Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wicekanclerz Niemiec ostrzega przeciwników imigracji

10.08.2015

Sigmar Gabriel ostrzega, że sprzeciw wobec przyjmowaniu uchodźców z Afryki, może spowodować poważne konsekwencje dla kilku państw.

Wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel skrytykował kraje niechętne przyjmowaniu uchodźców. Zarzucił im traktowanie UE wyłącznie jak źródła zysku. Ostrzegł, że nierozwiązany problem imigrantów może doprowadzić do ograniczenia swobody podróżowania po Europie.

"Niezdolność do stworzenia lepszego systemu rozdziału uchodźców pomiędzy kraje UE jest hańbą dla Europy" - powiedział Gabriel w wywiadzie, który ukazał się w poniedziałkowym wydaniu tabloidu "Bild".

Niemcy, Szwecja i Austria przyjmują większość imigrantów - podkreślił polityk niemieckiej SPD. Jak zaznaczył, "są jednak kraje, które nie przyjmują uchodźców lub przyjmują tylko niewielką liczbę". "Potrzebny jest uczciwy system podziału. W kwestii uchodźców Europie grozi utrata humanizmu" - powiedział Gabriel.

Odnosząc się do tych krajów UE, które sprzeciwiają się udzieleniu schronienia większej liczbie uciekinierów, Gabriel powiedział, że "część krajów UE uważa Europę za rodzaj wspólnoty służącej osiąganiu zysków, w której się uczestniczy tylko wtedy, gdy można dostać pieniądze". Gdy trzeba przejąć odpowiedzialność, kraje te wycofują się - zauważył socjaldemokrata. "Kto postępuje w ten sposób, ten zniszczy Europę" - dodał Gabriel.

Układ z Schengen, umożliwiający swobodne przemieszczanie się bez kontroli granicznych, "znajdzie się pod presją, jeśli imigranci będą napływać tylko do kilku wybranych krajów" - zaprosił niemiecki polityk. Może dojść do tego, że wielu (obywateli) będzie się domagało przywrócenia dawnych granic. Musimy temu zapobiec - wyjaśnił Gabriel.

Na szczycie pod koniec czerwca przywódcy UE zobowiązali się do przejęcia od narażonych na presję migracyjną Włoch i Grecji 40 tysięcy imigrantów, potrzebujących międzynarodowej ochrony (głównie z Syrii i Erytrei), a także do przesiedlenia z obozów poza Unią 20 tysięcy uchodźców w ciągu dwóch lat.

Polska zadeklarowała, że będzie gotowa przyjąć 2 000 osób w ramach unijnych planów relokacji i przesiedlania uchodźców.

Odrzucono jednak wyliczenia dokonane przez Komisję Europejską, która chciała z góry narzucić, ilu uchodźców miałoby trafić do poszczególnych państw.

Polska gotowa będzie przejąć od Włoch i Grecji 1 100 osób oraz zaoferuje 900 miejsc dla uchodźców przesiedlanych bezpośrednio z obozów poza UE. Udziału w projekcie odmówiły m. in. Węgrzy.

mly/PAP

[fot. Wikimedia Commons]

Słowa kluczowe:

Niemcy

,

kanclerz

,

imigracja

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook