Świat

Ulicami Berlina przeszła antysemicka demonstracja

Około tysiąca osób wzięło udział w demonstracji wymierzonej w Izrael, która odbyła się dzisiaj w Berlinie. Pomimo rosnących w Niemczech nastrojów antysemickich i coraz większej ilości ataków na Żydów władze nie odważyły się jej zdelegalizować.

„Dzień al-Quds” – nazwany tak od arabskiej nazwy Jerozolimy- zgromadził głównie muzułmanów. Jego oficjalnym hasłem było „Sprawiedliwy pokój dla Palestyny”. Dzień Quds to narodowe święto w Iranie, wprowadzone tam po rewolucji islamskiej na pamiątkę okupacji Wschodniej Jerozolimy przez Izrael po Wojnie Sześciodniowej. W marszu wzięli udział przedstawiciele Hezbollahu – uznawanej w wielu państwach za organizację terrorystyczną – oraz przedstawiciele skrajnej lewicy i neonazistów.

Pomimo tego, że manifestacja miała oficjalnie protestować przeciwko okupacji Wschodniej Jerozolimy, wzbudziła oburzenie Żydów. Josef Schuster, przewodniczący Niemieckiej Rady Żydów wezwał polityków do jego delegalizacji, podobnie wypowiadali się inni przedstawiciele i wielu polityków. „Islamiści i lewicowi radykałowie będą maszerować przez Berlin zjednoczeni antysemityzmem, nienawiścią do Izraela. Koalicja jak z horroru” – pisała na Twitterze Gitta Connemann, posłanka CDU – „Wstyd! Berlin musi działać i powstrzymać to zgromadzenie”. Pomimo tego władze wydały pozwolenie na organizację imprezy.

Równocześnie odbyła się pro-izraelska kontrmanifestacja. Przyciągnęła mniej więcej połowę osób, które wzięły udział w Dniu al-Quds. Wziął w niej udział ambasador Izraela Jeremy Issacharoff, który podczas przemówienia stwierdził, że ta „wyraźnie antysemicka i pełna nienawiści impreza” powinna być zabroniona. Oskarżył również o jej wspieranie Iran. „Iran jako czołowy sponsor terroryzmu i seryjny oprawca praw człowieka który nie pozwala na jakąkolwiek szansę na pokój na środkowym wschodzie” – powiedział – „nie powinien być mile widziany w Berlinie”.

Antysemityzm to coraz poważniejszy problem dla niemieckich Żydów. Pomiędzy 2017 i 2018 liczba antysemickich ataków wzrosła o 10%. Sytuacja jest już tak zła, że Felix Klein, komisarz ds. antysemityzmu, ostrzegał niedawno niemieckich żydów przed noszeniem jarmułek.

Źródło: Jerusalem Post Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij