Świat

Amerykańscy politycy poparli sprzedaż broni Tajwanowi

Czołowi amerykańscy politycy wezwali Kongres do jak najszybszego zaaprobowania sprzedaży broni Tajwanowi. Władze wyspy chcą kupić od USA myśliwce F-16 za 8 miliardów dolarów.

Republika Chińska, znana lepiej jako Tajwan, powstała w dzisiejszej formie w 1949 roku kiedy po wojnie domowej na wyspę ewakuowały się siły nacjonalistycznego Kuomitangu. Chińscy komuniści do dzisiaj nie pogodzili się z jego istnieniem i uważają go za zbuntowaną prowincję ChRL. Na samej wyspie zdania co do statusu politycznego są podzielone – część osób uważa, że Tajwan to niepodległe państwo podczas gdy inni twierdzą, że rząd Tajwanu to rząd całych Chin, okupowanych tymczasowo przez komunistów.

Stosunki USA z Tajwanem są skomplikowane. Od 1949 roku Biały Dom uważał rząd Tajwanu za rząd Chin. Pod koniec 1978 roku postanowiono jednak znormalizować stosunki z ChRL i jednym z efektów tego było zerwanie formalnych kontaktów z Tajwanem. Te nieformalne pozostały jednak bardzo bliskie. Administracja Ronalda Reagana ogłosiła tzw. sześć gwarancji, obiecując m.in. sprzedaż Tajwanowi broni do obrony przed Chinami a prezydent George W. Bush w 2001 roku powiedział otwarcie, że USA zrobią wszystko aby Tajwan mógł obronić się przed ewentualną chińską agresją.

Władze Tajwanu wyraziły jakiś czas temu chęć zakupu myśliwców F-16V od Lockheed Martina. Wielu amerykańskich polityków z obu partii poparło ten kontrakt. „Te myśliwce są krytyczne dla zwiększenia możliwości Tajwanu do obrony ich przestrzeni powietrznej, która jest zagrożona coraz większym naciskiem ze strony ChRL” – powiedział w oświadczeniu Jim Risch, przewodniczący Senackiej Komisji Stosunków Międzynarodowych. Przewodniczący Komisji Sił Zbrojnych Jim Inhofe stwierdził, że „Taiwan pozostaje ważnym filarem bezpieczeństwa i stabilności” oraz, że sprzedaż tych myśliwców „odstraszy agresję” Pekinu.

Co raczej niezwykłe w obecnym klimacie politycznym USA obie partie zgadzają się ze sobą w tej kwestii. Demokrata Eliot Engel, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów napisał w wspólnym oświadczeniu z republikaninem Michaelem McCaulem, że ten kontrakt „wyśle silną wiadomość” o zaangażowaniu USA w utrzymanie bezpieczeństwa i demokracji w tym regionie.

Zgodnie z procedurą sprzedaży broni za granicę kiedy wszystkie zaangażowane komisje wyrażą zgodę, co stanie się zapewne na dniach, sprawa sprzedaży myśliwców trafi przed Kongres. Głosowanie odbędzie się po 30 dniach oczekiwania podczas których będzie można złożyć obiekcje.

Ten największy kontrakt zbrojeniowy z Tajwanem budzi gniew Chin. Hua Chunying, rzeczniczka prasowa chińskiego MSZ stwierdziła, że to poważne naruszenie „zasady jednych Chin” przez którą Waszyngton uznaje formalnie Pekin a nie Tajpej. Stwierdziła również, że zagraża to niepodległości i interesom bezpieczeństwa Chin. Zapowiedziała, że ChRL podejmie bliżej niesprecyzowane przeciwdziałania jeśli kontrakt dojdzie do skutku.

Źródło: Reuters Autor: Wiktor Młynarz
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij