Kraj

Sądowa batalia Pawłowicz i Owsiaka. Szefowi WOŚP puściły nerwy i pokazał prawdziwą twarz

Przed warszawskim sądem miała miejsce kolejna rozprawa Jerzego Owsiaka z powództwa Krystyny Pawłowicz. Profesor zarzuca szefowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, że ten wspiera „Ruch Wy*******enia Krystyny Pawłowicz w Kosmos”, tym samym naruszając jej dobra osobiste.

Posłanka PiS zaznacza, że temu właśnie „służyć miał zorganizowany w jego programie konkurs, którego celem było rozszyfrowanie skrótu profilu, a w którym nagrodami były koszulki z jej podobizną. Mówił, że w tej sytuacji trzeba mnie wysłać w kosmos i że brakuje mi miłości”.

– Pan Owsiak ogłosił ten konkurs, czerpiąc z nazwy tej strony i w sposób niezwykle obraźliwy zachęcał swoich słuchaczy, a ma ich bardzo dużo, do wzięcia w nim udziału. Zanim ogłosił ten konkurs wypowiedział się w sposób niezwykle obraźliwy na mój temat, mówiąc, że jestem osobą nienormalną, głupią, czerpię wzory z PRL-u i że stosuję metody ubeckie. Mówił, że w tej sytuacji trzeba mnie wysłać w kosmos i że brakuje mi miłości – mówiła Krystyna Pawłowicz przed sądem. – Podkreślam, że to był skrót strony internetowej, która została utworzona kilka dni po mojej wypowiedzi dla „Frondy”, by nie wpłacać pieniędzy na WOŚP, a na Caritas – dodała. Wskazała, że „strona zawiera skrajnie wulgarne, obraźliwe, sprowadzające ją do poziomu ohydnego zwierzęcia i odczłowieczające wpisy, fotomontaże i zdjęcia”. – Co więcej, momentami jest to strona ogłoszeń pana Owsiaka, na której propaguje się i pochwala przyznanie mu nagrody Nobla, a także pochwala się zniszczenie grobu moich rodziców, zachęca do atakowania mnie, mówienia, że jestem pijaczką, złodziejką, chamką. To niezwykle czysta nienawiść, która w efekcie prowadziła do agresywnych działań. Od czasu wspomnianego artykułu spotykam się z natrętnym, stałym hejtem poprzez różne media pana Owsiaka, przez co jestem atakowana nawet na ulicy – mówiła profesor przed sądem.

Jerzy Owsiak z trudem odpierał zarzuty posłanki PiS. W pewnym momencie puściły mu nerwy i, jak przekonuje felietonista Matka Kurka, pokazał swoją prawdziwą twarz.

Co ciekawe, jak zauważyli inni prawicowi komentatorzy, podczas rozprawy Jerzy Owsiak znieważył odznaczenie państwowe – Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

 

Źródło: Autor:
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij