Jedynie prawda jest ciekawa


Wyszehrad i Paryż jak równy z równym w Unii

23.06.2017

Szefowie państw wyszehradzkich rozmawiali z prezydentem Francji o polityce migracyjnej, przyszłości wspólnego rynku (szczególnie o dyrektywie ws. delegowania pracowników), a także o sprawach klimatu i obronności. Spotkanie, które odbyło się przed dzisiejszą sesją szczytu UE w Brukseli, zostało zorganizowane z inicjatywy premier Beaty Szydło i trwało znacznie dłużej, niż przewidziano.

"Liczymy, że dialog polityczny między Francją a Europą Środkową będzie się odbywał w sposób bardziej uporządkowany, bez stereotypów" – powiedział polski wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański po spotkaniu szefów rządów V4 z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Jak zaznaczył wiceszef MSZ, premierzy V4 oraz prezydent Macron zgodzili się, że w ramach Unii Europejskiej istnieją poważne rozbieżności w kwestiach migracji, wspólnego rynku, klimatu i obrony. Ich zdaniem, potrzebny jest więc bardziej intensywny dialog.

"Polska podtrzymała swoją gotowość do tego, by taki dialog organizować i ułatwiać po to, aby przekroczyć te bariery, które dzisiaj uniemożliwiają podjęcie decyzji w większości wymienionych spraw. Umówiliśmy się na kontynuowanie tego typu spotkań w najbliższej przyszłości" – powiedział Szymański. Dodał, że spotkanie powinno przyczynić się do lepszego zrozumienia przez Francję "dobrze umotywowanych interesów Europy Środkowej w związku z integracją europejską". Jak zaznaczył, dla Polski ten poziom zrozumienia w Paryżu był do tej pory niezadowalający.

Szymański zaznaczył, że między V4 a Francją nie ma żadnego konfliktu wartości, ale zdarza się, że są interpretowane w inny sposób: "Nie mamy gotowości do tego, aby przyjmować tylko jednostronną, proponowaną przez kogokolwiek interpretację tych wartości. Nie oczekujemy dyktowania interpretacji poszczególnych wartości we wszystkich, nawet najbardziej delikatnych sprawach ze strony innych państw członkowskich albo instytucji unijnych".

Wiceszef MSZ dodał, że premier Polski przedstawiła bardzo wyraźne oczekiwanie, aby komunikacja wzajemna nie odbywała się w sposób, zaprezentowany w ostatnim wywiadzie prezydenta Francji dla liberalnej prasy europejskiej, ponieważ tego typu komunikacja nie budzi zaufania.

Retoryka to jedno, a gospodarka to drugie

"Relacje polsko-francuskie nie odbiją się na budżecie i funduszach strukturalnych w kolejnej unijnej perspektywie finansowej" - ocenił wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem, jak wyraźnie wskazano w ostatnich decyzjach Rady Europejskiej, nie ma uzależnienia w dystrybucji funduszy strukturalnych od jakiś innych parametrów, które zdaniem niektórych komisarzy KE powinny być dzisiaj weryfikowane.

Wskazał, że widzi wiele francuskich projektów w Polsce, np. ostatnio spotkał się z najwyższym kierownictwem w dużym stopniu francuskiego koncernu, który ma nowe plany inwestycyjne w Polsce. "Czym innym jest retoryka medialna, a czym inne są konkretne decyzje biznesowe, które świadczą o zaufaniu do naszego kraju" - podkreślił wicepremier.

PAP/EPA

Fot. PAP/EPA/Emmanuel Dunand

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook