Jedynie prawda jest ciekawa

Zachodnie media bronią PiS

30.10.2015

Czy Polska stanie się po zwycięstwie PiS nowym „enfant terrible” Europy? Bzdura!. Istnieją dobre powody dla zwycięstwa partii Jarosława Kaczyńskiego. Wyborcze centrum chciało zmian” – pisze prof. Jan Zielonka na łamach niemieckiego tygodnika „Die Zeit”, próbując bronić PiS przed oskarżeniem, że z Warszawy zrobi Budapeszt.

Według niego europejska prasa zbyt pochopnie wydała osąd po wyborach parlamentarnych w Polsce.

„Uznała, że Polska stanie się taka jak Węgry: ksenofobicznym enfant terrible w samym sercu Europy. To kompletna bzdura. Oba państwa bardzo się od siebie różnią, a wroga wobec cudzoziemców retoryka nie jest specjalnością ani polską ani węgierską. Poza tym PiS bardzo się zmienił odkąd dziesięć lat temu był u władzy” - pisze prof. Zielonka. Jego zdaniem wielu polityków w Europie wypowiadało się ostatnio bardzo krytycznie o imigrantach, nie tylko Węgrzy i Polacy.

„Nie można wybierać sobie określonych państw i dokonywać mylących porównań. Niektóre uwagi szefowej MSW Wielkiej Brytanii Theresy May o imigrantach były równie ostre jak Viktora Orbana, ale czy to oznacza, że Wielka Brytania stanie się drugimi Węgrami? Ewidentnie nie” - argumentuje prof. Zielonka dalej. Jak przekonuje „trudno przewidzieć jaka drogę w Europie wybierze przyszły polski rząd”.

„Bilans poprzednich ośmioletnich rządów jest nam za to dobrze znany. Tłumaczy on zwycięstwo PiS oraz klęskę jego przeciwników zarówno po lewej jak i prawej stronie sceny politycznej. Prawdziwi demokraci nie powinni nazywać decyzji obywateli nieracjonalnym bądź szalonym. Szczególnie źle się czuje, gdy przegrani sugerują, że wyborcy byli źle poinformowani lub zostali sprowadzeni na manowce. Włoscy liberałowie skupieni wokół gazety „La Reppublica” robili to przy każdym zwycięstwie Berlusconiego, a polscy liberałowie skupieni wokół „Gazety Wyborczej” dziś podążają za ich przykładem” - czytamy w „Die Zeit”.

Według niego PO przegrała, bo po latach u władzy straciła wiarygodność. „Platforma próbowała zastraszyć wyborców wmawiając im, że zwycięstwo PiS przy urnach doprowadzi do powstania antyliberalnej Polski. Tymczasem sama prowadziła przez lata antyliberalną politykę. PO przegrała także dlatego, że była zajęta bardziej sobą niż potrzebami wyborców. Nie da się wygrać wyborów powtarzając w kółko jacy źli są przeciwnicy, nie oferując ludziom żadnej wiarygodnej alternatywy” - przekonuje prof. Zielonka i podkreśla, że przyszłość Polski będzie w dużej mierze kształtowała się pod wpływem wydarzeń zewnętrznych.

„Kryzys imigracyjny zwiększy antyliberalne nastroje w całej Unii, szczególnie jeśli Europie nie uda się znaleźć na niego rozwiązania” - dodaje. Andrew A. Michta uderza na łamach „The American Interest” w podobny ton. Według niego zwycięstwo wyborcze PiS zmieni Polskę, ale wizje eurosceptycznego zwrotu „są przedwczesne”.

„Nowa ekipa ds. bezpieczeństwa i spraw zagranicznych będzie składała się z mniej znanych na Zachodzie ludzi. I pewnie mniej doświadczonych, w przypadku niektórych z nich. Przez ostatnie 8 lat wszyscy zdążyli się przyzwyczaić do ekipy PO. Jednak zmiana personelu jeszcze nie oznacza zmiany polityki na gorsze. Obawy wyrażane w europejskich mediach nie są więc niczym uzasadnione” - przekonuje Michta. Jego zdaniem „oskarżenia o nacjonalizm i populizm wobec rządu, który nie został jeszcze utworzony, są przedwczesne i niesprawiedliwe”.

„To nie jest tak, że jedynym wyborem, który Polska ma w polityce zagranicznej to, albo „europejskości" - czyli konsensus polityczny sformułowany w Berlinie, Paryżu czy Brukseli, albo, „nacjonalizm". Ten podział nie ma żadnego sensu w polityce zagranicznej. Nie ma chyba nikogo w USA, który broniłyby na poważnie tezy, że polityka zagraniczna pozbawiona interesu narodowego może istnieć i miałaby jakikolwiek sens” - uważa politolog.

Według niego Polska może się stać pod rządami PiS bardziej asertywna w UE, ale Polakom „daleko do brytyjskich eurosceptyków”.

„Relacje Polski z USA i Niemcami ulegną co najwyżej korekcie ale nie zmienią się zasadniczo. Warszawa będzie też próbowała wzmocnić relacje z Francją […] A problem uchodźców, tak często przytaczany, wykracza daleko poza parametry polskiej polityki zagranicznej. Jest to problem pan-europejski. Polska polityka zagraniczna będzie bardziej konserwatywna i bardziej asertywna, ale interesy Polski, zagrożenia i wyzwania, z którymi przyjdzie jej się zmierzyć, pozostają zasadniczo te same” - tłumaczy Michta w „The American Interest”.

Ryb, The American Interest, Zeit.de

Fot. [PAP/Jacek Turczyk]



Słowa kluczowe:

PiS

,

media

,

Zachód

,

wybory parlamentarne

Warto poczytać

  1. barc200092017 20.09.2017

    Hiszpański rząd przejął bezterminowo kontrolę nad budżetem Katalonii

    Kanclerz Niemiec Angela Merkel w wywiadzie dla telewizji Deutsche Welle ostro skrytykowała w środę wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Zaznaczyła, że Niemcy odrzucają militarne rozwiązanie konfliktu z Koreą Północną.

  2. football127020092017 20.09.2017

    Anglicy zwolnili trenera reprezentacji, choć ten miał świetne wyniki. Zgubiło go poczucie humoru

    - Mark Sampson od 2013 roku prowadził piłkarską reprezentację Angli kobiet. Jego podopieczne grały bardzo dobrze, ale został zwolniony za niewłaściwe zachowanie w poprzedniej pracy.

  3. Merkel05092017 20.09.2017

    Merkel ostro krytykuje przemówienie Trumpa w ONZ

    - Kanclerz Niemiec Angela Merkel w wywiadzie dla telewizji Deutsche Welle ostro skrytykowała w środę wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

  4. StanislawPietrow 20.09.2017

    Zmarł człowiek, który "uratował świat"

    Rodzina rosyjskiego oficera Stanisława Pietrowa - nazywanego człowiekiem, który uratował świat przed wojną nuklearną - potwierdziła informację o jego śmierci. W 1983 roku Pietrow słusznie ocenił, iż sygnał o ataku rakietowym USA na ZSRR jest błędny.

  5. Katalonia 20.09.2017

    Hiszpańskie media: Katalonia bez szans na referendum

    Władze Katalonii zostały, zdaniem hiszpańskich mediów, pozbawione możliwości organizacji referendum niepodległościowego w tym regionie. Trudności mają wynikać z zatrzymania 14 urzędników odpowiedzialnych za plebiscyt i przejęcia ważnych materiałów wyborczych.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook