Świat

Nauczyciele z bronią w szkole? Amerykański stan wprowadza kontrowersyjną regulację

Senat stanu Floryda przyjął ustawę, która pozwoli nauczycielom przychodzić do pracy z bronią palną. Ma to pomóc w zwalczeniu szkolnych strzelanin które zdarzają się w USA.

Według nowej ustawy nauczyciel, który chce być uzbrojony, będzie musiał przejść restrykcyjne testy psychologiczne. Jeżeli psychiatrzy stwierdzą, że nie będzie stanowił zagrożenia, czeka go trwające co najmniej 144 godziny szkolenie praktyczne. Oceniać jego efekty będzie policja i dopiero po wystawieniu przez nich pozytywnej oceny nauczyciel będzie mógł legalnie wnieść broń palną na teren szkoły.

Nowa ustawa zawiera także inne zapisy, które mają pomóc w walce ze szkolnymi strzelaninami. Między innymi wprowadza nowe procedury oceny ryzyka w wypadku uczniów stwarzających problemy – do teraz każda szkoła miała własne, mniej lub bardziej skuteczne. Wprowadza również dodatkowe wytyczne dotyczące udzielania pomocy psychologicznej i psychiatrycznej dla uczniów, którzy jej potrzebują.

Ustawa przeszła większością 22 głosów przy 17 przeciw. Głosy podzieliły się niemal po liniach partyjnych, cała lewica była przeciwna i dołączył do nich tylko jeden Republikanin. Przed wejściem w życie musi być jeszcze przegłosowana przez stanową Izbę Reprezentantów, ale tam Republikanie mają znacznie większą przewagę i wydaje się to formalnością. Będzie ją musiał również podpisać gubernator. Ron DeSantis, obecny republikański gubernator Florydy zdążył już zapowiedzieć, że jest otwarty na nowe prawo. Każda ze szkół będzie też musiała indywidualnie zadecydować czy pozwoli swoim nauczycielom na bycie uzbrojonym.

Nowa ustawa jest pokłosiem prac stanowej komisji powołanej po tragicznej strzelaninie w szkole Douglas High School w Parkland w której rok temu zginęło 17 osób. Prace komisji początkowo zaowocowały programem „Szkolny Strażnik” który polegał na tym, że część pracowników szkół otrzymała przeszkolenie i broń palną. Program ten jednak nie obejmował nauczycieli. Komisja doszła jednak ostatecznie do wniosku, że to nie wystarczy i jedynym sposobem jest pozwolenie nauczycielom na posiadanie w szkole własnej broni którą będą mogli użyć do powstrzymania ewentualnego zamachowca. Podobne rozwiązanie od dawna było postulowane przez NRA, organizację zrzeszającą amerykańskich posiadaczy broni palnej.

Większość szkół w USA to tzw. Gun Free Zones czyli miejsca, gdzie cywil nie może wnieść legalnie posiadanej broni palnej. Teoretycznie wprowadzenie takich stref miało zredukować liczbę masowych strzelanin, w praktyce stało się jednak inaczej. Fakt, że w takich strefach nikt – poza policją lub ochroną – nie jest uzbrojony sprawił, że stały się ulubionym celem zamachowców. Według doktora Johna Lotta z Crime Prevention Research Center aż 97% masowych strzelanin w USA ma miejsce w Gun Free Zones.

Nowa ustawa już zdążyła wywołać oburzenie lewicy i protesty lewicowych organizacji. Jednak jeżeli faktycznie uchroni szkoły na Florydzie przed plagą masowych strzelanin, to inne stany rządzone przez prawicę zapewne szybko pójdą w jej ślady.

Źródło: Autor: Wiktor Młynarz
Fot.

Ankieta

Najważniejszym postulatem opozycji przed wyborami będzie:

Ładowanie ... Ładowanie ...

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij