Świat

W Bostonie odbędzie się parada heteroseksualistów

W USA trwa właśnie Miesiąc Dumy LGBT. Pewna organizacja z Bostonu postanowiła sobie z tego zażartować i planuję organizację marszu heteroseksualistów.

28 czerwca 1969 nowojorska policja dokonała nalotu na gejowski bar Stonewall Inn. Nowojorscy homoseksualiści odpowiedzieli na to serią brutalnych zamieszek. Zdarzenie to jest uznawane za początek zorganizowanego ruchu LGBT w USA. Na pamiątkę tamtych dni prezydent Bill Clinton ogłosił czerwiec miesiącem dumy LGBT, podczas którego w USA ma miejsce wiele parad równości i podobnych zdarzeń.

Organizacja Super Happy Fun America (SHFA) postanowiła zakpić sobie delikatnie z tych celebracji. John Hugo, prezes SHFA, zapowiedział, że jego organizacja zorganizuje paradę heteroseksualistów. Zaplanowano ją na 31 sierpnia. Według organizatora jej celem jest „świętowanie bogatej historii, kultury i osiągnięć heteroseksualistów” oraz „osiągnięcie inkluzywności i rozszerzenie wiedzy o problemach heteroseksualistów w Bostonie i poza nim”.

„Mamy serdecznie dosyć bycia traktowanym jak obywatele drugiej kategorii” – powiedział portalowi Boston Herald Hugo – „Nie powinniśmy być traktowani inaczej – a jesteśmy”. Przyznał również, że pomimo żartobliwego tonu jego parada jest również protestem przeciwko poważnym sprawom, między innymi pozwalaniu przez lekarzy na operację zmiany płci dzieci.

Hugo podkreślił jednak, że organizowana przez niego parada nie jest w żaden sposób wymierzona w homoseksualistów i jego organizacja nie chce odbierać im żadnych praw ani w żaden sposób ich dyskryminować. „Każdy, kto chce przyjść, niech przyjdzie. Geje, transseksualiści, ktokolwiek”.

W sobotę w Bostonie odbędzie się organizowana po raz 49 coroczna parada równości. Prezydent organizacji Pride, która za nią stoi, Linda DeMarco, nie jest przeciwniczką parady heteroseksualistów. „Oczywiście, ludzie mogą mieć swoją wolność słowa” – powiedziała – „Życzymy im szczęścia. Na pewno mogą przyjść w sobotę i do nas dołączyć jeśli tylko zechcą”. Stwierdziła jednak, że nie widzi niczego, co można by uznać za dyskryminację heteroseksualistów wobec LGBT.

Zapewne nie wszyscy przedstawiciele lewicy będą tak tolerancyjni i otwarci i Hugo przyznaje, że będzie musiał zorganizować dodatkową ochronę. Wie o czym mówi – w 2016, podobnie jak wielu innych prawicowych aktywistów, wziął udział w bostońskim proteście w obronie wolności słowa, który miał miejsce dwa lata temu. Jego uczestnicy zostali zaatakowani przez zgraję lewicowców i obrzuceni kamieniami i butelkami z moczem, musiała interweniować policja. Tym razem zapewne będzie podobnie – lokalna Antifa już zdążyła umieścić na swoich profilach zdjęcia ulotki zapraszającej na marsz.

Na razie organizatorzy parady czekają jednak na zezwolenie władz miasta. Burmistrz Martin Walsh przyznał, że wpłynął do nich odpowiedni wniosek jednak odmówił odpowiedzi na pytanie o to, czy wyrazi na nią zgodę. Zdążył za to odmówić organizatorom na prośbę o wywieszeniu na ratuszu szaro-różowej flagi symbolizującej heteroseksualizm.

Źródło: Boston Herald Autor: Wiktor Młynarz
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij