Świat

To nie żart, tylko badania amerykańskich naukowców. Dowiedli, że “Kazimierz Pułaski była kobietą”

Naukowcy z uniwersytetu Georgia Southern przyjrzeli się bliżej szkieletowi Kazimierza Pułaskiego. Prowadzone przez nich badania dały szokujące wnioski – ich zdaniem Pułaski był kobietą!

Urodzony w Warszawie Pułaski jest jednym z najbardziej znanych Polaków w USA. Zaczął karierę wojskową w Konfederacji Barskiej i już w wieku 24 lat został jednym z jej czołowych dowódców. Na swoje nieszczęście podjął się jednak udziału w nieudanej próbie porwania króla Stanisława Poniatowskiego. Zhańbiony i skazany zaocznie na karę śmierci udał się na emigrację. Namówiony przez francuskiego polityka i późniejszego amerykańskiego generała Gilberta La Fayette trafił ostatecznie do brytyjskich kolonii w Ameryce, które właśnie walczyły o niepodległość od UK.

Pułaski wstąpił do Armii Kontynentalnej George’a Waszyngtona i dzięki swoim umiejętnościom jako kawalerzysta i związkom z wolnomularzami błyskawicznie awansował. Podczas bitwy pod Brandywine ocalił życie samego Waszyngtona, za co ten promował go do stopnia generała brygady kawalerii. Dowodzony przez niego legion odegrał kluczową rolę w zwycięstwie Amerykanów pod Charleston. Niestety w październiku 1779 roku został poważnie ranny podczas oblężenia Savannah i zmarł w wieku 34 lat. Został zapamiętany jako jeden z bohaterów Rewolucji i ojciec amerykańskiej kawalerii.

W 1996 roku dokonano ekshumacji jego zwłok z grobu na plantacji w Savannah. Naukowcy chcieli sprawdzić jedną z hipotez – że z powodu upału jego zwłoki nie zostały dowiezione przez transportujący je okręt USS Wasp do brzegu i zamiast tego zostały wrzucone do oceanu. Po otwarciu trumny doszli do wniosku, że hipoteza ta była prawdopodobna, znalezione kości wykazywały bowiem cechy antropologiczne kobiety. Po ośmioletnim śledztwie naukowcom nie udało się jednak ostatecznie ustalić, czy to na pewno nie są kości Pułaskiego i zdecydowano się w końcu na uroczysty pogrzeb, który miał miejsce w 2005 roku.

Sprawa kości Pułaskiego znalazła jednak swój nieoczekiwany dalszy ciąg. W 2015 roku zaczęła tam bowiem uczyć doktor antropologii Virginia Hutton Eastbrook. Jej nowe stanowisko oznaczało, że miała dostęp do próbek kości z tajemniczego szkieletu Pułaskiego. Jedną z jej studentek była natomiast Lisa Powell, córka historyka Chucka Powella który brał udział w pierwszym śledztwie i zostawił jej ogromną ilość notatek i wyników badań. Obydwie panie postanowiły raz na zawsze wyjaśnić sprawę tajemniczego szkieletu. Smithsonian Channel – popularnonaukowy kanał TV prowadzony przez słynny Instytut Smithsonian, zadeklarował chęć nakręcenia filmu o ich badaniach i sfinansował kosztowne analizy DNA.

Pierwszym zadaniem, jakie postawił sobie zespół naukowców, było potwierdzenie tego, czy kości faktycznie należą do Pułaskiego. Postanowiono porównać próbkę DNA z kości z próbką DNA prasiostrzenicy generała. Badanie przeprowadzone przez jeden z kanadyjskich instytutów wykazało, że nie są spokrewnieni. Wykazało jednak także, że oboje pochodzą z Azji. Wiedząc, że to nieprawda, naukowcy doszli do wniosku, że próbki DNA musiały zostać przypadkowo zanieczyszczone. Powtórzono więc badanie wykorzystując inne i tym razem udało się uzyskać potwierdzenie pokrewieństwa.

Takie badania obarczone są jednak pewnym ryzykiem potencjalnego błędu więc naukowcy szukali dalej. Udało im się uzyskać dostęp do dwóch kartaczy, które miały być przyczyną śmierci generała. Przekazał je prawnuk chirurga, który próbował ratować jego życie. Naukowcy sprawdzili skład żelaza z którego je odlano, jednak okazało się to ślepą uliczką gdyż na szkielecie nie odnaleziono żadnych resztek.

Dużo ciekawsza okazała się za to kwerenda historycznych dokumentów o Pułaskim i porównanie ich z szkieletem. Dowiedzieli się na przykład, że Pułaski był ranny w prawą rękę i na szkielecie widać ślad po tej ranie. Widać po nim również, że jego właściciel spędzał dużo czasu w końskim siodle, co zmieniło kształt kości. Także jego wzrost i wiek zgadzają się z tym, co wiadomo z zachowanych dokumentów i relacji.

Przekonawszy się, że naprawdę mają do czynienia ze szkieletem Pułaskiego, naukowcy postanowili rozwiązać tajemnicę jego budowy. Doszli do wniosku, że kształt miednicy i budowa szczęki sugerują, że szkielet należał do kobiety, ale że wykazuje również wiele męskich cech. Naukowcy doszli do wniosku, że jedynym wytłumaczeniem tego, co widzą, jest wrodzony przerost nadnerczy.

Wrodzony przerost nadnerczy to relatywnie rzadka choroba genetyczna, która objawia się najczęściej wzmożoną produkcją hormonów płciowych. Ich zdaniem Pułaski urodził się jako kobieta z chromosomami XX, ale jeszcze w brzuchu matki jego organizm zaczął produkować nadmierne ilości testosteronu. Z tego powodu jej drugorzędne cechy płciowe przypominały bardziej te właściwe dla mężczyzny i generał został ochrzczony i wychowywany jako mężczyzna. On sam, chociaż najprawdopodobniej zdawał sobie sprawę, że coś z nim jest nie tak, zapewne nigdy się nie domyślił, że tak naprawdę powinien mieć na imię Kazimiera.

Wyniki badań naukowców z Georgia Southern są obecnie recenzowane przez środowisko naukowe i trudno je na razie traktować jako pewne. Jednak jeśli się okaże, że faktycznie udało im się udowodnić, że szkielet z Savannah należał do Pułaskiego i że on sam urodził się jako kobieta, to trzeba będzie przepisać wszystkie podręczniki do historii.

 

Źródło: Stefczyk.info Autor: Wiktor Młynarz
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij