Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zagraniczna prasa: Prawica wraca z hukiem do władzy

26.10.2015

Po prawie 10 latach główna opozycyjna partia prawicowa Prawo i Sprawiedliwość "wraca z hukiem" do władzy - relacjonuje wybory „New York Times”. Z kolei „Financial Times” donosi, że nacjonaliści na drodze do odzyskania władzy. Niemiecki „Sueddeutsche Zeitung” uznał wynik wyborów za „polityczne trzęsienie ziemi”. „Przyjaciele Orbana wygrali polskie wybory” – pisze tygodnik „Vilaggazdasag”.

Nowojorski dziennik podkreśla, że sondażowe wyniki exit poll, zgodnie z którymi PiS może nawet samodzielnie rządzić w Polsce, "niezwykle wymownie" obrazują przyłączenie się Polski do jej wielu regionalnych sąsiadów, którzy już wcześniej "przesunęli się na prawo".

„Wygląda na to, że po raz pierwszy w historii postkomunistycznej Polski żadna z lewicowych lub socjaldemokratycznych partii w kraju nie przekroczyła progu, by zdobyć mandaty w parlamencie” - podkreśla "NYT".

"Nacjonaliści na drodze do odzyskania władzy w Polsce" - tytułuje swą korespondencję z Warszawy brytyjski dziennik "Financial Times" na stronie internetowej w dniu niedzielnego głosowania do polskiego parlamentu.

Konserwatywna opozycja wygrała w niedzielę wybory (...), wypierając jedną z najdłużej rządzących ekip w krajach Unii Europejskiej - odnotowuje gazeta.

"Mimo że Polska była w ciągu jej ośmioletniej kadencji najszybciej rozwijającą się gospodarką w UE, wydaje się, że kraj był zmęczony rządami liberalnej, centroprawicowej Platformy Obywatelskiej i opowiedział się za powrotem do władzy Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, nacjonalistycznego wetarana (ang. nationalist veteran)" - podaje "FT".

"Gospodarczy program Kaczyńskiego, nieufnego wobec Brukseli i Berlina oraz zażartego krytyka Moskwy, obejmuje priorytetowe traktowanie rodzimych firm nad zagranicznymi i nałożenie dalszych podatków na banki i supermarkety, żeby móc wypłacać zasiłki emerytom i pracownikom" - wskazuje londyński dziennik.

I dodaje, że "takie populistyczne zobowiązania, razem z emocjonalną retoryką przeciwko rządowym planom otwarcia granic dla uchodźców, zbiegły się z poglądami wyborców, którzy czują, że przegapili korzyści wynikające z boomu gospodarczego Polski w ciągu minionej dekady, zwłaszcza w biedniejszych i mniej rozwiniętych wschodnich regionach kraju, gdzie wielu uważa, iż emigracja na zachód Europy pozostaje ich najlepszą opcją".

Niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" uznał wynik wyborów w Polsce za "polityczne trzęsienie ziemi". Celem zwycięskiej partii PiS jest, zdaniem komentatora, "paternalistyczno-nacjonalistyczne państwo" według węgierskiego wzoru.

"Polska przeżyła polityczne trzęsienie ziemi, którego siłę trudno jeszcze obecnie określić, podobnie jak zasięg fali uderzeniowej" - pisze w poniedziałek komentator opiniotwórczej gazety Florian Hassel.

Jak zaznacza niemiecki dziennikarz, chodzi nie tylko o to, że "zmieciony został z powierzchni" odnoszący sukcesy rząd centroprawicowy. Dochodząca do władzy partia Prawo i Sprawiedliwość zdobyła, jeżeli potwierdzą się prognozy, absolutną większość i może rządzić samodzielnie. "Byłoby to całkowite novum w okresie po upadku komunizmu" - czytamy w "SZ".

Z tej sytuacji cieszą się zwolennicy PiS, natomiast Polacy w centrum i na lewicy "odczuwają dreszcz przerażenia".

"Kierowany przez Jarosława Kaczyńskiego PiS nigdy nie krył, że dąży do paternalistyczno-nacjonalistycznego państwa według węgierskiego wzoru, blisko współpracującego z radykalno-tradycyjną częścią potężnego w Polsce Kościoła katolickiego" - pisze Hassel.

Komentator zauważa, że PiS rządził już w latach 2005-2007, co pozwala mieć nadzieję, że sytuacja nie rozwinie się być może w niedobrym kierunku. Przypomina jednak, że wtedy partia Jarosława Kaczyńskiego nie rządziła sama i nie rządziła długo. Posiadając absolutną większość oraz własnego prezydenta, PiS dysponuje wszelkimi warunkami do politycznej przebudowy (państwa).

Wybory parlamentarne w Polsce wygrali przyjaciele premiera Węgier Viktora Orbana, który może teraz liczyć na sojuszników w Unii Europejskiej – ocenia węgierska prasa sondażowe wyniki niedzielnego głosowania.

„Przyjaciele Orbana wygrali polskie wybory” – pisze tygodnik „Vilaggazdasag”. „W Europie będzie dwoje Węgier” - ocenia lewicowy dziennik „Nepszabadsag”. „Orban może się cieszyć” – pisze portal Index, dodając, że wynik wyborów to „polityczne trzęsienie ziemi”.

„Na podstawie sondaży exit poll nie jest przesadą mówienie o trzęsieniu ziemi. PiS może samodzielnie utworzyć rząd, a historycznym zwrotem jest to, że z parlamentu wypada lewica”, a weszły do niego dwie utworzone w tym roku nowe partie – pisze komentator Szabolcs Dull na portalu Index.

Dull przypomina, że w 2001 r. lewica „o długość ulicy” wyprzedziła rywali w polskich wyborach. Teraz jednak najwyraźniej dużo głosów odebrał jej ruch Pawła Kukiza, który jest „populistyczny i skłania się raczej ku lewicy”. O tym ostatnim tygodnik „HVG” pisze, że „ani wówczas (tj. przed wyborami prezydenckimi), ani teraz nie ogłosił programu w klasycznym sensie tego słowa, a jego najważniejszym postulatem jest wprowadzenie okręgów jednomandatowych, ale nawet to może wystarczyć, by stał się trzecią siłą w Sejmie”.

Za ciekawe uważa Dull, że do Sejmu trafiła utworzona w maju partia Nowoczesna, którą „analitycy uważają za neoliberalną i nieco feministyczną”. Przypomina przy tym, że Ryszard Petru jest jednym z najbardziej znanych polskich ekonomistów i w Banku Światowym zajmował się polsko-węgierskimi kontaktami gospodarczymi. „Także ta partia przyciągnęła wielu niezdecydowanych lub lewicowych wyborców” – ocenia.

Według Dulla „Orban może się cieszyć”, bo pod przewodnictwem Beaty Szydło w Polsce może teraz powstać rząd bardzo podobny do gabinetu rządzącej obecnie na Węgrzech koalicji Fidesz-KDNP.

W Polsce triumfuje antyunijna prawica - tak wynik wyborów komentuje się w poniedziałek na łamach włoskiej prasy. Największe gazety podkreślają, że rezultaty, które niepokoją Brukselę i europejskie rządy, także ten w Rzymie, zmienią rolę Polski w Unii.

„Corriere della Sera” pisze, że zwycięzca wyborów, lider PiS Jarosław Kaczyński inspiruje się polityką premiera Węgier Viktora Orbana i występuje przeciwko imigrantom. Największy włoski dziennik kładzie nacisk na to, że kandydatka na premiera Beata Szydło pozostaje w cieniu przywódcy ugrupowania.

Wysłanniczka gazety zauważa w relacji „Polska zmienia się”: nie wystarczył wysoki wzrost gospodarczy i malejące bezrobocie, na klęskę dotychczasowej ekipy miały wpływ „skandale i korupcja”. Dodaje, że prawica wygrała, obiecując pomoc dla rodzin, obniżenie wieku emerytalnego, nałożenie podatków na wielkie koncerny, ulgi dla firm wykorzystujących polską technologię.

"Czarna fala ze Wschodu dociera do Polski" - tak podsumowano triumf prawicy.

Pawła Kukiza dziennik nazywa „polskim Beppe Grillo”, porównując go tym samym do lidera populistycznego, antyestablishmentowego włoskiego Ruchu Pięciu Gwiazd.

 

PAP/mmil

[Fot. PAP/Paweł Supernak]

Warto poczytać

Facebook