Świat

ONZ reaguje. Izraelscy żołnierze oskarżeni o zbrodnie przeciwko ludzkości

Specjalna komisja pracująca na rzecz Organizacji Narodów Zjednoczonych ogłosiła, że część izraelskich żołnierzy biorących udział w tłumieniu zeszłorocznych protestów Palestyńczyków mogła dopuścić się zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Zdaniem śledczych żołnierze mieli strzelać do nieuzbrojonych cywili, w tym do dzieci, niepełnosprawnych i sanitariuszy.

30 marca zeszłego roku na granicy pomiędzy Strefą Gazy i Izraelem wybuchła seria protestów, nazywana przez jej organizatorów Wielkim Marszem Powrotu. Biorący w nich udział Palestyńczycy żądali uznania ich roszczeń do ziemi z której zostali przepędzeni gdy powstało państwo Izrael. Protestowali również przeciwko blokadzie Strefy Gazy przez Izrael, która spowodowała kryzys gospodarczy i humanitarny oraz przeniesieniu ambasady USA do Jerozolimy, której wschodnią część uznają za stolicę Palestyny. Protesty trwają do dzisiaj jednak przez ok. sześć pierwszych tygodni miały wyjątkowo brutalny przebieg, porównywany przez niektórych komentatorów do konfliktu z 2014 roku.

ONZ powołał specjalną komisję, która miała zbadać zachowanie obu stron podczas protestów. Jej członkowie przeprowadzili kilkaset wywiadów z uczestnikami i świadkami zajść, zebrali ponad 8 tysięcy stron dokumentów oraz przeanalizowali materiały udostępniane w mediach społecznościowych oraz nagrania z dronów. Z ich raportu płyną szokujące wnioski.

Zdaniem śledczych w okresie od początku protestów do końca grudnia zginęło 189 osób. 183 z nich zostały bezpośrednio zastrzelone przez izraelskich żołnierzy i snajperów. 35 osób z tej liczby stanowiły dzieci. Zginęło także trzech sanitariuszy i dwóch dziennikarzy chociaż byli odpowiednio oznakowani. 6100 osób zostało rannych na skutek ostrzału a kolejne 3098 przez gumowe kule, granaty z gazem łzawiącym itp.

Śledczy przyznali, że wielu protestujących zachowywało się agresywnie i rzucało kamieniami czy koktajlami Mołotowa w stronę Izraelczyków. Oskarżyła również Hamas, organizację de facto rządzącą Strefą Gazy o to, że ta nie tylko nie zrobiła nic, żeby powstrzymać przemoc, ale wręcz do niej zachęcała. Jej członkowie mieli również puszczać na izraelską stronę latawce i balony z podczepionymi ładunkami zapalającymi, co spowodowało straty materialne i panikę wśród mieszkańców.

Zdaniem komisji nie tłumaczy to jednak postępowania izraelskiej armii. Pomimo agresywnego zachowania protestujący nie prowadzili działań zbrojnych ani działalności terrorystycznej i byli wyraźnie cywilami z jasno określonymi celami politycznymi. Strzelanie do nich z ostrej amunicji było nieproporcjonalnie ostrą reakcją na protesty. Powiedzieli również, że mają istotne powody przypuszczać, że niektórzy żołnierze strzelali także do osób, które nie brały udziału w zamieszkach i nie stanowiły żadnego zagrożenia. Podczas trwania protestów głośno zrobiło się np. o pewnym Palestyńczyku, który został zastrzelony przez snajpera chociaż nie miał nóg i poruszał się na wózku inwalidzkim. Izraelscy żołnierze mogli więc dopuścić się zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości i komisja wezwała rząd Izraela do przeprowadzenia śledztwa w tej sprawie i ukarania winnych.

„Twierdzimy, że intencjonalnie strzelali do dzieci. Intencjonalnie strzelali niepełnosprawnych. Intencjonalnie strzelali do dziennikarzy” – powiedziała członek komisji Sara Hossain – „Beznogi na wózku inwalidzkim, mężczyzna chodzący o kulach…zostali ostrzelani przez snajperów, którzy mieli także obserwatorów i nowoczesną technikę aby widzieć, kto znajduje się na polu przed nimi”.

Komisja stwierdziła, że Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Michelle Bachelet powinna udostępnić treść raportu Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu (ICC) w Hadze. Wezwał do tego również prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmoud Abbas. „Raport potwierdza to, co twierdziliśmy od zawsze – że Izrael popełnia zbrodnie wojenne przeciwko członkom naszego narodu” – powiedział. Izrael nie uznaje jednak jurysdykcji ICC oskarżając go od dawna o stronniczość. Jeżeli więc ICC rozpocznie postępowanie, to będzie najprawdopodobniej czysto symboliczne.

„Izrael od razu odrzuca raport Komisji Praw Człowieka ONZ, który ustanowił nowe rekordy hipokryzji kłamstw z powodu obsesyjnej nienawiści do Izraela, jedynej demokracji na bliskim wschodzie” – powiedział premier Izraela Benjamin Netanjahu. Jego zdaniem działanie żołnierzy było zgodną z prawem samoobroną przed agresją Hamasu i finansowanych przez Iran terrorystów, którzy chcą zniszczyć Izrael. Pełniący obowiązki ministra spraw zagranicznych Izrael Kac dodał, że to „kolejny wrogi i wypaczony raport przeciwko państwu Izrael”. Stwierdził także, że „nikt nie odbierze Izraelowi prawa do i obowiązku obrony swoich obywateli i granic przed brutalnymi atakami”.

Pełniejsza wersja raportu zostanie przedstawiona ONZ 18 marca. Być może będzie zawierała tajne materiały dotyczące postępowania izraelskich żołnierzy o których wspomnieli członkowie komisji.

Źródło: Autor: Wiktor Młynarz
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij