Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ukraina dekomunizuje miasta

04.02.2016

Ukraiński parlament przyspiesza proces dekomunizacji.

Nazwy ponad 170 miejscowości zmienił w czwartek parlament Ukrainy w ramach trwającej od ubiegłego roku dekomunizacji. Lokalne samorządy mogły uczynić to same, jednak nie zdołały podjąć decyzji w tej sprawie na czas.

Deputowani Rady Najwyższej postanowili, że miastu Artiomowsk w obwodzie donieckim zostanie przywrócona jego historyczna nazwa Bachmut. Dzierżyńsk stanie się Toreckiem, a miasto Krasnyj (czerwony) Łyman - Łymanem. Portowy Illicziwsk nad Morzem Czarnym będzie z kolei nosił nazwę Czornomorsk.

Posłowie nie zajęli się jednocześnie Dniepropietrowskiem, który został tak nazwany na cześć działacza bolszewickiego i jednego z organizatorów Wielkiego Głodu z lat 1932-1933, Grigorija Pietrowskiego (Hryhorija Petrowskiego). Nie podjęli także decyzji odnośnie Kirowohradu; w obu miastach wciąż trwają spory co do nowych nazw.

Zgodnie z ustawami dekomunizacyjnymi na przywrócenie historycznych nazw, bądź nadanie nowych, samorządy lokalne miały czas do listopada 2015 roku. Instytut Pamięci Narodowej w Kijowie informował w zeszłym roku, że z map Ukrainy muszą zniknąć dotychczasowe nazwy aż 877 miejscowości. Najwięcej z nich znajdowało się na wschodniej Ukrainie. Zachodnia część kraju rozwiązała tę kwestię jeszcze na przełomie lat 80. i 90.

Ukraiński parlament przyjął pakiet ustaw dekomunizacyjnych w kwietniu 2015 roku; weszły one w życie miesiąc później. Ustawy te zakazują propagandy komunizmu i nazizmu oraz ich symboli i uznają komunistyczny system totalitarny lat 1917-1991 za system przestępczy. Za przestępczy uznano też nazistowski system totalitarny. Wprowadzono zakaz propagowania nazizmu, narodowego socjalizmu i związanych z nimi symboli.

Jedna z ustaw mówi o statusie prawnym bojowników walk o niepodległość Ukrainy. Uznano za nich wszystkich, którzy uczestniczyli w różnorodnych formach walki o niezawisłość kraju w XX wieku. Ustawa zakłada m.in. karanie wszystkich tych, którzy okazywaliby lekceważenie kombatantom i negowali celowość ich walki.

lap/PAP

[fot. FreeImages]

Warto poczytać

Facebook