Kraj

„GP” ujawnia fakty z życia matki Rafała Trzaskowskiego „Chętnie współpracowała z SB i przekazywała cenne informacje o Amerykanach”

Jakiś czas temu Rafał Trzaskowski chwalił się przedstawieniem swojej rodziny i jej historii na swojej stronie. Poseł PO wpis o rodzinie zatytułował jako „autolustracja” naśmiewając się przy okazji z ludzi związanych z PiS-em, którzy jego zdaniem mieli „wszędzie drążą przeszłość”. Jednak kandydat opozycji na prezydenta Warszawy przy zaprezentowaniu swojej matki umknęły fakty z jej współpracy ze służbami PRL.
Zgodnie z aktami IPN Teresą Trzaskowską służby komunistyczne interesowały się na przełomie lat 50 i 60 XX wieku. Trzaskowska obracała się wówczas w gronie dyplomatów USA, a wszystko to dzięki jej mężowi Andrzejowi, który w tamtych czasach uchodził za zdolnego muzyka jazzowego. Szczególnie zażyłe kontakty łączyły ją z I sekretarzem ambasady USA w Warszawie Thomasem Donovanem. Matka posła PO miała nawet możliwość przebywania w osobistej rezydencji dyplomaty, a także jeżdżenia jego osobistym samochodem po różnych krajach. 
Kontrwywiadowi bliskie relacje Trzaskowskiej z Donovanem wystarczyły, by spróbować ją nakłonić do współpracy z nimi. W tym celu wyznaczono aż trzy spotkania wstępne, a o wysokiej randze tych spotkań świadczyło ich przeprowadzenie przez wysoko postawionych esbeków, kpt. Rolnika oraz por. Władysława Prekuranta. 
Pracownicy SB byli przygotowani do rozmowy z Teresą Trzaskowską, zebrali potrzebne informacje do wymuszenia współpracy. Jednak przekonanie do współpracy żony muzyka było łatwiejsze niż mogło się wydać, a to dlatego że ona sama była chętna do przekazywania informacji SB. Co więcej praktycznie od razu przekazało mundurowym wielu cennych danych, a także wyrażała chęć do dalszych kontaktów.
Po wymianie kilku zdań powiedziałem jej, że jestem oficerem kontrwywiadu i chciałbym przeprowadzić z nią rozmowę. Wymieniona przyjęła oświadczenie z pewnym uśmiechem i bez zażenowania nadmieniła, że bardzo jej się podobało właśnie takie nawiązanie z nią kontaktu, że to świadczy o naszej umiejętnej pracy itp. – zapisał w notatkach agenturalnych jeden z funkcjonariuszy SB.
Trzaskowska chętnie opowiedziała bezpiece o jej kontaktach z Donovanem oraz o tym co wie na temat jego samego oraz otoczenia w którym się obracał Amerykanin. Była zaskoczona tym, że SB zwróciło się akurat do niej, a jedyne obiekcje miała do przekazywania informacji na temat obywateli polskich. SB uspokoiło jednak „Justynę”, że chcą tylko informacji na temat Donovana i Amerykanów.
JD/ Telewizja Republika/ Gazeta Polska
fot. Twitter.com

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij