Świat

Hollywood bojkotuje Georgię z powodu walki z aborcją

Rosnąca liczba hollywoodzkich wytwórni i aktorów zapowiada, że nie będzie kręcić filmów i seriali w Georgii. Rządzony przez prawicę stan wywołał ich gniew wprowadzając ostrą ustawę antyaborcyjną.

W zeszłym tygodniu gubernator Brian Kemp podpisał tzw. Ustawę o Biciu Serca, która ma wejść w życie na początku 2020 roku. W świetle nowej ustawy aborcja będzie nielegalna kiedy lekarz będzie mógł wykryć bicie serca dziecka, co zazwyczaj ma miejsce w okolicach szóstego tygodnia ciąży. Po tym terminie aborcja będzie legalna wyłącznie w wypadku ciąży na skutek gwałtu lub jeżeli życie matki jest zagrożone.
Jest to kolejna w serii radykalnych – jak na amerykańskie warunki – ustaw antyaborcyjnych przyjętych w ostatnim czasie przez rządzone przez prawicę stany. Podobnie jak poprzednie, także i ta wzbudziła wściekłość amerykańskiej lewicy. Tym razem dołączyło do niej Hollywood, gdzie coraz więcej wytwórni i aktorów zapowiada bojkot tego stanu.

Jednym z powodów dla których amerykański przemysł filmowy rozwinął się w Kalifornii były panujące tam warunki pogodowe – szczególnie duża liczba słonecznych dni podczas których można kręcić filmy. Jednak z powodu nakładanych przez rządzącą nią lewicę coraz wyższych podatków Hollywood zaczęło się rozglądać za inną, tańszą lokalizacją. Szybko popularnością zaczęła cieszyć się właśnie pogodna Georgia, a przyznawane przez władze ogromne ulgi podatkowe dla filmowców były dodatkową zachętą. Dzisiaj w Georgii kręci się więcej filmów niż w Kalifornii a współpraca z filmowcami jest istotnym elementem stanowej gospodarki.

Niedługo może się to jednak skończyć gdyż zakaz aborcji wywołał furię w Hollywood. Wiele wytwórni już zadeklarowało, że nie będą kręcić tam filmów. Na razie do bojkotu włączyły się małe, niezależne studia, ale rośnie presja na duże wytwórnie. Do bojkotu dołączają również sami aktorzy, między innymi Allysa Milano, która wywołała ostatnio dyskusję propozycją walki o aborcję poprzez zachowywanie celibatu.  Jordan Peele i JJ Abrams, twórcy serialu Lovecraft Country, zadeklarowali, że nie dołączą do hollywoodzkiego bojkotu Georgii i zgodnie z planami rozpoczną kręcenie w tym stanie. Zadeklarowali jednak, że przekażą zyski z serialu na walkę z wprowadzoną tam ustawą antyaborcyjną lewicowym organizacjom.

To nie jest pierwszy przypadek, kiedy Hollywood naciska na Georgię w obronie lewicowych ideałów. W 2016 roku władze Georgii próbowały wprowadzić prawo chroniące wolność religijną. Według niego właściciele firm mogliby odmówić obsługi członkom społeczności LGBT z powodów religijnych a kapłani – udzielania homoseksualnych ślubów. Groźba bojkotu ze strony Disneya, Marvela i innych dużych wytwórni sprawiła, że ustawa ta nie weszła ostatecznie w życie. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem władze Georgii postawią na swoim i nie wycofają się z obrony życia pod naciskiem filmowców.

Źródło: Autor: WM
Fot.

Ankieta

W najbliższe wakacje planujesz urlop...

Ładowanie ... Ładowanie ...

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij