Kraj

Rosjanin, który uciekł do Polski z dziećmi, jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania

Instytut Ordo Iuris poinformował, że Szwedzi wystawili Europejski Nakaz Aresztowania za Denisem Lisowem. Rosjanin uciekł z rodziną ze Szwecji gdy tamtejsi urzędnicy umieścili jego córki w rodzinie muzułmańskich imigrantów.

Sprawą Lisowa żyła w kwietniu cała Polska. Po tym, gdy jego żona zachorowała na schizofrenię i trafiła do specjalistycznego ośrodka córkami Lisowa – 12-letnią dziś Sofią, 6-letnią Serafiną i 4-letnią Alisą – zainteresowali się szwedzcy urzędnicy od opieki społecznej. Sąd zadecydował wkrótce o odebraniu mu prawa do opieki i przekazaniu dziewczynek do rodziny zastępczej złożonej z muzułmańskich imigrantów.

Mężczyzna opowiadał później w polskim sądzie, że stało się tak ze względu na to, że rzekomo nie mógł sobie poradzić z opieką nad nimi. Lisow twierdził, że nie przeprowadzono żadnych rozmów psychologów z dziećmi a urzędnicy zabrali je kiedy był w pracy, nie poinformowawszy go o tym, dokąd trafiły. Okazało się potem, że ich nowa rodzina mieszka 300 kilometrów dalej a on sam będzie mógł widywać się ze swoimi dziećmi tylko przez sześć godzin tygodniowo.

Mężczyzna w końcu miał dosyć. Kiedy podczas kolejnej wizyty dziewczynki zaczęły ponownie mu się żalić na nadmierną dyscyplinę i ciągłe imprezy w domu zastępczym, Lisow postanowił je „porwać”. Rodzina przypłynęła promem do Polski ale wpadli na lotnisku Okęcie, skąd chcieli dostać się do Rosji. Szwedzi zdążyli bowiem umieścić dane dziewczynek na liście osób zaginionych.

Sprawą rosyjskiej rodziny zainteresował się Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak. RPD pomógł Lisowowi z wypełnieniem wniosku o przyznanie statusu uchodźcy. Warszawski sąd rejonowy podjął wkrótce decyzję o tym, że dzieci zostaną pod opieką ojca. Argumentem było to, że są z nim blisko związane a Szwedzi nigdy nie odebrali mu praw rodzicielskich. Rodzina zamieszkała w pożyczonym mieszkaniu gdzie czekała na przyznanie statusów uchodźców.
Gehenna Lisowa jednak jeszcze się nie zakończyła. Jak poinformował Ordo Iuris rząd Szwecji wystawił Europejski Nakaz Aresztowania za Lisowem. Oznacza to, że polska policja musi go aresztować. Jeżeli tak się stanie, to jego córki trafią do kolejnej już rodziny zastępczej a o ewentualnej ekstradycji mężczyzny do Szwecji zadecyduje sąd.

„Wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania przez organy Królestwa Szwecji pokazuje, że strona szwedzka traktuje Denisa Lisowa jako kryminalistę, który zbiegł z tego kraju. Udzielenie przez sąd polski ochrony Rosjaninowi i jego dzieciom nie przeszkodziło w dalszym represjonowaniu ojca” – powiedział dr Bartosz Lewandowski z OI, pełnomocnik Lisowa – „Szwecja najwyraźniej konsekwentnie dąży do rozdzielenia rodziny. Jestem głęboko przekonany, że polskie organy ścigania dostrzegają dostrzegają zagrożenie dla fundamentalnych praw i wolności członków rodziny Lisowów w Szwecji. To powinno skutkować odmową wydania mężczyzny i niepodejmowania wobec niego radykalnych działań”.

Liczymy na to, że polskie służby przesłuchają Denisa Lisowa z wolnej stopy. Ta rodzina wycierpiał już wiele w Szwecji, a teraz jest ścigana jak sprawcy najpoważniejszych przestępstw. Widać wyraźnie, że chronione normami międzynarodowymi życie rodzinne nie ma w oczach władz szwedzkich znaczenia” – zaznaczył prezes OI Jerzy Kwaśniewski – „Ta groźba naruszenia praw człowieka może stanowić przesłankę blokującą możliwość wydania Denisa Lisowa, ale decydować będzie o tym polski sąd w specjalnej procedurze”

Źródło: Ordo Iuris Autor: Wiktor Młynarz
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij