Kraj

Ważny i dramatyczny apel władz Gdańska. Wiceprezydent miasta odczytała poruszające oświadczenie

Wyeliminujmy agresję z życia codziennego, politycznego, ale i każdego innego; nie wolno nam dziś eskalować przemocy – zaapelowała w poniedziałek wiceprezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Apelowała też o niewykorzystywanie ataku na Pawła Adamowicza do celów politycznych.

W niedzielę wieczorem Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w Gdańsku przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Prezydent Gdańska trafił do szpitala. Po pięciogodzinnej operacji w poniedziałek w nocy doktor Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. lecznictwa Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku poinformował, że pacjent żyje, ale jest w bardzo ciężkim stanie. W trakcie operacji prezydentowi przetoczono 41 jednostek krwi.

Dulkiewicz, która zastępuje obecnie prezydenta Gdańska, na poniedziałkowej konferencji prasowej odczytała oświadczenie wydane przez jego zastępców, sekretarza i skarbnika miasta.

“Wszyscy zadajemy sobie pytanie: jak do tego mogło dojść, że człowiek zaatakował nożem niewinnego człowieka. Musimy podkreślić, że prezydent Paweł Adamowicz jest osobą całkowicie otwartą. Prezydent cały czas spotykał się z mieszkańcami. To jest najważniejsza zasada jego prezydentury: bezpośredni dostęp do prezydenta, możliwość spotkania się nim w urzędzie, na ulicy, na koncercie, na ścieżce rowerowej. Wszędzie” – powiedziała Dulkiewicz.

Jak zaznaczyła, Adamowicz “codziennie spotkał się z gdańszczankami i gdańszczanami w dzielnicach, na osiedlach”, a także chodził ulicami Gdańska i kwestował rozmawiając z każdym, kto do niego podszedł. “Paweł Adamowicz zawsze wsłuchiwał się w każdego. I osobiście interweniował – jeśli tylko uważał, że komuś ta pomoc się należy. Jestem pewna, że kiedy już Paweł Adamowicz dojdzie do zdrowia, to się nie zmieni. Bo Gdańsk jest miastem solidarnym i otwartym także dzięki codziennej pracy Prezydenta Pawła Adamowicza. Zapewniamy Państwa, że to się nie zmieni” – zadeklarowała.

Dulkiewicz zaznaczyła, że dziś nie wiadomo, co kierowało człowiekiem, który zaatakował. “Ale proszę, błagam: wyeliminujmy agresję z naszego życia codziennego. Z życia politycznego ale i każdego innego. Nie wolno nam dziś eskalować przemocy. Wiem, że gdyby Prezydent mógł teraz mówić, właśnie to by chciał nam powiedzieć” – mówiła.

Przypominała też słowa Adamowicza, wypowiedziane w niedzielę tuż przed atakiem na niego: “+Gdańsk jest szczodry. Gdańsk dzieli się dobrem. Gdańsk chce być miastem solidarności. To jest cudowny czas dzielenia się dobrem. Jesteście kochani. Gdańsk jest najcudowniejszym miastem na świecie+”. “W imieniu bliskich Pana Prezydenta, rodziny proszę, aby w tej trudnej sytuacji tego dramatu nie wykorzystywać ani politycznie, ani ideologicznie” – powiedziała

Dulkiewicz w imieniu władz miasta zapewniła, że mimo trudnej sytuacji “Urząd służy mieszkańcom tak samo jak każdego innego dnia”. Powiedziała, że w poniedziałek rano odbyło się spotkanie z pracownikami Urzędu Miejskiego w Gdańsku, podczas którego przekazano im niezbędne informacje i poproszono “o normalną, codzienną pracę dla Gdańszczan”.

Poinformowała, że o godz. 17 w Bazylice Mariackiej w Gdańsku odbędzie się różaniec w intencji Pawła Adamowicza, a następnie spotkanie przy Fontannie Neptuna. Podziękowała “za wszelkie wyrazy dobra, solidarności, bycia z bliskimi pana prezydenta i ze współpracownikami”. Poprosiła o uszanowanie prywatności rodziny prezydenta Adamowicza. “To jest dla nich naprawdę bardzo trudny czas” – podkreśliła.

Rzeczniczka prezydenta Magdalena Skorupka-Kaczmarek powiedziała, że “sytuacja jest bardzo trudna”. “Wielu z nas nie spało tej nocy, to była dla wielu bardzo, bardzo trudna noc” – powiedziała; podkreśliła, że stan zdrowia Adamowicza pozostaje “bez zmian”. Dziękowała gdańszczanom za to, że zgłaszali się, by oddać krew.

Wiceprezydent Gdańska ds. polityki społecznej Piotr Kowalczuk zapewnił, że miasto zadbało o pomoc psychologiczną dla mieszkańców. Według niego od niedzieli niezwłocznie po wydarzeniu na miejscu ataku na Adamowicza pracowało czworo psychologów, którzy udzielali pomocy osobom, które były najbliżej zdarzenia – albo towarzyszyli Adamowiczowi na scenie albo uczestniczyli w Finale WOŚP.

Kowalczuk powiedział, że w nocy przy telefonach interwencyjnych udzielono 40 porad telefonicznych a kilka z nich spowodowało osobiste wizyty u psychologów; przypomniał, że nr tych telefonów są dostępne na stronach internetowych urzędu Gdańska.

“Bardzo ważne jest to, by każdy kto czuje się w jakikolwiek sposób w dyskomforcie po tym, co się zdarzyło, z tej pomocy skorzystał; nie można pozostawać w tym czasie samym” – podkreślił. Zapewnił, że akcja wsparcia będzie trwała tak długo, jak będzie potrzebna, a obsada psychologów – jeśli zajdzie taka potrzeba – będzie zwiększana. Wiceprezydent poinformował, że realizatorem tej pomocy na zlecenia miejskiego ośrodka pomocy rodziny jest Fundacja FOSA.

Poinformował ponadto, że poprosił wszystkich dyrektorów szkół, by odbyły się w nich spotkania, które wesprą młodych ludzi, którzy kwestowali w czasie WOŚP. Apelował też do rodzin i opiekunów dzieci, aby “przystanąć na chwilę, porozmawiać z dziećmi, zapytać, jak one to przeżywają, jakiego wsparcia dziś od nas potrzebują”.

Apel władz Gdańska o niewykorzystywanie ataku na Adamowicza do celów politycznych poparła rzeczniczka PiS Beata Mazurek. “Przyłączam się do ważnego i mądrego apelu osób bliskich dla Pawła Adamowicza” – napisała na Twitterze Mazurek.

Źródło: PAP Autor: Wiktoria Nicałek, Anna Kisicka
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij