Kraj

Rzecznik kurii odniósł się do spalenia książek przez jedną z fundacji. “Uważam to za niewłaściwe”

Spalenie książek uważam za niewłaściwe – powiedział PAP rzecznik prasowy kurii biskupiej diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej ks. Wojciech Parfianowicz. Dodał, że inną sprawą jest istnienie zagrożeń duchowych związanych z okultyzmem czy z magią.

Ks. Parfianowicz odniósł się w rozmowie z PAP do zdjęć zamieszczonych na Facebooku przez koszalińską fundację “SMS z Nieba”. Fotografie pokazują stos spalonych przedmiotów – głównie książek. Wśród nich można dostrzec m.in. niektóre części “Harry’ego Pottera” J.K. Rowling i sagę “Zmierzch” Stephenie Meyer. Ponadto w stosie widać m.in. parasolkę z “Hello Kitty”, afrykańską maskę i figurkę słonia. Palone rzeczy leżą w kamiennym kręgu, wokół którego stoją ksiądz i ministranci.

“Jesteśmy posłuszni Słowu: +Posągi ich bogów spalisz, nie będziesz pożądał srebra ani złota, jakie jest na nich, i nie weźmiesz go dla siebie, aby cię to nie uwikłało, gdyż Pan, Bóg twój, się tym brzydzi+” – głosi podpis zamieszczony pod serią zdjęć.

Jesteśmy posłuszni Słowu: 📖"Posągi ich bogów spalisz, nie będziesz pożądał srebra ani złota, jakie jest na nich, i nie…

Opublikowany przez Fundacja SMS Z NIEBA Niedziela, 31 marca 2019

Wskazano również, że “wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności”.

Dodano też, że “praktyki te należy potępić, tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych  praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka”.

“Spalenie książek uważam za niewłaściwe” – ocenił ks. Parfianowicz. Podkreślił, że inną sprawą “jest faktyczne istnienie konkretnych zagrożeń duchowych związanych z okultyzmem czy z magią”.

“Kościół zawsze będzie na nie wskazywał, ponieważ mają one destrukcyjny wpływ na życie wielu ludzi. Z pewnością takie właśnie intencje przyświecały pomysłodawcom rekolekcji. Nie mieli oni też  pływu na to, co ostatecznie przyniosą ze sobą ich uczestnicy” – zaznaczył ks. Parfianowicz.

Trzecim aspektem tej sprawy – według ks. Parfianowicza – jest kontekst, w jakim doszło do tego wydarzenia.

“Były to rekolekcje głoszone w konkretnym miejscu i czasie, do konkretnych ludzi. Czym innym jest bycie na miejscu, usłyszenie odpowiedniego wprowadzenia, a czym innym obejrzenie w  internecie wyrwanego z kontekstu zdjęcia opatrzonego tendencyjnym tytułem. Powtórzę jednak, że forma działania była nieodpowiednia i w odbiorze medialnym mogła nawet odwrócić uwagę od realnych zagrożeń duchowych” – podkreślił ks. Parfianowicz.

Źródło: PAP Autor: Stanisław Karnacewicz, Dorota Stelmaszczyk skz/ dst/ joz/
Fot. Za FP

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij