Sport

Legendarny polski klub piłkarski będzie miał nowy stadion

Nowy miejski stadion piłkarskiego Ruchu Chorzów powinien powstać do 2022 roku – zapowiedział prezydent Chorzowa Andrzej Kotala. Inwestycja ma kosztować ok. 150 mln złotych.

Samorząd miasta ma przekazać tereny, na których stoi obecny, stary stadion, aportem spółce celowej, powołanej do budowy nowej areny.

Konieczne jest w tej sytuacji “wyprostowanie” granic geodezyjnych działek i wycena terenu, co ma potrwać ok. trzech miesięcy.

“Ten czas chcemy wykorzystać na analizę, czy zamiast budować +miasteczko kontenerowe+ dla potrzeb klubu na czas budowy nie rozbudować sąsiadującego ze stadionem budynku, należącego do MOSiR” – dodał Kotala.

Jego zdaniem takie rozwiązanie z jednej strony pozwoliłoby uniknąć wydawania pieniędzy na kontenery, z drugiej – Ruch mógłby na stałe “urzędować” w należącym do miasta budynku, a nie wynajmować na komercyjnych warunkach powierzchni na biura i szatnie od spółki budującej stadion.

“W ten sposób nie przepadłyby te trzy miliony” – zaznaczył Kotala.

Przyznał, że na etapie konkursu na koncepcję stadionu jego cena miała wynieść 67 mln, potem – przy pracach projektowych – ta kwota wzrosła do 100 mln, a następnie sięgnęła 150 mln.

Widownia areny ma pomieścić 16 tysięcy kibiców. Inwestycja ma zostać sfinansowana ze środków własnych miasta, kredytów lub obligacji. Wszelkie powierzchnie komercyjne mają zostać wynajęte, tak, by stadion “żył” nie tylko podczas meczów.

“Myślę, że rada miasta w czerwcu podejmie uchwałę o wniesieniu aportem gruntów do spółki, a w sierpniu będzie mógł być ogłoszony przetarg na wyłonienie wykonawcy” – powiedział prezydent.

Samorząd Chorzowa ma ok. 25 procent akcji klubu.

Obecny stadion Niebieskich oddano do użytku w 1935 roku. Jeden z poprzednich prezesów Ruchu Dariusz Smagorowicz chciał przeprowadzki zespołu na zmodernizowany Stadion Śląski, położony też w granicach Chorzowa. W styczniu 2014 klub podpisał nawet list intencyjny z zarządem woj. śląskiego w sprawie gry na tym obiekcie.

Na początku swego istnienia chorzowianie podejmowali rywali na… placu targowym w Hajdukach. W 1923 roku przenieśli się na boisko, które trzeba było polewać wodą w przerwach spotkań, bo pokryta popiołem nawierzchnia “atakowała” kurzem. Ponieważ taki obiekt nie uzyskał akceptacji PZPN, przez trzy lata przebudowy piłkarze Ruchu korzystali z innych boisk.

Po tych perturbacjach zapadła decyzja o zbudowaniu nowego stadionu. Prace ruszyły 1 lipca 1934 roku i latem 1935 – w 15. rocznicę powstania klubu – zostały zakończone. Półtora roku później wykonująca obiekt amerykańska firma budowlana oddała do użytku nowoczesną na te czasy trybunę. Podziw budził jej dach, pozbawiony podtrzymujących go słupów, co zwiększało widoczność.

W 1961 roku obiekt przeszedł remont generalny. Siedem lat później stanęły charakterystyczne, przypominające wielkie świeczki, maszty oświetleniowe.

Osobną historię ma boiskowa “Omega”. Przed wojną przedstawiciele tej firmy co roku przyznawali najpopularniejszemu polskiemu klubowi boiskowy zegar. W 1939 roku czytelnicy gazety “Raz, Dwa, Trzy” wybrali Ruch. I zegar trafił na ul. Cichą krótko przed wybuchem wojny. Został przechowany przez zegarmistrza Augustyna Ferdę i po wojnie wrócił na stadion.

Ruch jest 14-krotnym mistrzem Polski. Pierwszy tytuł wywalczył w 1933 roku, ostatni – w 1989.

Obecnie chorzowianie grają w drugiej lidze.

Autor:

 

 

Źródło: PAP Autor: Piotr Girczys
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij