Jedynie prawda jest ciekawa

Zagraniczna prasa: Polska nie jest Węgrami

27.10.2015

Zagraniczne dzienniki relacjonują powyborcze nastroje z Polski. Czeskie „Hospodarske Noviny” i włoski „Corriere della Sera” podkreślają, że wybór Prawa i Sprawiedliwości przeraża europejskich partnerów. Z kolei amerykański „Wall Street Journal”, że Polacy wybrali partię „populistyczną”.

Komentując we wtorek wynik wyborów parlamentarnych w Polsce czeski dziennik ekonomiczny „Hospodarske Noviny” zaznaczył, że sukces PiS w żadnym razie ne zagraża demokracji, ale ujawnia osłabienie etosu liberalnego.

- Polacy w niedzielę wybrali zmianę, która przeraża ich europejskich partnerów. Zamiast podobnie jak niektórzy warszawscy liberałowie popadać w histerię, Europejczycy - a szczególnie postkomunistyczni sąsiedzi - powinni zastanowić się nad tym, co się naprawdę w Polsce stało i jaka nauka może z tego dla nich wypływać - wskazuje gazeta.

- Zbywanie nadchodzącej zmiany stwierdzeniem, że Polska stanie się drugimi orbanowskimi Węgrami, świadczy o ciężkim niezrozumieniu historii i gardzeniu wyborcami w obu krajach. (…) Platforma Obywatelska, a jeśli to uogólnimy - liberalny obóz proeuropejski przegrał podobnie jak na Węgrzech przede wszystkim wskutek własnego zużycia i niezdolności do zewnętrznego zrewitalizowania się - oceniają „Hospodarske Noviny”.

- Kaczyński na to zużycie rządu czekał i zaoferował zmianę, która budzi u Polaków przychylne skojarzenia. Z własnej historii znają przecież patriotyzm, znają silnych przywódców. Skoro im ktoś w sytuacji gdy są rozgniewani na aktualny obóz rządzący zaoferował alternatywę, wybrali ją - pisze czeski dziennik dodając, iż „nie da się tego wyjaśnić wyłącznie często powtarzanymi w zachodnich mediach kliszami o silnym nacjonaliźmie, populiźmie i eurosceptycyźmie w Polsce”.

- Demokracja w Polsce nie jest zagrożona, ale etos liberalizmu tak. I to w żadnym razie z powodu wodzowskiego stylu polityki Jarosława Kaczyńskiego - konkluduje gazeta, według której „wiarygodność to główna rzecz, jakiej brakowało polskiej elicie politycznej i jakiej powszechnie brak europejskim politykom”.

- Powrót Jarosława Kaczyńskiego do władzy to europejski ból brzucha - pisze we wtorek dziennik „Corriere della Sera”. W analizach na łamach włoskiej prasy pojawiają się też ostrzeżenia, by nie izolować przyszłego rządu w Warszawie.

W artykule o kandydatce na premiera i liderze PiS zatytułowanym „Beata i Jarosław, dziwna para, która martwi Moskwę i Berlin” mediolańska gazeta stwierdza, że władze Niemiec tuż po wyborach zadeklarowały „z chłodem”, iż pragną utrzymania bliskich i przyjaznych kontaktów z Polską.

Następnie dziennik odnotowuje reakcję Kremla, który wyraził ubolewanie z powodu nie najlepszego obecnie stanu relacji między Warszawą a Moskwą. Gazeta dodaje, że również ONZ obawia się, że na zbliżającej się konferencji klimatycznej w Paryżu Polacy wraz z Brytyjczykami, będą bronić kopalń i węgla jako źródła energii.

- A Unia Europejska przygotowuje się do konfrontacji w kwestii imigracji, euro i praw obywatelskich - zauważa włoski dziennik.

Z kolei „La Repubblica” pisze, że Jarosław Kaczyński przygotowuje „trudny mecz”. Dodaje, że zaniepokojenie panuje nie tylko w Brukseli, ale także w Rzymie i Paryżu.

Lewicowy rzymski dziennik przedrukował na pierwszej stronie tekst, jaki znany publicysta, obserwujący od kilku dekad wydarzenia w Polsce Timothy Garton Ash opublikował na łamach brytyjskiego „The Guardian”. Rzymska gazeta opatrzyła ten komentarz nagłówkiem: „Nie zamykać drzwi przed demagogami z Warszawy” oraz podtytułem: „Jak Europa powinna odpowiedzieć na zwycięstwo populistów w Polsce”.

„Wall Street Journal” w komentarzu redakcji pisze, że w niedzielnych wyborach parlamentarnych Polacy wybrali populistyczne Prawo i Sprawiedliwość mimo związanych z tym zagrożeń dla gospodarki, ale polska demokracja jest dość silna, by przetrwać ten eksperyment.

Platforma Obywatelska częściowo padła ofiarą własnego sukcesu - „obywatele zachęceni mocną kondycją gospodarki poczuli, że mogą spróbować czegoś nowego”, a „gospodarczy sukces wzbudził oczekiwania, którym nie sprostałby żaden rząd” - ocenia „WSJ” w komentarzu redakcyjnym zatytułowanym „Polska próbuje populizmu”.

Decyzja wyborców oznacza, że „polska będzie miała teraz rząd najlepiej znany z gorliwie wyrażanego nacjonalizmu i wątpliwych propozycji w dziedzinie gospodarki” - podkreśla „WSJ”.

Tymczasem „Financial Times” pisze, że Polska odniosła sukces gospodarczy i została ważnym graczem w UE, stając się żywym dowodem na korzyści płynące z członkostwa w UE. Nowy rząd Prawa i Sprawiedliwości powinien zadbać o to, by tych osiągnięć nie zaprzepaścić.

- W ostatniej dekadzie Polska wyróżniała się jako jeden z niewielu sukcesów w UE (…), a polityczne i gospodarcze odrodzenie tego kraju słusznie przedstawiano jako przykład korzyści płynących z europejskiego projektu. Pod rządami reformatorskiej, centrowej Platformy Obywatelskiej polska gospodarka wzrosła w ostatnich siedmiu latach o 20 proc. (…), a kraj stał się (w UE) znaczącym i poważanym graczem - przypomina brytyjski dziennik w komentarzu redakcyjnym.

Sukces PiS w niedzielnych wyborach parlamentarnych może więc być zaskoczeniem dla wielu unijnych partnerów Polski, choć w samym kraju niespodzianka była mniejsza - pisze „FT”.

Jak dodaje, wielu Polaków czuło, że ominęła ich „fala dobrobytu widoczna w Warszawie”, a „po ośmiu latach u władzy każdej partii rządzącej w systemie demokratycznym zaczynają ciążyć kolejne gafy i pomniejsze skandale”.

mmil/PAP

[Fot. PAP/Paweł Supernak]

 

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook