Świat

Amerykanie zbombardowali…Florydę

W USA doszło do niecodziennego wypadku. Samolot sił powietrznych przypadkowo zrzucił bomby na Florydę.

Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek. Samolot szturmowy A-10C wystartował z bazy lotniczej Moody AFB w Georgii aby odbyć rutynową misję szkoleniową. Przelatując nad Florydą zderzył się jednak z ptakiem. Zderzenie sprawiło, że znajdujące się na jego pokładzie bomby zostały zwolnione z zaczepów.

Na szczęście dla wszystkich były to treningowe bomby BDU-33. Te ważące nieco ponad 11 kilogramów bomby nie mają ładunku wybuchowego. Wyposażono je jedynie w mały ładunek pirotechniczny i świecę dymną, które pozwalają pilotowi ocenić trafienie. Na razie nie ma żadnych doniesień o tym, aby komuś cokolwiek się stało, ale policja apeluje, aby w razie znalezienia zaginionych bomb nie manipulować przy nich, gdyż eksplozja świecy dymnej może być potencjalnie niebezpieczna.

Ptaki to duży problem dla wszystkich lotników i zdarzało się już, że potrafiły doprowadzić nawet do katastrof. Od 1985 do 2016 roku aż 36 amerykańskich lotników wojskowych straciło życie na skutek kolizji z nimi. Od 1995 roku siły powietrzne wydały ponad 800 milionów dolarów na naprawy sprzętu po spotkaniach z ptakami. W maju w takiej kolizji wziął udział F-35, remont kosztował ponad dwa miliony dolarów.

Źródło: Business Insider Autor: WM
Fot.

Ankieta

W kolejnej kadencji Sejmu najgodniej Ryszarda Petru zastąpi:

Ładowanie ... Ładowanie ...

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij