Sport

Tak Algierczycy zdemolowali Francję po awansie ich drużyny w PNA. Nie żyje kobieta, a jej roczne dziecko walczy o życie

Reprezentacja Algierii w piłkę nożną w tegorocznym Pucharze Narodów Afryki dotarła do półfinałów, co wywołało szaloną radość wśród kibiców tego zespołu. Świętowanie tego rezultatu miało jednak miejsce nie tylko w samej Algierii, ale także we Francji, gdzie mieszka dość spora liczba rodaków takich piłkarzy jak Ryiad Mahrez czy Sofiana Feghouliego. Skończyło się to jednak tragicznie – w wielu francuskich doszło do zamieszek, podczas których śmierć poniosła 42-letnia, której roczne dziecko walczy o życie w szpitalu.

Piłkarska kadra Algierii dawno tak dobrze nie pokazała się na afrykańskim turnieju, w którym największe sukcesy święciła na przestrzeni lat 1980-1990, kiedy udało i się sięgnąć po mistrzostwo kontynentu, wicemistrzostwo, a także dwukrotnie ostatnie miejsce na podium. Jednak od czasu złotego medalu medalu wywalczonego we własnym kraju w 1990 roku Algierczycy w kolejnych 11 startach na tej imprezie tylko raz znaleźli się w pierwszej czwórce pucharu (w 2010 roku). Dlatego ze sporą satysfakcją przyjęto wczorajsze rozstrzygnięcie ćwierćfinałowego starcia z Wybrzeżem Kości Słoniowej, które udało się pokonać w konkursie rzutów karnych (w regulaminowym czasie gry było 1:1).

Radość Algierczyków eksplodowała nie tylko w ich ojczyźnie, ale także na ulicach Francji. W samym Paryżu ok. 10 tysięczna grupa kibiców Algierii rozpoczęła świętowanie, natomiast w Marsylii wynik swoich rodaków celebrowało ok. 9 tysięcy osób. Święto Algierczyków można było dostrzec także w 21 innych miastach francuskich.

Radość jednak szybko przerodziła się w poważne zamieszki oraz starcia z lokalną policją. Bilans zajść jest straszny. Zginęła jedna osoba w Montpellier, 42 letnia kobieta, którą potracił 21-letni kibic Algierii. Jej roczne dziecko obecnie walczy o życie w szpitalu, a 17-letnia dziewczynka doznała złamania obu kończyn dolnych. Łącznie rannych zostało 20 funkcjonariuszy policji (z czego połowę stanowią policjanci z Marsylii). Ponad tysiące osób zostało zatrzymanych w wyniku starć, a część z nich została aresztowana (według danych ponad 70 osób). Oprócz tego zostały okradzione liczne sklepy, w tym także renomowane butiki i sklep motorowy na Polach Elizejskich.

W części miast policja została zmuszona do użycia gazu, a nawet oddania strzału w kierunku manifestujących, którzy obrzucali siły porządkowe butelkami. Na ulicach francuskich miast panował kompletny chaos komunikacyjny, a miejscowi przechodnie nie mogli czuć się bezpiecznie. Jednego z nich pocięto nożem, a znajdujące się w pobliżu kobiety były zaczepiane. W mieście Tours algierscy kibice ściągnęli z jednego z masztów francuską flagę, by zawiesić na nim swoją.

Źródło: NCzas Autor: JD
Fot. Twitter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij