Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Większość sprawców napaści z Kolonii to imigranci

08.01.2016

Dziennik „Die Welt” dotarł do policjantów pełniących służbę w sylwestra w Kolonii. Funkcjonariusze zaprzeczyli informacjom podanym przez szefa policji w Kolonii Wolfganga Albersa, że nieznana jest tożsamość sprawców molestowania dziesiątek kobiet.

„Większość z tego tłumu to byli Syryjczycy, którym chodziło o seksualną rozrywkę”– cytują dziennikarze funkcjonariuszy. Policja w Kolonii w noc sylwestrową, gdy w okolicach dworca doszło do napaści seksualnych, skontrolowała kilkudziesięciu podejrzanie zachowujących się mężczyzn, z których część stanowili uchodźcy.

„Z tego, co mi wiadomo, w co najmniej 80 przypadkach sprawdzono dokumenty tożsamości, dokonano zatrzymań i aresztowań” - powiedział gazecie „Welt am Sonntag” regionalny szef związku zawodowego policji (GdP) Arnold Plickert.

„Według moich kolegów wielu skontrolowanych mężczyzn przedstawiło zaświadczenia o rejestracji wydane przez Federalny Urząd Migracji i Uchodźców”– dodał Plickert, zaznaczając, że „wśród sprawców z pewnością byli uchodźcy”. Jak zaznacza „Der Stern”, nie jest jasne, dlaczego akurat ci mężczyźni zostali wylegitymowani.

Wcześniej „Welt am Sonntag” pisał, powołując się na jednego z policjantów, że „tylko w przypadku niewielkiej mniejszości skontrolowanych osób chodziło o mieszkańców krajów Afryki Północnej, w większości byli to Syryjczycy”.

„To stoi w sprzeczności z informacjami przekazywanymi początkowo, że sprawcami molestowania seksualnego i kradzieży byli młodzi mężczyźni z Afryki Północnej, są oni bowiem znani policji jako „problematyczne środowisko przestępcze” - wskazuje niemiecka telewizja Deutsche Welle.

Także lokalny dziennik „Koelner Stadt-Anzeiger” podawał za źródłami w kręgach policyjnych, że „kierownictwo policji już w noc sylwestrową było świadome, że w przypadku wielu spośród około 100 skontrolowanych młodych mężczyzn chodziło o uchodźców z Syrii, Iraku i Afganistanu, którzy mieszkali w Niemczech od niedawna”.

Policja informowała w czwartek, że zidentyfikowała dotychczas 16 osób podejrzanych o udział w napaściach seksualnych i rabunkowych na kobiety w sylwestra w Kolonii. Liczba zawiadomień o popełnieniu przestępstwa składanych przez ofiary molestowania wzrosła do 121. W Hamburgu, gdzie miały miejsce podobne incydenty, zgłosiły się 53 poszkodowane. Trzy czwarte zgłoszeń dotyczy napaści seksualnych.

Policjanci zaprzeczyli także doniesieniom władz, które twierdziły, że napastnikom zależało jedynie na kradzieży.

„W rzeczywistości było zupełnie inaczej” - nmówił jeden z kolońskich policjantów w rozmowie z „Welt am Sonntag”. „Arabskim sprawcom chodziło przede wszystkim o czyny seksualne, czy mówiąc z ich punktu widzenia: o seksualną rozrywkę” - dodał.

W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia grupa ponad 1000 mężczyzn, według policji "o wyglądzie wskazującym na pochodzenie z krajów arabskich lub Afryki Północnej", zebrała się w okolicach dworca głównego w Kolonii i pobliskiej katedry. Młodzi mężczyźni obrzucali petardami innych uczestników zabawy pod gołym niebem.

Zdaniem funkcjonariuszy sposób postępowania napastników był zawsze podobny: grupa mężczyzn otaczała ofiarę i zaczynała ją obmacywać i ściągać z niej ubranie. Niektórzy, nawet nie biorący udziału w bezpośredniej napaści blokowali kobietom drogę ucieczki. Wiadomo, że doszło do co najmniej dwóch gwałtów.

Wydarzenia w Kolonii przeraziły Niemców. Zaczęli na potęgę kupować gaz pieprzowy, pistolety gazowe i paralizatory. W sklepie internetowym Amazon zamówienia na gaz pieprzowy wzrosły o...600 procent.

„W Niemczech zapanował strach. Skończyły nam się zapasy gazu pieprzowego i paralizatorów” - mówi w rozmowie z tygodnikiem „Focus” Kai Prase, prezes spółki DEF-TEC Defense Technology we Frankfurcie, jednego z największych producentów środków odstraszających i obronnych w Niemczech.

Tymczasem na jaw wychodzą kolejne przypadki napaści seksualnych i gwałtów, popełnionych przez uchodźców i ukrywanych przez policję. Jak donosi „Die Welt” czterech Syryjczyków zgwałciło w noc sylwestrową dwie niemieckie nastolatki w Weil am Rhein w Badenii-Wirtembergii.

„Dziewczyny mają 14 i 15 lat. Syryjczycy, z których trójka jest niepełnoletnia, gwałcili je przez wiele godzin” - pisze gazeta. Sprawa była utrzymywana przez policję w tajemnicy, by „uniknąć prowokowania nastrojów anty-imigranckich".

Ryb, DW, Welt.de, Focus.de

Fot. [web.de]

Warto poczytać

Facebook