Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Węgry boją się katastrofy humanitarnej

11.09.2015

Węgry boją się katastrofy humanitarnej, a rząd Viktora Orbana rozważa zorganizowanie referendum, w którym naród miałby wypowiedzieć się na temat unijnego podziału kwot uchodźców - donosi węgierska prasa.


Jak relacjonuje korespondent PAP w Budapeszcie, gazety piszą o tym, że rząd, który zmienił prawo tak, by można było wsadzać do więzienia uchodźców nielegalnie przekraczających granicę, szykuje się do wprowadzenia stanu kryzysowego. Od przyszłego tygodnia na granicy ma pojawić się armia.

Organizacje humanitarne alarmują, że Węgry nie chcą zapewnić uchodźcom ludzkiego przyjęcia, dachu nad głową i sprawnej rejestracji; rząd tymczasem odpowiada: robimy co możemy - czytamy w prasie.

W czwartek serbskie media poinformowały o rekordowej fali uchodźców na granicy serbsko-węgierskiej. Zasieki z drutu kolczastego wzdłuż 175-kilometrowej granicy nie zdołały powstrzymać napływu imigrantów. Uchodźcy chcą zdążyć przed wejściem w życie na Węgrzech w przyszłym tygodniu zaostrzonych przepisów dotyczących imigracji. Przewidują one m.in. kary za nielegalne przekroczenie granicy.

MSW w Budapeszcie zaproponowało wprowadzenie stanu kryzysowego w związku z masowym napływem imigrantów; decyzja zapadnie we wtorek. Armia przygotowuje się na wejście w życie nowych przepisów. W środę wieczorem zaczęły się manewry, na których żołnierze ćwiczą wspieranie policji w ochronie granic.

Tymczasem skutki trwającej od tygodni blokady dworca kolejowego Keleti spowodowanej kryzysem uchodźczym odczuwają też zwykli mieszkańcy Budapesztu, z którymi rozmawiała PAP. Wielu narzeka, choć jednocześnie podkreślają, że współczują uchodźcom starającym się dostać do lepszego świata.

Widzę tu samych młodych ludzi więc myślę sobie, że w Syrii zostali już tylko starcy. Muszą tu przyjeżdżać, bo nie mają wyjścia. Ale zastanawiam się, dlaczego nie jadą do państw arabskich. Nie mam pojęcia, dlaczego ich tam nie wpuszczają - mówi jedna z rozmówczyń PAP.

Bardzo im współczuję, zwłaszcza, kiedy widzę rodzinę z sześciorgiem dzieci - deklaruje inny z mieszkańców Budapesztu.


Powinno się ukarać tych, którzy to spowodowali. Nie tych tutaj, oni są tylko ofiarami - podkreśla kolejny.

Media donoszą o rekordowej fali uchodźców na granicy serbsko-węgierskiej. Zasieki z drutu kolczastego wzdłuż 175-kilometrowej granicy nie zdołały powstrzymać napływu imigrantów. Uchodźcy chcą zdążyć przed wejściem w życie na Węgrzech w przyszłym tygodniu zaostrzonych przepisów dotyczących imigracji. Przewidują one m.in. kary za nielegalne przekroczenie granicy.

MSW w Budapeszcie zaproponowało wprowadzenie stanu kryzysowego w związku z masowym napływem imigrantów; decyzja zapadnie we wtorek. Armia przygotowuje się na wejście w życie nowych przepisów. W środę wieczorem zaczęły się manewry, na których żołnierze ćwiczą wspieranie policji w ochronie granic.

ansa/PAP

[fot. PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

Węgry

,

migracja

,

katastrofa

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook