Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Turcja nie chce Kurdów przy granicy

13.10.2015

Władze Turcji zapowiedziały, że nie będą tolerowały zdobyczy terytorialnych Kurdów w Syrii przy swoich granicach.

Władze w Ankarze obawiają się, że kolejne zdobycze terytorialne wspieranych przez USA kurdyjskich bojowników z Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG) powiązanych z kurdyjską Partią Unii Demokratycznej (PYD) mogą wzmóc nastroje separatystyczne wśród Kurdów na terytorium Turcji.

 

Przedstawiciele tureckich władz przewidują, że Kurdowie będą posuwać się na zachód wzdłuż turecko-syryjskiej granicy w stronę Morza Śródziemnego, i obawiają się, że będą oni chcieli stworzyć niezależne państwo kurdyjskie zajmujące tereny należące obecnie do Turcji, Syrii i Iraku.

 

Jednocześnie Waszyngton wspiera kurdyjskie siły w północnej Syrii jako skuteczne oddziały w walce z dżihadystami z Państwa Islamskiego (IS).

 

- W naszych oczach PYD jest ugrupowaniem terrorystycznym i chcemy, by wszystkie kraje brały pod uwagę możliwe konsekwencje współpracy" z Kurdami - powiedział wysoki rangą turecki urzędnik.

 

Turcy podejrzewają, że także Rosja, która od 30 września prowadzi ataki lotnicze na terytorium Syrii, wspiera kurdyjskie milicje.

 

- Przy wsparciu Rosji PYD stara się zająć tereny między (miastami) Dżarabulus i Azaz i kieruje się dalej na zachód od Eufratu. Nigdy tego nie zaakceptujemy - powiedział urzędnik.

 

Jak pisze agencja Reutera, Turcja nie poinformowała, jakie kroki może przedsięwziąć, gdyby

kurdyjskie siły rzeczywiście przekroczyły Eufrat. Ankara we wrześniu ostrzelała pozycje Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) w północnym Iraku, jednak naloty na Kurdów syryjskich byłyby bardziej ryzykowne, ponieważ mogłyby doprowadzić do konfliktu między Turcją a Stanami Zjednoczonymi i Rosją.

PAP

[FOTO: youtube.pl]

Warto poczytać

Facebook