Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zagraniczna prasa: „Żarliwe orędzie nowego prezydenta”

07.08.2015

Zagraniczne media oscylują po zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy na prezydenta RP między ostrożnym entuzjazmem i ledwo skrywanym lękiem. Przed wyraźną korekturą kursu w polskiej polityce zagranicznej i Jarosławem Kaczyńskim, który - zdaniem szczególnie niemieckich mediów- steruje „z tylnego siedzenia” nową głową państwa.

Zaprzysiężenie nowego prezydenta Polski Andrzej Dudy wzbudziło ograniczone zainteresowanie brytyjskich mediów. Komentatorzy podkreślają jednak, że jego prezydentura może zapowiadać zmianę w relacjach polsko-niemieckich. Dwa zupełnie odmienne teksty opublikował tygodnik "The Economist".

W komentarzu redakcyjnym napisano, że Polska "nigdy nie była tak bogata, bezpieczna i wolna, ale pod rządami Dudy jest to zagrożone". Podkreślona została rola Warszawy jako jednej z kluczowych europejskich stolic, a także znaczenie funkcji Donalda Tuska jako szefa Rady Europejskiej, który powinien być "największym polskim atutem w Unii Europejskiej".

W artykule napisano, że odrzucając rządy Platformy Obywatelskiej, "kraj może wrócić do nieufnego populizmu". Przypominając kontrowersje, które poza granicami Polski wzbudzał rząd Prawa i Sprawiedliwości w latach 2005-2007, podkreślono, że "spór z Niemcami ucieszyłby Rosję".

„Chęć Polaków do zmian politycznych jest zrozumiała, ale demokracja wymaga dwóch odpowiedzialnych partii, a nie tylko jednej. Prezydent Duda musi udowodnić, że nie jest tylko marionetką Kaczyńskiego” - podsumowano. W korespondencji z Warszawy Annabelle Chapman zwróciła uwagę, że "po ośmiu latach w opozycji (Prawo i Sprawiedliwość) wygląda dziś znacznie bardziej wiarygodnie".

Dziennikarka - pół-Polka, pół-Brytyjka - podkreśliła, że nowo zaprzysiężony prezydent Duda zdaje się doceniać wagę relacji polsko-niemieckich. Zaznaczyła jednak, odwołując się do wywiadu prezydenckiego doradcy Krzysztofa Szczerskiego dla "Rzeczpospolitej", że "stawianie warunków, które Niemcy musieliby spełnić, aby utrzymać dobre relacje z Polską, wzbudza pewne obawy".

Chapman napisała, że "jeśli Prawu i Sprawiedliwości uda się przyjąć bardziej pragmatyczne stanowisko, zwycięstwo tej partii może nie tylko nie kosztować Polski utraty wiarygodności, ale nawet ją wzmocnić, doprowadzając do sytuacji, której dawno nie było: realnej konkurencji dwóch partii, które w odpowiedzialny sposób walczą o władzę".

Na stronie telewizji BBC została opublikowana relacja warszawskiego korespondenta stacji Adama Eastona, który zwrócił uwagę na to, że Duda jest "zaniepokojony zagrożeniem ze strony Rosji", ale jednocześnie dodał, że "relacje Polski z Unią Europejską i Niemcami ulegną zmianie i prawdopodobnie staną się trudniejsze". Easton dodał, że inauguracja Dudy "zapowiada zmianę w polskiej polityce".

Tabloid "Daily Mirror" w bardzo krótkiej notce podkreślił, że zwycięstwo Dudy było zaskoczeniem, a wśród jego głównych priorytetów jest zwiększenie roli NATO w regionie i udział Polski w rozmowach o przyszłości Ukrainy. Niemieckie media są, w większości, równie sceptyczne.

„Nieoczekiwane zwycięstwo Dudy w majowych wyborach prezydenckich to cezura kończąca osiem lat rządów liberalnej Platformy Obywatelskiej, co "w przypadku młodej demokracji jest sensacyjnie długim okresem" - pisze dziennik "Die Welt" w komentarzu. Zdaniem gazety wygrana Dudy i jego popularność wśród najmłodszych wyborców świadczą o "nieoczekiwanie dużym niezadowoleniu z kosztów transformacji".

„W erze wolnego rynku "wzrosły oczekiwania Polaków, zwłaszcza że dobry makroekonomiczny rozwój Polski otwiera państwu pole do działania w sferze socjalnej". "To idealny klimat (polityczny) dla prawicowego PiS-u, który w kwestiach społeczno-politycznych sytuuje się po lewej stronie” - podkreśla publicysta gazety Gerhard Gnauck. "Die Welt" zauważa, że partia, z której wywodzi się nowy szef państwa, ma duże szanse na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych na jesieni.  

„Były premier Jarosław Kaczyński tym razem nie będzie ubiegał się o fotel premiera. Tym ciekawiej będzie obserwować, jak bardzo Duda będzie chciał i mógł wyemancypować się od tego ugrupowania” - zauważa Gnauck. Według niego już na pierwszy rzut oka gładki Duda robi zupełnie różne wrażenie niż szorstki w obejściu Kaczyński.

„Odpowiednio duże są oczekiwania, że znajdzie własny, nowy styl (rządów)” - zauważa. **Dziennik "Frankfurter Rundschau" podkreśla w tekście ze środy, że pierwsze dwa miesiące prezydentury Dudy mogą mocno wpłynąć na wynik wyborów parlamentarnych.

„Duda dobrze wykorzystał miesiące między wygraną w wyborach a zaprzysiężeniem na urząd, szczególnie z punktu widzenia jego dawnej partii; szerokim grupom społecznym obiecał on nie tylko liczne zmiany na lepsze, ale też zapowiedział dwa projekty ustaw, w tym jeden dotyczący obniżenia wieku emerytalnego. Z tego też pewnie powodu rozpoczyna rządy z dużym kredytem społecznego zaufania” - zauważa gazeta.

Według „FR” krytycy Dudy i PiS-u „koncentrują się na sprawach krajowych i na tym, czy prezydent będzie w stanie wypracować własny, ponadpartyjny wizerunek, czy też pozostanie marionetką w rękach Kaczyńskiego".

Najostrzejszy komentarz umieściła publiczna rozgłośnia „Deutschlandradio”. Autorką komentarza jest polska publicystka, była redaktor „Gazety Lubuskiej”, Beata Bielecka, laureatka polsko-niemieckiej nagrody dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego. Bielecka przekonuje Niemców, że „PiS, partia nowego prezydenta, jest ksenofobiczna”.

„Nie ma nic gorszego, jak nacjonalizm, który zamienia się w fanatyzm” - grzmi publicystka. Oraz żali się, że „młodzi wyborcy nie byli mądrzejsi”. „Nie jest mi do śmiechu. Bo po prostu boję się tej narodowo-konserwatywnej partii. I często wstydziłam się za nią, w 2006 i 2007 roku, kiedy Kaczyńscy rządzili Polską” - żali się Bielecka.

Jej zdaniem powrót rządów PiS-u pogorszy polsko-niemieckie relacje, zmienią się relacje z UE, oczywiście na gorsze, a cudzoziemcy, z uchodźcami z Afryki i krajów arabskich na czele, będą prześladowani.

„Populizm PiS podzielił kraj i zatruł polityczny klimat w Polsce. PiS napuszcza Polaków na Polaków, zamożniejszych na biedniejszych i na odwrót. A obietnice Dudy są niemożliwe do spełnienia” - wmawia Niemcom publicystka. Jak twierdzi politycy PO byli wprawdzie zamieszani w aferę

podsłuchową, gdzie „jako parweniusze arogancko szydzili ze zwykłych ludzi”.

„Ale ja wolę arogancję od nacjonalizmu, który może łatwo zamienić się w fanatyzm” - dodaje Bielecka. Ocena amerykańskiego „Wall Street Journal” wypada w porównaniu łagodnie.

„Zaprzysiężenie Andrzeja Dudy na nowego prezydenta to pierwszy krok w kierunku większego skrętu Polski w prawo” - pisze gazeta. Oraz wraca uwagę, że nowy prezydent chce prowadzić bardziej aktywną i zdecydowaną politykę zagraniczną.

„W wyjątkowo stanowczej mowie inauguracyjnej, wygłoszonej z pamięci, prezydent Andrzej Duda powtórzył w Sejmie swe wyborcze obietnice, obejmujące m.in. zwiększenie wydatków socjalnych, ulgi podatkowe dla najbiedniejszych oraz wycofanie przyjętej niedawno przez rząd reformy emerytalnej” - zauważa nowojorski dziennik.

I podkreśla, że Duda powiedział, iż chce wzmacniać polskie wojsko, które jest "podstawową gwarancją niepodległości" w czasach konfliktu na wschodzie Ukrainy ze wspieranymi przez Rosję separatystami, a także, że będzie zabiegać o większą obecność wojskową i większe gwarancje bezpieczeństwa NATO dla Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

„Utworzeniu stałych baz NATO w Polsce sprzeciwiały się niektóre kraje NATO, jak Niemcy, by nie drażnić Rosji” - przypomniał "WSJ".  Dziennik zwrócił uwagę na silne podziały na polskiej scenie politycznej, które "były słyszalne w trakcie przemówienia" nowego prezydenta.

„Niektórzy deputowani gwizdali, gdy wspomniał o potrzebie dofinansowania żywności dla dzieci w szkołach wiejskich; a gdy dziękował byłemu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, oklaskami na stojąco zareagowali tylko posłowie PiS” - relacjonuje gazeta. "WSJ" przytoczył też wypowiedź posłanki PO Moniki Wielichowskiej, która zarzuciła prezydentowi Dudzie, że pomylił przemówienie inauguracyjne z wiecem wyborczym.

„Niemniej jednak Pan Duda otrzymał owacje na stojąco na początku i na końcu ceremonii zaprzysiężenia przed obiema izbami polskiego parlamentu” - dodał "WSJ".

Dziennik ocenił, że choć obie największe partie w Polsce zajmują konserwatywne stanowisko w kwestiach etycznych i obie wspierają silną rolę państwa w gospodarce, to "Prawo i Sprawiedliwość znacznie silniej od Platformy Obywatelskiej sprzeciwia się związkom partnerskim par homoseksualnych i ma znacznie silniejsze związki z Kościołem katolickim".

"WSJ" zauważył też, że podczas ceremonii nieobecny był przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, którego zespół poinformował, że były premier Polski "nie został osobiście zaproszony przez prezydenta elekta".

Informując o objęciu przez Andrzeja Dudę urzędu prezydenta RP i relacjonując jego orędzie przed Zgromadzeniem Narodowym, media w Rosji wyeksponowały tę część wystąpienia, w której mówił on o potrzebie większej obecności NATO w Europie Środkowo-Wschodniej.

Radio Echo Moskwy podało, że "w ocenie obserwatorów na razie nie należy oczekiwać, iż w stosunkach polsko-rosyjskich nastąpi zauważalna poprawa". Ta niezależna stacja poinformowała też, że jedno z ostatnich oświadczeń Dudy przed inauguracją dotyczyło sytuacji na Ukrainie.

„Zdaniem polityka w procesie negocjacyjnym powinny uczestniczyć nie tylko kraje czwórki normandzkiej, ale także Polska” - przekazało Echo Moskwy. Zapowiadając czwartkową inaugurację Dudy, "Parlamentskaja Gazieta" skonstatowała, że "nie wiadomo, jakie miejsce w jego praktyce politycznej będzie zajmowała „sprawa Rosji".

„Wszelako można przypuszczać, że nie będzie on tak bez namysłu popierać obecnego kierownictwa Ukrainy, jak czyniła to administracja poprzedniego prezydenta; że nie będzie przez palce patrzeć na ustawodawczą heroizację ideowych kontynuatorów tych, którzy zgotowali w 1943 roku rzeź wołyńską” - pisał moskiewski dziennik.

"Parlamentskaja Gazieta" nie wykluczyła, że "rozumienie interesów narodowych Polski przez jej nowego prezydenta skłoni go do odejścia od politycznej konfrontacji z Rosją i rozwinięcia wzajemnie korzystnej współpracy gospodarczej".

Natomiast popularna internetowa gazeta "Wzgliad" zwróciła uwagę, że Duda "rozpoczął swoją kampanię od apeli o przeciwstawienie się Rosji, jednak teraz mówi o tym, że Polacy nie powinni mieć złych stosunków z sąsiadami".

„Obserwatorzy nie spieszą się z jednoznacznymi prognozami, w jakim stopniu Duda będzie próbował normalizować relacje z Rosją. Sytuacja może się wyjaśnić jesienią po wyborach parlamentarnych. Wiele zależeć będzie od tego, kto przejmie władzę” - podkreśla "Wzgliad".

Francuskie media, podobnie jak niemieckie i brytyjskie, zapowiadają „wyraźny skręt w prawo” polskiej polityki. Według dziennika „Le Figaro” wraz z inauguracją Dudy „w Polsce rozpoczęła się kohabitacja”.

„Ciężar polityczny wyraźnie przesunął się na prawo. I może przesunąć się jeszcze bardziej na prawo, na jesieni. Do tego czasu będzie trwała kohabitcja z rządem PO, a ta może się układać trudno” - uważa francuski dziennik.  

Zdaniem hiszpańskiego dziennika „La Vanguardia” prezydentura Dudy „ułatwi PiS-owi dojście do władzy na jesieni”.

„PiS chce zdobyć serca wyborców za pomocą eurosceptycyzmu, wrogości wobec euro i polityką socjalną. Andrzej Duda domaga się poza tym większej obecności NATO w Polsce i zamierza być bardziej asertywny w polityce zagranicznej. To może przysporzyć PiS-owi sympatię” - zauważa gazeta.

Ryb, vanguardia.com, lefigaro.fr, Les Echos, welt.de, The Economist, PAP, Reuters

Fot. [psy.org]

Słowa kluczowe:

zagranica

,

media

,

prasa

,

Andrzej Duda

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook