Rozrywka

To wideo podbija Internet. Serial z lat 50-tych przewidział prezydenturę Trumpa!

Konflikt Donalda Trumpa z Demokratami o budowę muru wszedł w kolejną fazę, w której prezydent zaczął grozić wprowadzeniem stanu wyjątkowego aby uzyskać na niego pieniądze. Równocześnie Alex Hirsch, twórca popularnej kreskówki Gravity Falls, znalazł i wrzucił na swój profil na Twitterze fragment serialu z lat pięćdziesiątych, który “przewidział” Donalda Trumpa.

W 1957 roku telewizja CBS rozpoczęła emisję serialu Trackdown. Akcja była osadzona na Dzikim Zachodzie, a głównym bohaterem był Strażnik Teksasu Hoby Gilman, który poszukiwał zbiegłych przestępców. Serial cieszył się raczej umiarkowanym powodzeniem i zakończono go po zaledwie dwóch sezonach, do dzisiaj też nie doczekał się wydania na DVD.

Hirsh zauważył, że jeden z ok. 70 odcinków serialu, The End of the World (Koniec Świata, S01E30) ma zaskakująco wiele wspólnego z dzisiejszą sytuacją, czy też raczej z jej liberalną wizją. W odcinku tym do miasteczka przybywa komiwojażer, który zaczyna przekonywać mieszkańców, że niedługo nastąpi kosmiczna katastrofa a na ziemię spadnie deszcz meteorytów, co doprowadzi do końca świata. Zaczyna więc sprzedawać im specjalne parasole, które mają chronić przed spadającymi meteorami. Jednak nie ma zamiaru na tym poprzestać i przekonuje mieszkańców, że jedynym, co może ich ocalić jest budowa muru dookoła miasteczka, co pozwoli im odizolować się od skazanego na zagładę świata zewnętrznego. Odcinek kończy się tym, że sprzedawca zostaje aresztowany gdy chce uciec z pieniędzmi, które zebrał na budowę muru, a następnie zastrzelony przez jednego z oszukanych mieszkańców.

Już samo to wykazuje zadziwiającą zbieżność z liberalną propagandą. Jednak żeby było ciekawiej, zagrany przez Lawrenca Dobkina złoczyńca ma na nazwisko… Trump. Walter Trump.

Nic dziwnego, że po przypomnieniu tego fragmentu przez Hirscha o sprawie zrobiło się głośno. Niemal 50 tysięcy osób podało dalej jego tweeta i temat podjęła większość liberalnych mediów. Nie jest to jednak pierwszy wypadek kiedy fragment tego odcinka zyskuje popularność. Głośno o nim zrobiło się w 2016 roku, w trakcie kampanii wyborczej. Telewizja CBS musiała wtedy nawet wydać oświadczenie, że faktycznie został wyemitowany w latach pięćdziesiątych i nie jest współczesnym montażem.

Nie oznacza to oczywiście, że twórcy serialu byli prorokami. Takie zaskakujące paralele pomiędzy fikcją a rzeczywistością zdarzają się zaskakująco często. Na przykład Morgan Robertson napisał nowelkę Zatonięcie Tytana, w której ogromny transatlantyk Tytan idzie na dno po zderzeniu z górą lodową. Szczegóły tego zatonięcia są tak bardzo zbieżne ze szczegółami zatonięcia Titanica, że można pomyśleć, że Robertson się na nim wzorował – gdyby nie to, że napisał swoją nowelę w 1898, czternaście lat przed dziewiczym rejsem Titanica. Szczególnie słynne są jednak paralele z serialu Simpsonowie. W ok. 650 epizodach jego twórcy kilkanaście razy dali radę przewidzieć przyszłość, od takich zdarzeń jak atak na WTC po zwycięstwo reprezentacji olimpijskiej USA nad Szwecją w curlingu.

Źródło: Stefczyk,info Autor: Wiktor Młynarz
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij