Jedynie prawda jest ciekawa

Ujawniono tajny dokument niemieckiej armii. To sześć scenariuszy potencjalnych zagrożeń

08.11.2017
bundeswehra08112017
Ujawniono tajny dokument niemieckiej armii. To sześć scenariuszy potencjalnych zagrożeń

Tygodnik Der Spiegel wszedł w posiadanie dokumentu, który przygotowali planiści niemieckiej armii. Jego autorzy przewidują sześć możliwych scenariuszy, które mogą stanowić zagrożenie dla Niemiec i świata.

Czego boją się Niemcy? Według autorów raportu najgroźniejszy dla Niemiec jest rozpad UE – albo jako powolny proces, gdzie kolejne państwa odchodzą jedno po drugim, albo jako natychmiastowa erozja unijnych struktur władzy. Ma to według nich doprowadzić do ogólnoeuropejskiego kryzysu. Niewiele w jego uśmierzeniu pomogą Stany Zjednoczone i ostatecznie sojusz pomiędzy Europą Zachodnią i USA zostanie zniszczony.

Oczywiście jest to najgorszy możliwy – z niemieckiej perspektywy – wariant. Autorzy zauważają jednak, że wystarczy zahamowanie postępu integracji i kilka państw opuszczających UE na wzór

Wielkiej Brytanii aby Europa przestała się liczyć na światowych rynkach.
Niemcy boją się również tego, że państwa Europy Wschodniej i Centralnej, jak Polska, Węgry czy Słowacja, powołają coś w rodzaju własnej Unii – nazywanej przez nich Blokiem Wschodnim. Zjednoczenie wschodu i wyrwanie się spod wpływu UE może całkowicie przeorientować sytuację geostrategiczną Niemiec i obniżyć ich znaczenie polityczne.

Ryzyko radykalizacji

Niemieckie wojsko obawia się także napięć wewnętrznych i wzrostu ekstremizmu. Nie chodzi tutaj tylko o ekstremizm religijny i związany z nim terroryzm, ale także o wzrost znaczenia skrajnie lewicowych czy prawicowych partii i organizacji. Niemcy doskonale wiedzą z czym to się wiąże – nie tak znowu dawno temu lewicowy terroryzm Rote Armee Fraktion i podobnych grup był dla nich większym problemem niż obecny terroryzm islamski. Już teraz organizacje polityczne z obu stron barykady działają zdecydowanie brutalniej niż jeszcze dekadę temu, i nic nie wskazuje aby proces ten miał zahamować.

Zagrożenie może też być natury ekonomicznej. Autorzy raportu zwracają uwagę na to, że w niektórych państwach EU może powrócić tzw. kapitalizm państwowy – system, gdzie pozornie wolny rynek jest pod bardzo dużą kontrolą państwa, jak dzieje się dziś w np. Rosji. Może to doprowadzić do protekcjonizmu gospodarczego poszczególnych państw i zahamowania globalizacji. Niemcy są trzecim największym eksporterem na świecie, a w zeszłym roku różnica pomiędzy eksportem a importem wyniosła rekordowe 310 miliardów dolarów. Zamknięcie granic dla towarów i narzucenie ceł oznaczałoby, że potężna niemiecka gospodarka przeżyłaby kryzys, który mógłby spowodować zawalenie się ich rozbudowanego systemu świadczeń socjalnych i spowodowany tym kryzys wewnętrzny.

Niemieckie Ministerstwo Obrony zwraca uwagę, że ten raport ma funkcje czysto analityczne i nie wiążą się z nim żadne konkretne decyzje. Można jednak spekulować, że – podobnie jak dzieje się to w chociażby USA – posłuży on do planowania uzbrojenia, liczebności czy struktury armii.

Sam fakt, że niemieckie wojsko przygotowało taki dokument jest poniekąd sensacją. Praktyka pisania tego typu analiz dotychczas była kojarzona raczej z państwami anglosaskimi, a niemieckie wojsko wolało unikać przewidywań geopolitycznych w tak szerokim horyzoncie czasowym, głównie z racji ich małej dokładności. Według Der Spiegel powodem zmiany podejścia niemieckich wojskowych mogła być aneksja Krymu przez Federację Rosyjską i wybuch wojny na Ukrainie, który zastał ich całkowicie nieprzygotowanych.

CS149FOTMINI

Czas Stefczyka 149/2017

PDF (4,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook