Kraj

Tusk tłumaczy się ze swoich słów o bolszewikach “Zabrakło słowa przepraszam”

Donald Tusk przy okazji V Igrzysk Wolności organizowanych z okazji odzyskania Niepodległości mówił m. in. o zwalczaniu “współczesnych bolszewików”. Wiele osób zinterpretowało jego słowa jako uderzenie w obóz partii rządzącej. Teraz były premier tłumaczy się ze swoich słów.

– Dlaczego wy nie mielibyście pokonać współczesnych bolszewików? Nie ma, co czekać na jeźdźca na białym koniu – mówił Tusk, odnosząc się wcześniej do postaci Józefa Piłsudskiego czy Lecha Wałęsy, którzy mieli trudniejsze zadanie do wykonania podczas walki z komunistami.

Jego słowa zbulwersowały setki osób. Wielu z nich sugerowało, że jest słowa Tuska są zachętą do walki z obozem rządzącym. Sam zainteresowany odniósł się do tego za pośrednictwem Twittera twierdząc, że chodziło mu o… “bolszewików” i “nikogo innego”.

– Kiedy powiedziałem, że Polacy dziś też mogą pokonać współczesnych bolszewików, wszyscy uznali, że to było o PiS. Nawet PiS tak pomyślał. A to było o bolszewikach, o nikim innym  – napisał Tusk. Komentujący słowa byłego premiera byli jednoznaczni w swoich ocenach.

To tłumaczenie nie przekonało jednak większość komentujących.

 

 

Źródło: Twitter Autor: JD
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij