Jedynie prawda jest ciekawa

Turcja nie zamknie granic przed uchodźcami z Syrii

06.02.2016

Granica Turcji pozostaje otwarta dla uchodźców z Syrii, uciekających przed atakami wojsk reżimu syryjskiego na Aleppo - poinformował w sobotę w Amsterdamie szef tureckiej dyplomacji Mevlut Cavusoglu. UE obawia się kolejnej dużej fali uchodźców.

Kryzys migracyjny był tematem sobotniej dyskusji unijnych ministrów spraw zagranicznych w Amsterdamie, na które zaproszono także przedstawicieli państw Bałkanów Zachodnich i Turcji. Po zakończeniu spotkania turecki minister powiedział, że granica jego kraju pozostaje otwarta dla uciekinierów z Syrii. Według niego 5 tysięcy osób już dotarło do Turcji, a w stronę granicy zmierza jeszcze około 50-55 tysięcy syryjskich uciekinierów, głównie z okolic Aleppo, które jest celem
ofensywy wojsk lojalnych wobec prezydenta Syrii Baszara el-Asada, wspieranych przez lotnictwo rosyjskie.

"Utrzymujemy politykę otwartych drzwi dla ludzi uciekających z Syrii" - powiedział turecki minister dziennikarzom w Amsterdamie. "Nie możemy zostawić ich samych sobie, bo trwają naloty (rosyjskiego lotnictwa) - dodał - Atakowane są szkoły, szpitale i ludność cywilna". "Ktoś musi powstrzymać Rosję" - zaapelował Cavusoglu.

UE zatwierdziła w tym tygodniu utworzenie funduszu w wys. 3 mld euro na pomoc dla uchodźców syryjskich przebywających w Turcji. UE i Turcja uzgodniły też w listopadzie ub. roku plan działań, mający na celu zahamowanie fali migracji do Unii, ale na razie jego wdrażanie przebiega opornie. "Trzeba zagwarantować dwie rzeczy: pomoc dla Turcji w zapewnieniu gościny i ochrony uchodźcom w pobliżu ich ojczyzny, oraz to, by lepiej kontrolować napływ migrantów poprzez decyzje Ankary dotyczące polityki wizowej oraz walkę z siatkami przemytników ludzi, którzy działają na terytorium Turcji" - powiedziała Mogherini.

Niektórzy ministrowie podkreślali też, że kluczem do rozwiązania kryzysu migracyjnego jest zakończenie konfliktu w Syrii i zmiana postawy Rosji. Szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier powiedział, że oczekuje od wszystkich stron, by stworzono warunki dla wznowienia przerwanych rozmów pokojowych między stronami konfliktu syryjskiego i umożliwienia pomocy humanitarnej dla ludności w regionach objętych wojną. "Ponownie musimy wywrzeć polityczną presję, by wesprzeć proces pokojowy. Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek jeszcze wierzył, iż ten konflikt można rozwiązać militarnie" - powiedział Steinmeier.

bzm/PAP

[Fot. PAP/EPA]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook