Jedynie prawda jest ciekawa


Zadziwiające słowa Macrona o Polsce

28.04.2017

Centrysta Emmanuel Macron powiedział, że jeśli zwycięży w wyborach prezydenckich we Francji, doprowadzi do objęcia Polski sankcjami. Oskarżył też Polskę o dumping socjalny. Według obserwatorów chce przyciągnąć wyborców odrzucających jego liberalizm ekonomiczny.

W czwartkowym wywiadzie dla dziennika "Voix du Nord", streszczanym w piątek przez liczne media, "kandydat postępu" oskarżał Polskę o "dumping socjalny" i "wygrywanie różnic w systemie podatkowym". Po czym uznał, że Polska "narusza wszystkie zasady Unii". Macron zapewnił, że jeśli zostanie wybrany, to "w ciągu trzech miesięcy (...) podjęta zostanie decyzja w sprawie Polski". 

Wielki dziennik regionalny "Ouest France" określił wypowiedzi Macrona "waleniem pięścią w stół". Centrowy kandydat na prezydenta był przepytywany w oglądanym przez miliony Francuzów, dwugodzinnym programie telewizyjnym. Powtarzał w nim dotychczasowe argumenty swej kampanii, twierdząc, że zwalczy bezrobocie poprawiając kwalifikacje zawodowe bezrobotnych i zaostrzając system wypłacania zasiłków. Jednocześnie szkicował bardzo liberalny projekt uelastycznienia prawa pracy, korzystny dla przedsiębiorców, gdyż "to przedsiębiorstwa tworzą miejsca pracy". 

Podczas gdy w internecie cytowano jego wypowiedź dla prasy, że nie pozwoli, "by Europa była taką jak dotychczas", w telewizji Macron gorąco bronił Unii, zapowiadał ścisłą współpracę z Niemcami i tylko marginalnie zapowiadał, że będzie się starać, by Unia "lepiej chroniła pracowników" i by "globalizacja nie uderzała w nich tak ostro". W BFMTV w wieczornej debacie na temat programu telewizyjnego, nieznający zapewne jeszcze wypowiedzi o Polsce, Alexandre Devecchio z dziennika "Le Figaro", uznał, że "Macron serwował znowu letnią zupkę". Natomiast Elsa Freyssenet z ekonomicznej gazety "Les Echos" zwróciła uwagę, że "w poszukiwaniu głosów w drugiej turze Macron sięga do argumentów (swej rywalki, szefowej skrajnie prawicowego Frontu Narodowego - PAP) Marine Le Pen, a ona do argumentów Macrona". 

Dziennikarka przypomniała, jak w środę "kandydatka patriotów" określiła się po raz pierwszy w tej kampanii jako "Europejka", a "Europejczyk" Macron powiedział o sobie, że jest "patriotą". Według specjalizującego się w analizie przemówień politycznych Damona Mayaffre z Uniwersytetu Nice-Sophia Antipolis, Macron "twierdząc, że bycie patriotą oznacza, iż chce się śmiało patrzącej na świat, silnej i otwartej Francji w Europie, stara się odebrać prawicy monopol na patriotyzm". Obserwatorzy zwracają uwagę, że na 10 dni przed ostateczną rozgrywką, kandydaci walczą o brakujące głosy i w tym celu muszą wykonywać ukłony zarówno w prawo, jak i w lewo. Macron, tak samo jak Le Pen, chce przyciągnąć jak najwięcej wyborców, którzy głosowali na skrajnie lewicowego Jean-Luca Melenchona, jak i tych, których kandydatem był przedstawiciel centroprawicy Francois Fillon. "Mamy obecnie do czynienia z czysto wyborczymi posunięciami taktycznymi, które w żaden sposób nie są zapowiedzią przyszłej polityki zwycięzcy" - tłumaczył komentator radia "France Info" Yael Goosz.

"Tym bardziej, że jesteśmy w niebywałej sytuacji, gdy wobec perspektywy nowej prezydentury rozpadają się tradycyjne struktury partyjne" - zawtórował mu Jonathan Bouchet-Petersen z dziennika "Liberation". W debatach przed pierwszą turą francuskich wyborów Macron był jedynym kandydatem, który nie dołączył do chóru ataków na polskich pracowników delegowanych. Być może teraz uznał, jak twierdzą niektórzy obserwatorzy, że trzeba zmienić front, aby przyciągnąć tych, których odpycha jego ekonomiczny liberalizm. "To wszystko razem jest mało dżentelmeńskie i okrutnie pozbawione szlachetności. Wybrany czy też wybrana 7 maja, będzie miał ogromne zadanie: uzdrowić Francję, chorą na swe złudzenia" - napisał Alain Dusart w piątkowym komentarzu dziennika "L'Est Republicain".

kk/PAP

[fot. EPA/PAP]

Warto poczytać

  1. pizza-17072018 17.07.2018

    Znana sieć pizzerii oskarżona o rasizm. Właściciel użył "zakazanego słowa"

    John Schnatter, założyciel powoli wchodzącej do Polski popularnej sieci pizzerii "Papa John’s" musiał zrezygnować ze stanowiska szefa rady nadzorczej własnej firmy. Wszystko przez to, że w ramach ćwiczeń użył... niewłaściwego słowa.

  2. krokodyl17072018 17.07.2018

    Krokodyl w Rzymie? Karabinierzy przeszukują kanały

    W rejonie Rzymu trwają poszukiwania krokodyla, choć nie ma pewności czy istnieje. Ci, którzy twierdzą, że go widzieli w jednym z kanałów, mówią, że gad jest ogromny. Okolice miasteczka Fiumicino przeszukują karabinierzy.

  3. kolinda-grabar-kitarovic-17072018 17.07.2018

    Te zdjęcia prezydent Chorwacji stały się hitem sieci. Kto odpowiada za tę manipulację?

    Finałowe starcie na stadionie Łużniki w Moskwie pomiędzy Chorwacją oraz Francją skupiło na sobie uwagę milionów osób na całym świecie.

  4. justice16072018 16.07.2018

    Czy właściciel firmy może odmówić świadczenia usług klientowi ze względu na orientację seksualną? Przełomowy wyrok

    Joanna Duka i Breanna Koski, właścicielki studia Brush&Nib w Phoenix zajmującego się tworzeniem zaproszeń na śluby, odwołały się od wyroku sądu apelacyjnego stanu Arizona. Walczą z przepisami antydyskryminacyjnymi wprowadzonymi w ich mieście, jednak sprawa może mieć dużo dalej idące konsekwencje.

  5. bokoharam17062018 16.07.2018

    Boko Haram zdobyło bazę wojskową w Nigerii. Chrześcijanie boją się ludobójstwa

    Anonimowe źródła w rządzie Nigerii poinformowały agencję AFP, że islamscy terroryści z organizacji Boko Haram zdobyli bazę wojskową na północnym wschodzie kraju. Los setek nigeryjskich żołnierzy jest nieznany, ale wszyscy obawiają się najgorszego.

  6. 1270putintrumpszczyt 16.07.2018

    Zakończyło się spotkanie w cztery oczy prezydentów USA i Rosji

    Po ponad dwóch godzinach zakończyło się w poniedziałek spotkanie w cztery oczy prezydentów USA i Rosji, Donalda Trumpa i Władimira Putina, w Helsinkach i rozpoczęła się część szczytu z udziałem obu przywódców w poszerzonym gronie - poinformowały media w USA i Rosji.

  7. haiko16072018 16.07.2018

    Szef niemieckiej dyplomacji. "UE nie może już polegać na USA"

    Szef dyplomacji Niemiec Heiko Maas oświadczył w poniedziałek, że UE nie może w pełni polegać na administracji Donalda Trumpa i musi zewrzeć szeregi. Wypowiedział się wkrótce po tym, kiedy Trump uznał, że UE jest "wrogiem" USA, jeśli chodzi o handel.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook