Publicystyka

Radosne świętowanie rocznicy II wojny światowej? Przygotowaliśmy listę hitów dla prezydent Dulkiewicz

Wielce Szanowna Pani Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz postanowiła zrobić kolejny przedwyborczy prezent Jarosławowi Kaczyńskiemu. Tym razem rządząca grodem nad Motławą polityk wpadła na pomysł organizacji obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej. Nawet jak na wyśrubowane standardy, do których pani Dulkiewicz zdążyła nas przyzwyczaić, jest ostro. 

Nie mam żadnych złudzeń co do tego, że ogromna, nie bójmy się tego słowa – rzesza – pisowskich hejterów nie doceni radosnego świętowania 1 września w mieście, w którym wszystko się zaczęło. Nota bene, ich gdański lider już wyszedł przed szereg i mówił o “prowokacjach”, komentując świeże i radosne pomysły prezydent Dulkiewicz. Doprawdy, nie wiem z czego wynika ten brak zrozumienia dla tej nowej i odważnej koncepcji. Znacznie ciekawsze, zamiast smutnych apeli poległych, jest przecież „radosne świętowanie”.

O ileż przyjemniej jest wziąć udział w zaplanowanym przez prezydent Dulkiewicz „radosnym pochodzie” i „marszu życia”, niż w kolejnym nudnym przemówieniu o Bogu, honorze i ojczyźnie. Czas odrzucić znoszony płaszcza Konrada, ludzie chcą się bawić. Dlatego pozwoliłem sobie wyjść naprzeciw pomysłom prezydent Gdańska i ośmielam się przedstawić zestawienie hitów, które można byłoby wspólnie, razem z naszymi niemieckimi przyjaciółmi, odsłuchać i odtańczyć w trakcie “radosnego pochodu”.

Zacząłbym, Szanowna Pani Prezydent, od mocnego uderzenia.

„Wagner jest dla mnie Bogiem, chodzę na przedstawienia jego oper jak do kościoła” miał kiedyś powiedzieć ten, od którego pomysł na radosne świętowanie 1 września wywodzimy, warto więc uczcić pamięć tego  honorowego (w przeszłości, choć do dziś obecnego na oficjalnych stronach miasta) obywatela Gdańska najbardziej znaną częścią dramatu muzycznego wybitnego nazisty. Przepraszam, Niemca. Dlatego na początek Wagner i Cwał Walkirii.

Później, doceńmy naszych gości i wykorzystajmy hit przygotowany do ścieżki dźwiękowej serialu „Babilon”, w którym widzimy piękny, dekadencki Berlin lat 20 i 30. Radość. Zabawa. Narkotyki. Młodość. Ależ ci Niemcy pięknie się bawili zanim naziści wszystko im popsuli. Przypomnijmy to!

Szanowna Pani Prezydent, z dekadenckich pląsów wpadnijmy – wspólnie! – w objęcia czegoś nowocześniejszego, żeby jeszcze bardziej pobudzić naszych niemieckich przyjaciół:

Nie wiem, jaką aurę przyniesie nam wrześniowy poranek, ale gdyby pogoda była kapryśna, to można wykorzystać przeróbkę niezwykle popularnego przeboju Misia i Margolcii „Tupu tup po śniegu”. Czy wśród Niemców będą tacy, którzy pamiętać będą “radosne pląsy” spod Stalingradu w 1943? Tego nie wiadomo. Na pewno nie jednemu z nich będzie miło, kiedy polscy przyjaciele przypomną ten ważny epizod II wojny.

Na koniec, zanim wszyscy radośnie rozjadą się domów, uczcijmy jeszcze raz tego, od którego wszystko się zaczęło i który zapowiedział nadejście rasy panów. Don’t be stupid, be a smarty, come and join the nazi party. Dlatego wszyscy razem, wesoło, z przytupem! Sieg Hail! Sieg Hail! Sieg Hail!

 

Źródło: Stefczyk,info Autor: Artur Ceyrowski
Fot. Mel Brooks, screen z YT

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij