajścia. Dlaczego pracownicy CBA zdecydowali się przeprowadzać czynności na terenie Inowrocławia? Polityk pochwalił się dość zaskakującą teorią na ten temat.

– Wszyscy wiemy w czym rzecz, aferę Piebiaka trzeba przykryć czymś na Brejzę. Oczywiście niczego nie ma na Brejzę, to robi cię pokazówkę, uruchamia się szczucia, nienawiści, hejtu dla odwrócenia uwagi od wielkiej afery rządu PiS, Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry – powiedział poseł Platformy, który kilka dni temu znikł z list KO do Sejmu.

Brejza przez resztę konferencji twierdził, iż rząd PiS przeprowadza atak na jego rodzinę. Ma mieć to związek z aktywnością polityka, który „od czterech lat tropi afery i nadużycia rządu PiS”. “Ja się nie ugnę, nie zniszczycie mnie, mojej rodziny, będę działać konsekwentnie” – zapewnia poseł.

Teoria Brejzy szybko znalazła aprobatę w kręgach opozycji. Świadczy o tym chociażby jeden z ostatnich wpisów Sławomira Nitrasa, który pochwycił narrację swojego partyjnego kolego, upubliczniając ją w mediach społecznościowych.

Źródło: niezależna.pl Autor: JD
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij