Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Włoski premier szantażuje

19.02.2016

"Drodzy przyjaciele, koniec żartów. Solidarność nie może polegać tylko na braniu" - mówił premier Renzi. Sugeruje jednocześnie, że kraje takie jak Polska mogą stracić unijne fundusze. Za sprzeciw wobec przyjmowania migrantów.

Za szantaż polityczny wobec Węgier i pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej (V4) uznał w piątek rzecznik rządu węgierskiego Zoltan Kovacs groźbę premiera Włoch Matteo Renziego dotyczącą obcięcia unijnych funduszy - poinformowała agencja MTI.

Kovacs powiedział w publicznej telewizji, że państwa V4 zdecydowanie stoją na stanowisku, iż nie ma miejsca na obowiązkowe przydziały uchodźców i nie to będzie rozwiązaniem dla Europy.

Zdaniem Kovacsa dotychczasowa polityka imigracyjna poniosła fiasko, bo była niewykonalna, i że w interesie wszystkich państw jest realizowanie dotychczasowych inicjatyw i deklaracji. Powiedział, że potrzebne jest na przykład porozumienie między UE i Turcją oraz dotrzymywanie przez Grecję zasad strefy Schengen.

Według niego oprócz wystąpienia państw Grupy Wyszehradzkiej niewiele podjęto w ostatnim czasie działań, które mogłyby powstrzymać nielegalną imigrację.

Włoskie media poinformowały w piątek, przytaczając wypowiedź Renziego podczas szczytu w Brukseli, że zagroził on krajom Europy Środkowo-Wschodniej obcięciem unijnych funduszy, jeśli nie wykażą solidarności w sprawie migrantów.

Włoska agencja Ansa, a za nią prasa zacytowała słowa, które Renzi skierował podczas unijnej kolacji do przywódców krajów Europy Środkowo-Wschodniej: "Drodzy przyjaciele, koniec żartów. Solidarność nie może polegać tylko na braniu".

"Rozpoczyna się faza planowania funduszy na rok 2020. Albo będziecie solidarni w dawaniu i braniu, albo my, płacący składki, przestaniemy być solidarni. A potem zobaczymy" - miał oświadczyć włoski premier. Tak zareagował na sprzeciw państw Europy Środkowo-Wschodniej wobec przyjmowania migrantów, przybywających na wybrzeża Włoch i Grecji.

We wrześniu 2015 roku państwa UE zgodziły się na przejęcie od Włoch i Grecji w sumie 160 tysięcy uchodźców w ciągu dwóch lat. Miało to odciążyć te dwa kraje, zmagające się z napływem migrantów przez Morze Śródziemne. Jednak program relokacji uchodźców wciąż działa bardzo słabo. Od jego uruchomienia w październiku ubiegłego roku do 10 lutego udało się przemieścić jedynie 497 przybyłych do Włoch i Grecji osób. Komisja Europejska winą za to obarcza państwa członkowskie, które nie realizują przyjętych zobowiązań.

TK,PAP
[Fot. PAP/EPA]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook