Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wspólna konferencja Dudy i Tuska w Brukseli

18.01.2016

Jako Polacy oczekujemy, że będziemy szanowani w Europie! - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas wspólnej konferencji z Donaldem Tuskiem.

Wcześniej obaj politycy spotkali się na spotkaniu w cztery oczy (trwało ono prawie dwukrotnie dłużej niż pierwotnie zaplanowano) oraz na roboczych rozmowach obu delegacji.

Tusk rozpoczął konferencję od krótkiego przemówienia:

- Dla nas obu to jest ważny osobiście dzień, to pierwsze tego typu spotkanie od czasu, gdy prezydent Duda objął swój urząd. A i sam kontekst jest bardzo interesujący - kontekst spraw polskich. Z dużą satysfakcją odnotowałem wspólnotę poglądów co do strategicznych działań. (…) Rozmawialiśmy o głównych problemach obecnych w dzisiejszej europejskiej polityce. Mamy bardzo podobne oceny zarówno działań w kontekście Brexitu. W interesie UE i Polski jest, by Wielka Brytania pozostała członkiem UE. Co do tego nikt nie ma wątpliwości. Musimy wypracować sensowny kompromis - ocenił przewodniczący Rady Europejskiej.

Tusk ocenił też, że „Polska od lat współtworzy strategię Europy”. Tusk podzielił też ocenę prezydenta Dudy ws. Nord Stream 2.

- Rozmawialiśmy też o polskim kontekście, o sytuacji w Polsce - także w związku z decyzjami, jakie podjęła Komisja Europejska. Chcę podkreślić, panie prezydencie, że także nasza rozmowa w cztery oczy potwierdziła, że interes Polski i interes UE jest jeden. Polska nie ma wrogów w UE, możemy powiedzieć o różnych interesach państw członkowskich. Ale od samego początku obecności Polski w UE widać wyraźnie, że to, co służy UE, służy Polsce. A to, co służy Polsce jest dobre dla UE jako całości - dodawał Tusk.

Szef Rady Europejskiej zaapelował, by nie przesadzać w ocenie tego, co dzieje się w Polsce jak i Europie.

- Trzeba podtrzymywać polityków w Polsce i Europie od agresywnych zachowań. Polska nie ma wrogów w Europie. Chcę sprostować tezy o spiskach, jakie ktoś w Brukseli miałby kreować. W Brukseli pracuje się w dzień, nie w nocy i to nie sprzyja spiskom - dodawał.

Były premier mówił też kilka okrągłych zdań o tym, że Polska jest częścią Zachodu. Nawiązał też do konieczności podziału władzy.

- Udało się przenieść z tej złej części świata do tej dobrej. Zdaję sobie sprawę, że wymogi propagandy są takie, że trzeba czasem mocno kogoś uderzyć. (…) Ale by mówić prawdziwie i o Polsce i Europie. Narracja, że polska sytuacja gospodarcza jest katastrofalna mogła doprowadzić do tego, że ktoś w to uwierzył. Ostatni rating S&P jest przesadzony, ale pokazuje, że od czasu do czasu ktoś może uwierzyć. Cieszę się, że prostowali to urzędnicy nowego rządu. Te słowa były i dla mnie satysfakcją - zaznaczył Tusk.

Przewodniczący Rady Europejskiej powiedział też Dudzie, że „zawsze jest czas, by przejść na jasną stronę mocy”.

Z kolei prezydent Andrzej Duda przekonywał, że rozmowa z Tuskiem rozpoczęła się od problemu Polski z KE.

- Polska przeszła na dobrą stronę mocy już dawno - przede wszystkim dlatego, że zawsze byli w Polsce ludzie po dobrej stronie mocy, którzy uważali, że jesteśmy po stronie Zachodu. Mówili tylko, że popełniano błąd, sprzedając Polskę w obręb sowieckiej strefy wpływów po II wojnie. Pokolenie mojego ojca walczyło, byśmy się mogli z tego wyrwać - wyrwaliśmy się i chyba nikt trzeźwo myślący nie ma wątpliwości, że niezależnie kto w Polsce rządzi, Polska jest beneficjentem przynależności do UE - ocenił.

Głowa polskiego państwa mówiła też o konieczności tego, by Wielka Brytania pozostała w UE.

- My jako Polacy oczekujemy, że będziemy szanowani w Europie. (…) Apeluję o stonowanie dyskusji, o to, by była to prawdziwa debata i dialog. Liczę na chłodny dialog oparty o fakty - rzeczywiste, a nie wykreowane medialnie, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością - podkreślił Duda.

Prezydent Duda zaapelował o uczciwy dialog oparty o fakty.

- Mam nadzieję, że już do tego dialogu dochodzi, że będzie debata w PE, że będą przedstawione informacje ze strony rządu. (…) W Polsce nie dzieje się nic nadzwyczajnego - to spory o charakterze politycznym, ale to nie są spory, które dotyczyłyby podejścia do spraw europejskich - podkreślił Duda.

- Polska jak każdy kraj ma swoją specyfikę. Nastąpiła zmiana władzy, która niesie ze sobą konsekwencje - rozumiem, że nie wszyscy się z tym zgadzają i jest to trudne. Ale zmiana władzy nie jest niczym nadzwyczajnym. Gorzej jeśli władza się nie zmienia, bo zawsze powstaje pytanie, czy to jeszcze kraj demokratyczny - dodawał.

Prezydent mówił przy tym, że w Polsce panuje swoboda wypowiedzi, a jeśli chodzi o europejskie sprawy, to stanowisko Warszawy wobec ewentualnego wyjścia Wielkiej Brytanii z UE jest krytyczne.

- Byłoby to bardzo groźne. Jakiś kompromis trzeba znaleźć. (…) Jeśli chodzi o Nord Stream 2, to ta inwestycja nie ma nic wspólnego z ekonomią. Jest negatywna ekonomicznie - ocenił prezydent Polski.

Nawiązując do kwestii uchodźców, prezydent Duda podkreślił, że nowy rząd podtrzymuje ustalenia poprzedniego gabinetu.

- Chciałbym bardzo mocno podkreślić - rozumiemy sytuację, pamiętamy o naszej przeszłości i jesteśmy otwarci na każdego, kto chciałby w Polsce poszukiwać pomocy i ta pomoc będzie mu należna. Ale chcemy, by ci, którzy przyjeżdżali do Europy, ratując swoje zdrowie i szukając przestrzeni wolności, chciałbym, byśmy zachowali podstawowe prawa tych ludzi - zaznaczył prezydent.

Duda mówił też o pomocy humanitarnej w obozach dla uchodźców w różnych krajach, by po zakończeniu wojny mogli wrócić do swoich krajów. Z drugiej zaś strony mówił o wysiłkach zmierzających wyciszenia konfliktów - również tego na Ukrainie.

- Zmiana granic siłą jest niebezpiecznym precedensem. Tylko prawo międzynarodowe dobrze przestrzegane jest gwarancją pokoju. Jeśli będziemy akceptowali bezkarne łamanie norm prawa międzynarodowego, będziemy mieli do czynienia z sytuacją, że pokój w tej części świata będzie zagrożony - kontynuował.

Duda w nawiązaniu do pytań dziennikarzy zaapelował jeszcze raz o „obiektywne spojrzenie na Polskę”.

- Jakieś zacietrzewienie czy brak obiektywnego sprawdzenia doprowadza do eskalacji niepotrzebnych emocji i dyskusji. Nie służy to ani jedności europejskiej, ani interesom naszego kraju, ani rozwijaniu współpracy -  dodał.

Tusk odparł zaś, że w agendzie na najbliższe szczyty Rady Europejskiej nie ma zaplanowanej dyskusji o Polsce.

- Aby sytuacja wewnętrzna w danym kraju stała się przedmiotem szczytu, potrzebne są procedury formalne. Ale jest i mój pogląd na sprawę. Nie uważam, aby dobrym pomysłem była dyskusja na Radzie Europejskiej o sytuacji w Polsce. Chcę podkreślić to z całą mocą: kluczowe dla Polski dzisiaj jest utrzymanie bardzo dobrej reputacji i opinii, jaką Polska wypracowała sobie przez ostatnie 25 lat – podkreślił przewodniczący Tusk.

Tusk ocenił, że „dzisiaj reputacja Polski mocno się zachwiała”.

- Nie jestem entuzjastą ani autorem decyzji KE. Ale jest to szansa dla Polski. Problem jest w tym, że krytycznie o Polsce dyskutowano na całym świecie - i nie jest to efekt jakiegoś spisku. (…) Kluczem jest jednak to, co się dzieje, a nie to, co się mówi. Cieszę się, że premier Szydło i inni urzędnicy mogą tłumaczyć i przekonywać do racji rządu polskiego -  podkreślił.

Jak mówił Tusk, „wszyscy jedziemy na tym samym wózku, bo Polska jest potrzebna UE, a UE jest potrzebna Polsce”.

- Warto chłodzić rozgrzane głowy i dyscyplinować tych, którzy przesadzają z jakiejkolwiek pozycji się wypowiadają - dodał.

Andrzej Duda zaś zaznaczył, że Polacy są zadowoleni, iż przewodniczący Tusk zajmuje stanowisko szefa Rady Europejskiej.

Choć przewodniczący Rady ma na swoich barkach sprawy europejskie, wielką odpowiedzialność za przyszłość Europy, to jednak siłą rzeczy ponieważ jest dzisiaj Polakiem, ma spojrzenie na tę kwestię takie, jak patrzy się z Europy Środkowej. Zawsze to troszeczkę inne spojrzenie niż Zachodu, co wprowadza korzystne elementy do dyskusji. (…) Jeśli chodzi o sprawę polską, to przewodniczący Tusk jeszcze do niedawna był premierem Rzeczypospolitej - nie muszę mu tłumaczyć spraw polskich, jest w kontakcie z krajem i może analizować polskie media. (Tusk przerwał wówczas, sugerując, że „nie wszystko rozumie”, Duda odparł: „To godna pochwały skromność”). - (…) Sprowadzenie tego na grunt spokojnej rozmowy jest sprawą podstawową. Liczę, że tak będzie odbywał się ten dialog -  zaznaczył Duda.

Zdaniem Tuska polski interes jest zależny od tego, jak bardzo będzie spójna i lojalna Unia Europejska.

Pytany bezpośrednio o sprawę oceny działań Komisji Europejskiej, Tusk powtarzał przekaz o tym, że „Polska nie ma wrogów w Brukseli”.

- Chciałbym, by moja ojczyzna uniknęła sytuacji, w której jest pod krytycznym komentarzem. Wiem, że KE działa z dobrą wolą - jej intencją jest wyjaśnienie problemu, a nie upokarzanie Polski, chociaż wyobrażam sobie, że ten cel można wypracować innymi metodami - stwierdził Tusk.

W Brukseli prezydent Duda spotka się jeszcze z sekretarzem generalnymNATO Jensem Stoltenbergiem, a w Mons z naczelnym dowódcą sił NATO w Europie generałem Philipem Breedlove’em. Ma to być zasadnicza część wizyty Dudy w Belgii.

maf

[FOTO: PAP/ EPA]

Warto poczytać

Facebook