Świat

Szaleństwo. Unijna komisarz sugeruje wprowadzenie cenzury

Pochodząca z Czech Jourova stwierdziła, że problemem UE jest „niebezpieczny trend” nacjonalizmu a konkretniej jego „złej wersji, prowadzącej do wykluczenia i nienawiści”. Jej zdaniem ten nacjonalizm nie jest już widoczny tylko w coraz większej popularności partii uznawanych przez Unię za „ekstremalne”, ale coraz częściej przenika do retoryki politycznego mainstreamu. 
Jej zdaniem politycy powinni wykazywać umiarkowanie w tym co mówią gdyż ich słowa dają niektórym ludziom podstawy do działania. Jako przykład podała tutaj niedawne antyimigranckie protesty w Chemnitz czy wymierzoną w Sorosa kampanię na Węgrzech. Komisarz stwierdziła również, że to media powinny pilnować, aby politycy nie przekraczali granic i narzucać to, co mieści się w granicach cywilizowanego dialogu. 
W jej słowach nie ma na razie nic, z czym nie dałoby się nie zgodzić. Jourova poszła jednak o krok dalej. „Niemal codziennie możemy znaleźć przykłady artykułów, które są podkręcane aby jasno wskazać wroga, aby namalować biało-czarny obraz” – powiedziała – „Poparłabym europejskie podejście do mediów oparte o jakość i MĄDRE REGULACJE (podkreślenie nasze), jeżeli będą potrzebne”. 
„Mądre regulacje” z jej wypowiedzi zostały powszechnie zinterpretowane jako zapowiedź wprowadzenia cenzury. Rzecznik KE powiedział jednak, że Jourova nie planuje żadnej nowej legislacji ograniczającej wolność mediów i użyła tego określenia tylko jako zwrotu retorycznego. Dodał także, że „mądre regulacje” pojawiały się w jej przemówieniach już wcześniej. 
Tym, co wzbudziło gniew Jourovej były dwie okładki brytyjskich tabloidów. Na pierwszej, opublikowanej przez Daily Mail, pokazano zdjęcie trzech sędziów, którzy stwierdzili, że Izba Gmin ma prawo cofnąć wyniki referendum brexitowskiego. Podpis pod ich zdjęciami głosi „Wrogowie Ludu”. Na drugiej, tym razem z The Sun, widzimy Donalda Tuska i Emanuella Macrona ucharakteryzowanych na amerykańskich gangsterów, a tytuł brzmi „Brudne szczury z Unii”. 
The Sun nie pozostawił tego ataku bez odpowiedzi. Krótki felieton zaczyna się od prośby do czytelników o podniesienie ręki w górę jeżeli wiedzą kim w ogóle jest Jourova – po czym autorzy przyznają, że też nie wiedzą, co jest nawiązaniem do częstego wśród brytyjskiej prawicy zarzutu, że osoby decyzyjne w UE nie są wybierane demokratycznie. Autorzy tekstu zarzucają jej, że całe życie pasożytuje na unijnych pieniądzach i że chce wprowadzić cenzurę jako karę za to, że media ujawniają kolejne porażki UE. Jednak ich zdaniem to nie artykuły prasowe zniechęcają ludzi do UE – „Z tym całkiem dobrze radzi sobie sama”. 
Wiktor Młynarz, za Politico.eu, thesun.co.uk

fot. Pixabay

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij