Kraj

Do końca marca w Puszczy Boreckiej zostanie odstrzelonych 20 żubrów. “Zwierzęta wytypowała komisja ekspertów”

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał zgodę na odstrzał 20 żubrów z Puszczy Boreckiej. Zwierzęta mają być zastrzelone do końca marca przez pracowników nadleśnictwa, a nie – jak przez wiele lat bywało – przez dewizowych myśliwych z całego świata.

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (GDOŚ) zezwolił na odstrzał 17 zwierząt ze stada wolno żyjącego w Puszczy Boreckiej i 3 zwierząt przebywających w zagrodzie pokazowej Wolisko. Odstrzał ma być przeprowadzony do końca marca tego roku. Zwierzęta wytypowała do odstrzału w marcu 2018 roku komisja ekspertów. W połowie stycznia ta sama komisja przyjedzie do Puszczy Boreckiej, by ocenić stado.

“Komisja zastanowi się ponownie nad osobnikami wskazanymi do ostrzału w marcu ubiegłego roku i oceni kondycję stada: ilość krów, byków, potencjalny spodziewany przychówek. Nie można wykluczyć, że w czasie najbliższej wizyty komisja wskaże kolejne zwierzęta do odstrzału, nie tego, na który już jest zgoda, ale już kolejnego” – powiedział PAP rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku Jarosław Krawczyk. Dyrekcji tej podlega Nadleśnictwo Borki.

Krawczyk przyznał PAP, że od marca, gdy typowano zwierzęta do odstrzału, w Puszczy Boreckiej padły dwa żubry: krowa i jałówka. Badania wykazały, że powodem śmierci zwierząt były pasożyty.

“Komisja do odstrzału typuje zwierzęta słabe, chore. Wskazano m.in. krowę z bielmem na oku i byka, który kuleje. Z powodu padnięcia dwóch żubrów może być tak, że przeprowadzony zostanie odstrzał 18 zwierząt ale o tym zdecyduje komisja, w składzie której jest m.in. lekarz weterynarii i naukowcy z SGGW” – dodał rzecznik.

Powodem wystąpienia Nadleśnictwa Borki o zgodę na odstrzał 20 żubrów była zbyt duża ilość zwierząt żyjących w tym stadzie.

“Wydaje się, że odpowiednim rozwiązaniem alternatywnym w stosunku do zabicia nadliczbowych osobników jest ich przeniesienie do niewoli, rozlokowanie poszczególnych osobników w innych stadach wolno żyjących lub przeznaczenie ich do utworzenia nowego stada wolno żyjącego. Należy jednak wskazać, że krajowa populacja żubra systematycznie zwiększa swoją liczebność; jednocześnie nie przybywa nowych, dogodnych dla tego gatunku siedlisk, co umożliwiałoby przesiedlenie nadliczbowych osobników do innego stada bez ryzyka np. powstawania konfliktów społecznych” – czytamy w uzasadnieniu decyzji Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska ws. zgody na odstrzał zwierząt w Puszczy Boreckiej.

“Z kolei zamknięte ośrodki posiadają ograniczenia w zakresie liczby przetrzymywanych osobników, które wynikają z konieczności zapewnienia zwierzętom dobrostanu. Aktualnie, wszystkie krajowe ośrodki przetrzymujące żubry są zapełnione” – dodano.

W decyzji tej przypomniano także, że w ostatnich latach utworzono nowe stado żubrów w Nadleśnictwie Augustów. “Mając na uwadze powyższe, rozwiązaniem alternatywnym w stosunku do eliminacji żubrów z Puszczy Boreckiej mogłoby być przeznaczenie nadliczbowych osobników do stada na terenie Nadleśnictwa Augustów. Należy jednak wyjaśnić, że przygotowany do tego celu teren oraz potrzebna infrastruktura są w stanie zapewnić właściwe warunki bytowania tylko dla określonej liczby zwierząt” – napisano.

Tzw. odstrzały eliminacyjne żubrów w Puszczy Boreckiej leśnicy przez wiele lat sprzedawali komercyjnie myśliwym. Za jeden odstrzał uzyskiwali nawet kilka tysięcy euro (na rynku funkcjonowały 3 różne ceny uzależnione min. od wielkości zwierzęcia). Wśród myśliwych, którzy kupowali te odstrzały było wielu polityków z całego świata, m.in. były król Hiszpanii Juan Carlos I. Leśnicy argumentowali, że utrzymanie stada żubrów jest kosztowne, uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczają na kupowanie żubrom karmy, czy budowę zagród. Obecnie GDOŚ wskazał, że zwierzęta mają zastrzelić pracownicy nadleśnictwa.

“Obecnie na utrzymanie stad żubrów będzie trzeba wygospodarować środki z budżetu Lasów Państwowych” – podał Krawczyk.

Żubry podlegają w Polsce ścisłej ochronie gatunkowej. Z tego powodu zgoda na odstrzał tych zwierząt jest wydawana przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. W ocenie ekspertów obecnie z Polsce żyje ponad 1,8 tys. żubrów. Znajdują się one w stadach wolnościowych i zagrodach pokazowych.

Źródło: PAP Autor: Joanna Kiewisz-Wojciechowska, Marcin Boguszewski
Fot. jwo/ mbo/ mmu

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij