Kraj

Opozycja krytykuje zaostrzenie kar za pedofilię

Rządowy projekt nowelizacji kodeksu karnego, który zakłada m.in. zaostrzenie kar za pedofilię, został skierowany jednogłośnie przez Sejmową Komisję Ustawodawczą do drugiego czytania. W trakcie dyskusji podczas pierwszego czytania posłowie opozycji wyrazili swoje wątpliwości wobec proponowanych zmian.

Przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowelizacja zakłada zaostrzenie kar za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Skazani będą mogli otrzymać wyrok do 30 lat więzienia lub nawet karę bezwzględnego dożywocia w przypadku szczególnie zdegenerowanych przestępców. Dodatkowo takie przestępstwa nie będą się już przedawniać a sądy nie będą mogły karać pedofilów wyrokami w zawieszeniu. „Prawo karne musi też odstraszać potencjalnych sprawców od popełnienia przestępstwa, trafiając z jasnym przekazem, że jeśli dopuścisz się tak okrutnego czynu, odpowiedź państwa będzie bezwzględna i bardzo bolesna” – powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro – „Kodeks karny musi twardo i jasno stanąć po stronie dziecka, które zostało zgwałcone, dlatego chcemy zlikwidować możliwość przedawnienia tego typu przestępstw”.

Nowelizacja zajmuje się także innymi przestępstwami. Przewiduje m.in. podwyższenie kar za rozbój (do 15 lat), udział w zorganizowanej grupie przestępczej (do 20 lat) czy handel ludźmi (do 20 lat). Wprowadza także nowe typy przestępstw, jak na przykład przyjęcie zlecenia zabójstwa (do 15 lat) czy przygotowanie do zabójstwa (do 15 lat) albo uchylanie się od naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem (do 5 lat, dotychczas groziła za to wyłącznie odpowiedzialność komornicza).

„Jest to gruntowna nowelizacja prawa karnego, materialnego, szereg bardzo ciekawych, interesujących rozwiązań” – przekonywał poseł PiS Bartosz Kownacki – „które są odpowiedzią na to, co PiS i minister Zbigniew Ziobro od 18 lat w polityce głoszą: kara musi być nieuchronna, sprawiedliwa i musi być również wysoka”.

Przedstawiciele opozycji wyrazili jednak podczas dyskusji szereg wątpliwości. Poseł PO Borys Budka nazwał projekt nowelizacji „szczytem kłamstwa i obłudy”. „Państwo kłamiecie mówiąc, że ta ustawa załatwi problem, którego nie potraficie rozwiązać od początku waszych rządów” – powiedział. Zasugerował również, że PiS ukradł pomysł likwidacji przedawnień z propozycji klubu PO-KO, gdzie również znalazło się takie rozwiązanie.

Zdaniem Budki PiS nie rozwiąże problemu pedofilii z powodu „skandalicznego sojuszu państwa z tronem” czyli rzekomej współpracy PiS z Kościołem Katolickim. „Jak wy macie wyjaśnić te sprawy jak wasi posłowie wiszą na płotach kościelnych, na płotach cmentarnych, jak wasi kandydaci odbywają spotkania wyborcze w salkach parafialnych?”

Szef klubu Nowoczesnej Paweł Pudłowski zasugerował natomiast, że nowelizacja nie jest potrzebna bo problem nie leży w przepisach. „Sankcje można zaostrzać w nieskończoność, ale jeśli nad jakąś grupą jest parasol ochronny, to te okrucieństwa będą się powtarzać” – powiedział – „Już dziś mamy przepisy, które pozwalają zwalczać przestępstwa seksualne, w tym wśród duchownych, problemem jest jednak brak woli organów ścigania a nie brak przepisów” – ocenił. Wyraził również wątpliwości co do samej formy projektu Ministerstwa Sprawiedliwości. „Brakuje w nim opinii prawnych, oceny Biura Analiz Sejmowych, specjalistów seksuologów czy psychologów”.

O sprawie pośrednio wypowiedziała się również przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Podczas rozmowy z Bogdanem Rymanowskim w programie Wydarzenia i Opinie na antenie Polsatu stwierdziła, że zaostrzenie kar za pedofilię nie jest dobrym pomysłem. „Pomysły PiS nic nie dają. Jeśli widzimy 15 milionów odsłon filmu dramatycznego, szokującego, który musiałam trzy razy oglądać żeby cały zobaczyć, to widzimy dość jasno, że problem Kościoła katolickiego polega na tym, że on instytucjonalnie chronił osoby, które były winne pedofilii” – powiedziała odnosząc się do głośnego dokumentu braci Sekielskich. Jej zdaniem rozwiązaniem byłaby specjalna niezależna komisja, która miałaby ustawowo zagwarantowany dostęp do archiwów kościelnych.

Przewodnicząca Nowoczesnej odniosła się również do zarzutów byłej partyjnej koleżanki Joanny Scheuring-Wielgus, która zarzuciła jej, że podobnie jak większość PO i Nowoczesnej wstrzymała się od głosu gdy PiS proponował rozszerzenie rejestru pedofilów, przez co straciła moralne prawo do wypowiadania się o pedofilii. „Problem polega na tym, że to za poważny, za dramatyczny temat, trochę taka smarkateria żeby się przepychać kto ma moralne prawo wypowiadać się o pedofilii w Kościele” – powiedziała przypominając również, że Scheuring-Wielgus głosowała za tą zmianą tak, jak reszta Nowoczesnej.

Lubnauer stwierdziła, że nie jest przeciwniczką rejestru pedofilów, ale powinien on być tajny. „80 procent przypadków pedofilii w Polsce, wykrytych przypadków, to przypadki dotyczące kogoś bliskiego, albo kogoś z rodziny, albo kogoś ze środowiska znajomych rodziny.” – wyjaśniła – „W związku z tym ujawnienie pedofila bardzo często stygmatyzuje całą rodzinę sprawcy, jak i również bardzo często ofiary”.

Źródło: Polskieradio24.pl, Polsatnews.pl Autor: WM
Fot.

Ankieta

W najbliższe wakacje planujesz urlop...

Ładowanie ... Ładowanie ...

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij