Świat

Para lesbijek zamordowała 9-letniego chłopca. Wcześniej go wykastrowały

Brazylijska policja aresztowała Rosanę da Silva Candido i jej partnerkę Kacylę Damasceno Pessao. Kobiety są oskarżone o brutalne morderstwo syna Candido i o to, że rok wcześniej go wykastrowały.

Candido pięć lat temu straciła prawo do opieki nad swoimi dziećmi. Kobieta jednak nie miała zamiaru ich oddać byłemu mężowi – porwała syna Rhuana, który miałby teraz 9 lat, i jego młodszą siostrę i zaczęła się ukrywać ze swoją kochanką Pessao. Ojciec dzieci zgłosił sprawę na policję ale ta nie była w stanie ich znaleźć.

Na początku czerwca siostra Ruhana dała radę skontaktować się z policją i powiedziała im, że jej matka zabiła jej braciszka. Policja rozpoczęła poszukiwania. Po pokazaniu zdjęć pary w lokalnej telewizji z policjantami skontaktowały się dzieci, które widziały jak jedna z kobiet ukrywa walizkę w kanale burzowym. Wkrótce udało im się ją odnaleźć.

Policjantów czekał makabryczny widok. W walizce znaleźli rozczłonkowane ciało chłopca, z odciętą głową. Patolodzy stwierdzili, że otrzymał 11 ciosów nożem, w tym dwa w serce. Ciosy zadała jego matka podczas gdy jej kochanka trzymała wyrywającego się chłopca. Na fragmentach ciała znaleziono również ślady spalenizny – Candido próbowała pozbyć się ciała paląc je na grillu.

Co więcej wyszło na jaw, że mniej więcej rok temu kobieta próbowała przerobić swojego syna na dziewczynę. Korzystając ze znalezionego w sieci instruktażu wykastrowała go i próbowała dorobić mu waginę. „Operacja” została przeprowadzona w domu, w niehigienicznych warunkach i prawdopodobnie bez znieczulenia. Zdaniem lekarzy to cud, że chłopiec ją w ogóle przeżył i prawdopodobnie przez ostatni rok odczuwał w związku z nią ogromny ból. Kobieta powiedziała policji, że powodem była chęć zemsty na byłym mężu.

Obydwie kobiety przyznały się do stawianych im zarzutów. Twierdzą, że motywowała je religia. Candido podawała się za pastora, chociaż żaden z legalnie działających w Brazylii kościołów protestanckich nie nadał jej tej funkcji. Twierdzą również, że miały objawienia. Candido porównywała się też do mściwego Boga ze starego testamentu. Candido powiedziała też policji, że nienawidziła swojego syna.

Obecnie kobiety znajdują się w izolatkach w więzieniu dla kobiet. Córka Candido trafiła do domu dziecka – sąd nie zezwolił jej ojcu na zabranie jej do domu. Kobiety usłyszą wkrótce zarzuty morderstwa z szczególnym okrucieństwem, tortur, ukrycie zwłok i zacieranie śladów zbrodni.

Źródło: g1.globo.com Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij