Świat

Manhattan pogrążył się w ciemnościach

Na nowojorskim Manhattanie doszło do pożaru transformatora. Słynna dzielnica pogrążyła się w egipskich ciemnościach.

Według nowojorskiej straży pożarnej pożar transformatora miał miejsce wieczorem na rogu 64th Street i West End Avenue. Miał daleko idące konsekwencje – kwadrans przed siódmą wieczór w znacznej części Manhattanu przestał działać prąd. Stanęło metro, z wieloma pasażerami uwięzionymi w wagonach. Teatry na Broadwayu musiały przerwać lub odwołać zaplanowane na sobotni wieczór przedstawienia. Przestała działać sygnalizacja świetlna, mieszkańcy dzielnicy musieli pomóc policji w regulacji ruchu. Jennifer Lopez musiała przerwać swój koncert.

W szpitalach zaczęły pracować awaryjne generatory. Ich pracownicy i wolontariusze zaczęli odwiedzać pacjentów, którzy korzystają z urządzeń medycznych w swoich domach, aby sprawdzić czy wszystko z nimi w porządku.

Władze miasta szacują, że awaria prądu dotknęła 73 tysiące osób. Prąd udało się przywrócić dopiero ok. północy. Na razie nie ma doniesień o jakichkolwiek ofiarach tej awarii.

Burmistrz NYC Bill de Blasio był akurat w Iowie, gdzie prowadził swoją kampanię prezydencką. W sobotę wieczór jego sztab poinformował, że przerwie ją i powróci do miasta tak szybko, jak tylko będzie to możliwe.

Awaria prądu na Manhattanie nastąpiła dokładnie w 42 rocznicę słynnej awarii prądu w 1977 roku. Nowy Jork został wtedy pozbawiony prądu na ponad 24 godziny na skutek uderzenia pioruna. Miasto pogrążyło się w chaosie, wybuchły zamieszki i obrabowano liczne sklepy.

Źródło: Patch.com Autor: WM
Fot. PAP/EPA/JASON SZENES

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij