Kraj

Niecodzienny apel Marka Jakubiaka. Zachęcał do głosowania na siebie albo…na swojego rywala w wyborach

Kandydat Kuziz’15 na prezydenta stolicy na pewno zaskoczył część odbiorców audycji. Rzadko bowiem zdarza się, aby kandydaci w wyborach zachęcali do głosowania na któregoś ze swoich rywali. Sam Jakubiak przyznał, że wcześniej otrzymał od Patryka Jakiego propozycję objęcia funkcji wiceprezydenta w przypadku jego wygranej. Zarzucił jednak kandydatowi Zjednoczonej Prawicy, że zrobił to dopiero po bezpośrednim zgłoszeniu startu Jakubiaka w wyborach samorządowych. Poseł uznał to za niezbyt ładną zagrywkę, jednak nie zmieniło to jego poglądu na samego Patryka Jakiego. Co więcej sam zapowiedział, że marzy mu się II tura wyborów właśnie z wiceministrem sprawiedliwości.
A wtedy wybierzecie państwo prezydenta, bądź wiceprezydenta – oświadczył Jakubiak
Przedsiębiorca przedstawił także wizję swojej prezydentury. Uznał, że włodarzem stolicy musi być osoba, która jest prezydentem wszystkich. „Bez względu na płeć, usposobienie, poglądy polityczne czy wiarę” – tłumaczył. Za przykład podał marsze równości czy im przeciwne, które według jego powinny się odbyć, jeśli zostały zgłoszone zgodnie z prawem. Jednocześnie jednak nie powinien się w nie angażować, patronować tym przedsięwzięciom, gdyż ma on reprezentować interesy mieszkańców stolicy. Dodał także, że w Warszawie powinno się zwiększyć płace urzędników, przy jednoczesnej redukcji ich liczby.
Wychowałem się w Warszawie, cierpiałem razem z nią i jestem częścią tego miasta. Jeśli mógłbym oddać Warszawie to co najcenniejsze, czyli siebie, to oddam – apelował kandydat Kukiz’15 
JD/ Do Rzeczy

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij