Publicystyka

Wściekły atak Niesiołowskiego na Wielowieyską. “To kryptopisówka”. Celna odpowiedź ze strony dziennikarki

Stefan Niesiołowski za pośrednictwem Facebooka zaatakował dziennikarkę Gazety Wyborczej oraz Tok FM Dominikę Wielowieyską za jej artykuł na łamach “Wyborczej”, w którym publicystka doceniła strategię PiS. Sama zainteresowana odniosła się do wpisu polityka UED, podkreślając jeden z głównych problemów opozycji.

“Pani Wielowieyska pomyliła gazety” – tak swój wpis na Facebooku rozpoczyna Stefan Niesiołowski. Poseł Unii Europejskich Demokratów odniósł się do artykuły Wielowieyskiej z 17 grudnia bieżącego roku pt. “PiS chce uprawiać politykę miłości. To może Kaczyńskiemu znowu się udać”, w którym dziennikarka pochwala działania sztabu partii Jarosława Kaczyńskiego, uznając ją za przemyślaną strategię. Jej analiza polityczna została jednak uznana za swego rodzaju manifest, w którym autorka ma się jednoznacznie opowiadać za PiS-em. Tak przynajmniej twierdzi były członek Platformy.

-Jego teza, że genialny Kaczyński po raz kolejny przy pomocy tych samych oszukańczych zabiegów, schowania największych czubów, odwołania się do Europy i pokazywania „łagodnego oblicza” oszuka wyborców i wygra wybory, świadczy o przekonaniu autorki, że mamy naród idiotów i to dementywnych (pisownia oryginalna) – czytamy na profilu posła

W dalszej części wpisu Niesiołowski daje upust swojej furii, twierdząc że w Polsce “wciąż panuje komuna”, pytając się “po co wychodziliśmy z PRL-u?”. Polityk UED uznaje, że Polska pod przywództwem PiS stała się państwem totalitarnym, a sama partia jest oznaką dyktatury. W pewnym momencie określa dziennikarkę mianem… kryptopisówki.

-Nie rozumiem, czego broni i co chce czołowa symetrystka, a raczej kryptopisówa. Przez takie „analizy”, przez wyhodowanie Zandberga w 2015 r., przez zapraszanie do wolnych mediów „geniuszy” jak Gryglas, Jackowski, Kukiz. Przez brednie – nie wystarczy być antypisem – a wystarczyło być antynazistą lub antykomunistą w czasach dyktatur. Mamy teraz koszmarny reżim, z którym trzeba walczyć, a nie pisać brednie, jaki jest mądry, przebiegły i jak nieuchronnie wygra (pisownia oryginalna) – pisze polityk.

Do wpisu posła odniosła się sama Dominika Wielowieyska. Publicystka Gazety Wyborczej oraz Tok FM wyraziła zaniepokojenie postępowanie opozycyjnych polityków, którzy uważają media jako źródła przekazu ze strony poszczególnych opcji politycznych. Dziennikarka jest zdania, że wielu z nich zapomina na czym polega praca dziennikarza.

Źródło: Twitter/ Facebook Autor: JD
Fot.

Polecane artykuły

0 0

Przywódcy G7 zakpili z nieobecnego Putina

0 0

Putin wyjedzie z Rosji

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij